Społeczeństwo

Etiopczycy obawiają się eskalacji przemocy na tle religijnym


Po 11 wrze­śnia 2001 r. w Etio­pii rośnie zagro­że­nie islam­skim eks­tre­mi­zmem. Cho­ciaż pra­wie poło­wa Etiop­czy­ków to muzuł­ma­nie, jed­nak toż­sa­mość naro­do­wa bar­dziej zwią­za­na jest z Kościo­łem pra­wo­sław­nym (przed­chal­ce­doń­skim) oraz lute­rań­skim. Wła­śnie inter­wen­cję etiop­skich wojsk w woj­nie domo­wej w Soma­lii, etiop­ski pre­mier Meles Zena­wi uza­sad­nił potrze­bą zaha­mo­wa­nia roz­po­wszech­nie­nia się islam­skie­go rady­ka­li­zmu. Dwa mie­sią­ce wcze­śniej doszło do star­cia muzuł­ma­nów i chrze­ści­jan w mie­ście Jima. Zgi­nę­ło wów­czas 19 osób, wie­lu […]


Po 11 wrze­śnia 2001 r. w Etio­pii rośnie zagro­że­nie islam­skim eks­tre­mi­zmem. Cho­ciaż pra­wie poło­wa Etiop­czy­ków to muzuł­ma­nie, jed­nak toż­sa­mość naro­do­wa bar­dziej zwią­za­na jest z Kościo­łem pra­wo­sław­nym (przed­chal­ce­doń­skim) oraz lute­rań­skim. Wła­śnie inter­wen­cję etiop­skich wojsk w woj­nie domo­wej w Soma­lii, etiop­ski pre­mier Meles Zena­wi uza­sad­nił potrze­bą zaha­mo­wa­nia roz­po­wszech­nie­nia się islam­skie­go rady­ka­li­zmu.

Dwa mie­sią­ce wcze­śniej doszło do star­cia muzuł­ma­nów i chrze­ści­jan w mie­ście Jima. Zgi­nę­ło wów­czas 19 osób, wie­lu innych zosta­ło ran­nych oraz spa­lo­no, według danych rzą­do­wych, 600 domów i 5 kościo­łów.


Atak na gru­pę modlą­cych się chrze­ści­jan został nagra­ny. Kopie nagrań roz­po­wszech­nio­no po całym kra­ju. Zare­je­stro­wa­na tam rzeź chrze­ści­jan wstrzą­snę­ła wie­lo­ma widza­mi. Ais­se­tu Bar­ry, chrze­ści­ja­nin i dyrek­tor Cen­trum dla Mię­dzy­re­li­gij­ne­go Poko­ju, opo­wia­dał, że film oglą­dał w obec­no­ści przy­ja­ciół­ki, muzuł­man­ki, któ­ra widząc jego strasz­ną treść przez cały czas pła­ka­ła.


Tym­cza­sem po kra­ju roz­cho­dzi się pogło­ska, że następ­nym miej­scem star­cia pomię­dzy chrze­ści­ja­na­mi i muzuł­ma­na­mi będzie mia­sto Dese, w któ­rym tysią­ce domów przy­le­ga do Gór Tos­sa. Przez wie­ki jed­ni i dru­dzy żyli ze sobą w poko­ju, czę­sto współ­dzia­ła­jąc na rzecz lokal­nej spo­łecz­no­ści. Pod­czas rzą­dów socja­li­stów w latach 70. i 80. oby­dwie gru­py były jed­na­ko­wo źle widzia­ne przez rząd, któ­ry m.in. nie chciał wyda­wać pozwo­leń na budo­wę kościo­łów i mecze­tów. Sytu­acja zmie­ni­ła się po 1991 r., kie­dy do wła­dzy doszedł Meles Zena­wi. To wów­czas w całym kra­ju, jak grzy­by po desz­czu, zaczę­ły się poja­wiać mecze­ty, zazwy­czaj budo­wa­ne za pie­nią­dze z Ara­bii Sau­dyj­skiej i Jeme­nu. Islam zaczął kon­ku­ro­wać z Kościo­łem pra­wo­sław­nym i finan­so­wa­ny­mi przez Ame­ry­ka­nów kościo­ła­mi budo­wa­ny­mi prze­zw­spól­no­ty ewan­ge­li­kal­ne. W ostat­nich latach w Dese zbu­do­wa­no czte­ry mecze­ty, a kolej­ne powsta­ną w nie­dłu­gim cza­sie. Chrze­ści­ja­nie rów­nież sta­ra­ją się otwo­rzyć następ­ne świą­ty­nie.


Poko­jo­we współ­ży­cie muzuł­ma­nów i chrze­ści­jan w Dese zaczę­ło się zmie­niać po ata­ku ter­ro­ry­stycz­nym z 11 wrze­śnia. Część męż­czyzn zapu­ści­ło bro­dy i wię­cej kobiet, co przed­tem było rzad­ko­ścią, zaczę­ło ubie­rać się w bur­ki. W jed­nym z mecze­tów­przed modli­twa­mi zaczę­to budo­wać barykadę.Najgorsza jed­nak zmia­na nastą­pi­ła w kon­tak­tach mię­dzy­ludz­kich. Z dnia na dzień muzuł­ma­nie zaczę­li sepa­ro­wać się od chrze­ści­jan i nawet daw­ni przy­ja­cie­le prze­sta­wa­li czę­sto ze sobą roz­ma­wiać.


Kie­dy w paź­dzier­ni­ku 2006 r. wybu­chła fala prze­mo­cy w Jima, wia­do­mość dotar­ła rów­nież do Dese, co wzmo­gło ist­nie­ją­ce już napię­cia. Po tra­gicz­nych wyda­rze­niach, bur­mistrz mia­sta, Jemal Kas­sa­hun (jego imię jest muzuł­mań­skie, a nazwi­sko chrze­ści­jań­skie), zwo­łał spo­tka­nie przy­wód­ców oby­dwu grup reli­gij­nych, wśród któ­rych był posia­da­ją­cy chrze­ści­jań­skie­go wuj­ka muzuł­mań­ski szejk oraz pastor, wnuk muzuł­ma­ni­na. Lide­rzy doszli do wnio­sku, że zamiesz­ki spo­wo­do­wa­ły gru­py zagra­nicz­ne, albo etiop­scy poli­ty­cy, któ­rzy pra­gną użyć reli­gii dla desta­bi­li­za­cji regio­nu.


Tym­cza­sem napię­cie w Dese wciąż nie­po­koi. W mecze­tach muzuł­ma­nie zaczę­li odma­wiać modli­twy i czy­ta­nia o wie­le gło­śniej, ani­że­li czy­ni­li to przed­tem. Nurye Said, muzuł­ma­nin i nauczy­ciel w szko­le śred­niej, żona­ty z chrze­ści­jan­ką, stwier­dził, żeznaj­du­je się pod­sil­ną pre­sją, aby ofic­la­nie opo­wie­dział się po jed­nej lub dru­giej reli­gii. Mał­żeń­stwo­ma jed­no­rocz­ne dziec­ko i do dzi­siaj nie nada­no mu imie­nia. Rodzi­ce Saida pra­gną, aby dziec­ko było muzuł­ma­ni­nem i otrzy­ma­ło imię Abu­bakr, pod­czas gdy rodzi­ce jego żonych­cą go nazwać Abel.Naraziedziecko nazy­wa­ją Abush, co ozna­cza “nie­mow­lę”.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.