Przed 700 laty uderzono w Templariuszy
- 13 października, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Dokładnie 700 lat temu, w piątek 13 października 1307 roku, ludzie króla francuskiego, Filipa IV zwanego Pięknym, aresztowali Wielkiego Mistrza zakonu Templariuszy, Jacques’a de Molay oraz tysiące innych braci zakonnych i związanych z nimi osób. Była to doskonale przygotowana i zsynchronizowana akcja. Już następnego dnia po uwięzieniu Templariuszy, 14 października, król Filip IV wysłał do katedry Notre Dame Guillaume Nogaret’a w towarzystwie delegacji erudytów i urzędników, […]
Dokładnie 700 lat temu, w piątek 13 października 1307 roku, ludzie króla francuskiego, Filipa IV zwanego Pięknym, aresztowali Wielkiego Mistrza zakonu Templariuszy, Jacques’a de Molay oraz tysiące innych braci zakonnych i związanych z nimi osób. Była to doskonale przygotowana i zsynchronizowana akcja.
Już następnego dnia po uwięzieniu Templariuszy, 14 października, król Filip IV wysłał do katedry Notre Dame Guillaume Nogaret’a w towarzystwie delegacji erudytów i urzędników, aby ci wytłumaczyli przedstawicielom Kościoła i profesorom Sorbony, na czym polegały „straszne zbrodnie” popełnione przez członków Zakonu. Przedstawili oni Templariuszy jako „przybrane za owce wilki, które znieważali religię i po raz drugi ukrzyżowali Chrystusa”.
Tylko pomiędzy 19 października i 24 listopada 1307 roku wielki inkwizytor przesłuchał w paryskiej siedzibie Templariuszy 138 rycerzy, członków zakonu. Ludzie króla poddali też zakonników torturom, w wyniku których zmarło 36 rycerzy.
Aby oficjalnie skazać i rozwiązać Zakon Świątyni, papież Klemens V zwołał w czwartą rocznicę uwięzienia członków Zakonu we Francji, czyli na dzień 13 października 1311 roku sobór wiedeński. Z ironią nakazał on stawić się nań wszystkim członkom Zakonu, aby tam wybronili się ze stawianych im zarzutów, chociaż doskonale wiedział, że większość z nich była uwięziona.
Nadszedł dzień 18 marca 1314 roku. Jak mówi podanie, Wielki Mistrz poprosił, aby mógł umierać mając twarz skierowaną w stronę „Dziewicy Maryi, matki Jezusa Chrystusa”, czyli w stronę katedry Notre Dame. Kiedy płomienie paliły już ciało Jacques’a de Molay, ten zwrócił swoją głowę w stronę, gdzie znajdował się król i zawołał: „Papieżu Klemensie, rycerzu Guillaume de Nogaret, królu Filipie… Wzywam was przed Sąd w Niebie zanim rok dobiegnie końca, abyście otrzymali waszą zasłużoną karę. Przeklęci… Przeklęci… Przeklęci… Bądźcie przeklęci aż po trzynaste pokolenie…”. W nocy resztki i popiół pozostałe po spaleniu skazańców ludność pozbierała jako cenne relikwie. Tak zaczynała się legenda Templariuszy…
Ostatnio Watykan ogłosił wiadomość, że w sekretnej części Biblioteki Watykańskiej znaleziono dokumenty z procesu Templariuszy, które jeszcze w październiku mają zostać wydane w formie książki.