Etiopczycy obawiają się eskalacji przemocy na tle religijnym
- 23 maja, 2007
- przeczytasz w 3 minuty
Po 11 września 2001 r. w Etiopii rośnie zagrożenie islamskim ekstremizmem. Chociaż prawie połowa Etiopczyków to muzułmanie, jednak tożsamość narodowa bardziej związana jest z Kościołem prawosławnym (przedchalcedońskim) oraz luterańskim. Właśnie interwencję etiopskich wojsk w wojnie domowej w Somalii, etiopski premier Meles Zenawi uzasadnił potrzebą zahamowania rozpowszechnienia się islamskiego radykalizmu. Dwa miesiące wcześniej doszło do starcia muzułmanów i chrześcijan w mieście Jima. Zginęło wówczas 19 osób, wielu […]
Po 11 września 2001 r. w Etiopii rośnie zagrożenie islamskim ekstremizmem. Chociaż prawie połowa Etiopczyków to muzułmanie, jednak tożsamość narodowa bardziej związana jest z Kościołem prawosławnym (przedchalcedońskim) oraz luterańskim. Właśnie interwencję etiopskich wojsk w wojnie domowej w Somalii, etiopski premier Meles Zenawi uzasadnił potrzebą zahamowania rozpowszechnienia się islamskiego radykalizmu.
Dwa miesiące wcześniej doszło do starcia muzułmanów i chrześcijan w mieście Jima. Zginęło wówczas 19 osób, wielu innych zostało rannych oraz spalono, według danych rządowych, 600 domów i 5 kościołów.
Atak na grupę modlących się chrześcijan został nagrany. Kopie nagrań rozpowszechniono po całym kraju. Zarejestrowana tam rzeź chrześcijan wstrząsnęła wieloma widzami. Aissetu Barry, chrześcijanin i dyrektor Centrum dla Międzyreligijnego Pokoju, opowiadał, że film oglądał w obecności przyjaciółki, muzułmanki, która widząc jego straszną treść przez cały czas płakała.
Tymczasem po kraju rozchodzi się pogłoska, że następnym miejscem starcia pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami będzie miasto Dese, w którym tysiące domów przylega do Gór Tossa. Przez wieki jedni i drudzy żyli ze sobą w pokoju, często współdziałając na rzecz lokalnej społeczności. Podczas rządów socjalistów w latach 70. i 80. obydwie grupy były jednakowo źle widziane przez rząd, który m.in. nie chciał wydawać pozwoleń na budowę kościołów i meczetów. Sytuacja zmieniła się po 1991 r., kiedy do władzy doszedł Meles Zenawi. To wówczas w całym kraju, jak grzyby po deszczu, zaczęły się pojawiać meczety, zazwyczaj budowane za pieniądze z Arabii Saudyjskiej i Jemenu. Islam zaczął konkurować z Kościołem prawosławnym i finansowanymi przez Amerykanów kościołami budowanymi przezwspólnoty ewangelikalne. W ostatnich latach w Dese zbudowano cztery meczety, a kolejne powstaną w niedługim czasie. Chrześcijanie również starają się otworzyć następne świątynie.
Pokojowe współżycie muzułmanów i chrześcijan w Dese zaczęło się zmieniać po ataku terrorystycznym z 11 września. Część mężczyzn zapuściło brody i więcej kobiet, co przedtem było rzadkością, zaczęło ubierać się w burki. W jednym z meczetówprzed modlitwami zaczęto budować barykadę.Najgorsza jednak zmiana nastąpiła w kontaktach międzyludzkich. Z dnia na dzień muzułmanie zaczęli separować się od chrześcijan i nawet dawni przyjaciele przestawali często ze sobą rozmawiać.
Kiedy w październiku 2006 r. wybuchła fala przemocy w Jima, wiadomość dotarła również do Dese, co wzmogło istniejące już napięcia. Po tragicznych wydarzeniach, burmistrz miasta, Jemal Kassahun (jego imię jest muzułmańskie, a nazwisko chrześcijańskie), zwołał spotkanie przywódców obydwu grup religijnych, wśród których był posiadający chrześcijańskiego wujka muzułmański szejk oraz pastor, wnuk muzułmanina. Liderzy doszli do wniosku, że zamieszki spowodowały grupy zagraniczne, albo etiopscy politycy, którzy pragną użyć religii dla destabilizacji regionu.
Tymczasem napięcie w Dese wciąż niepokoi. W meczetach muzułmanie zaczęli odmawiać modlitwy i czytania o wiele głośniej, aniżeli czynili to przedtem. Nurye Said, muzułmanin i nauczyciel w szkole średniej, żonaty z chrześcijanką, stwierdził, żeznajduje się podsilną presją, aby oficlanie opowiedział się po jednej lub drugiej religii. Małżeństwoma jednoroczne dziecko i do dzisiaj nie nadano mu imienia. Rodzice Saida pragną, aby dziecko było muzułmaninem i otrzymało imię Abubakr, podczas gdy rodzice jego żonychcą go nazwać Abel.Naraziedziecko nazywają Abush, co oznacza “niemowlę”.