Socjalistyczny polityk pyta o Boga
- 22 lipca, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Gdzie był Bóg 18 lipca 1936 roku? — tym pytaniem José Bono, były minister obrony narodowejHiszpanii przypomniał owybuchu wojny domowej, która pochłonęła wiele ofiar. Polityk przemawiał podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację Uniwersytetu Króla Juana Carlosa.Gdzie znajdował się Bóg po obydwu stronach i gdzie był przy tych, którzy umierali z głodu i niesprawiedliwości? — pytał Bono, odwołując się do słów papieża Benedykta XVI, które […]
Gdzie był Bóg 18 lipca 1936 roku? — tym pytaniem José Bono, były minister obrony narodowejHiszpanii przypomniał owybuchu wojny domowej, która pochłonęła wiele ofiar. Polityk przemawiał podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację Uniwersytetu Króla Juana Carlosa.
Gdzie znajdował się Bóg po obydwu stronach i gdzie był przy tych, którzy umierali z głodu i niesprawiedliwości? — pytał Bono, odwołując się do słów papieża Benedykta XVI, które ten wypowiedział w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu: “Boże mój, gdzie byłeś, dlaczego milczałeś?”
Były minister uważa, że Hiszpania “skrupulatnie” wypełni podpisane z Watykanem porozumienie, dotyczące edukacji,co już wielokrotnie podkreślił socjalistyczny premier José Luis Rodríguez Zapatero. Religia w szkołach nie będzie dyskryminowana — zapewnił.
Socjalistyczne chrześcijaństwo
Bono wskazał również na fakt, że podczas badań przeprowadzonych podczas ostatniego kongresu PSOE (partii socjalistycznej), aż 68% delegatów zadeklarowało, że są praktykującymi katolikami. Przyznał jednak, że w historii kraju brakowało wzajemnej“życzliwości” między socjalistamia Kościołem. Wielu socjalistów chciałoby, aby chrześcijańskie wartości stały się częścią socjalizmu, jak też odwrotnie, wielu chrześcijan chce, aby wartości głoszone przez socjalizm były częścią chrześcijaństwa- dodał
Polityk nieomieszkał wypomnieć hierarchom zbyt mocne, jak dla niego, zaangazowanie polityczne. Niektórzy obywatele nie życzą sobie, abybiskupi kierowali ulicznymi protestami.Ich troską powinno być o wiele bardziej to, aby kościoły i seminaria były pełne — podkreślił.
Bono uważa się za socjalistę i chrześcijanina. Podkreślił, że jest bardziej zainteresowany wiarą, aniżeli dogmatami, “nieskończenie bardziej miłością, aniżeli anatemą”.