Szariat w Nigerii — broń przeciw chrześcijanom
- 17 lipca, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Baptystyczny pastor Joseph Hayap, sekretarz Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Nigerii (CAN), jest świadkiem konfilktów religijnych w prowincji Kadunda od 1987 r. Według duchownego wkonfliktach zginęło już 25 tysięcy chrześcijan i zniszczono około 500 kościołów w Makarfi, Kaduna, Kafanchan, Zangon Kataf, Kasuwa Magani i Zarii. W12 północnych stanach Nigerii wprowadzono islamskie prawo szariatu. Według Hayapa wielu muzułmanów uwierzyło, że ich religia pozwalają im stawać ponad prawem […]
Baptystyczny pastor Joseph Hayap, sekretarz Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Nigerii (CAN), jest świadkiem konfilktów religijnych w prowincji Kadunda od 1987 r. Według duchownego wkonfliktach zginęło już 25 tysięcy chrześcijan i zniszczono około 500 kościołów w Makarfi, Kaduna, Kafanchan, Zangon Kataf, Kasuwa Magani i Zarii. W12 północnych stanach Nigerii wprowadzono islamskie prawo szariatu. Według Hayapa wielu muzułmanów uwierzyło, że ich religia pozwalają im stawać ponad prawem powszechnym.
W stanie Kaduna istnieje podwójny system prawny: prawo powszechne i szariat. Stanowy rząd twierdzi, że utworzył sądy dla chrześcijan i animistów, którzy są sądzeni według prawa powszechnego, a nie szariatu. Według pastora Hayapa sądy powszechne w rzeczywistości kierują się zasadami animistów, co jest niesprawiedliwe dla chrześcijan. W taki oto sposób obydwa sądy nie służą potrzebom chrześcijan — uważa pastor
Zgodnie z szariatem środki finansowe przeznaczone przez państwo na cele społeczne mogą zostać użyte na głoszenie islamu. To dyskryminacja chrześcijan — twierdzi Hayap. Słowa baptysty potwierdza wielu duchownych, w tym anglikański ordynariusz Diecezji Wusasa bp Ali Buba Lamido oraz diakon Saidu Dogo, sekretarz generalny CAB. Pieniądze przeznaczone na szpitale, szkoły, budowy i naprawy dróg i inne cele publiczne są w rzeczywistości wydawanena utrzymanie sądów islamskich, budowę muzułmańskich instytucji oraz na nawracanie wyznawców Chrystusa — alarmują chrześcijanie.
Według diakona Dogo lokalne rządy kontrolowane przez muzułmanów zabraniają katechizowania chrześcijańskich dzieci w szkołach, a środkom masowego przekazu, nadawania chrześcijańskich audycji. Chrześcijanie mają również problemy z uzyskiwaniem koncesji na budowę nowych świątyń oraz z ochroną już wzniesionych. Władze nie wahają się nawet przed niszczeniem prywatnych domów chrześcijan, gdy te wykorzystywane są do spotkań modlitwnych. Reżim argumentuje wówczas, że posesja nielegalnie użytkowana jest do celów religijnych.