Zamordowany przez islamskiego fanatyka
- 4 lutego, 2007
- przeczytasz w 3 minuty
19 stycznia, zamordowano w Turcji ormiańskiego dziennikarza, Hranta Dink (na zdj.), do dzisiaj sprawata budzi spore emocje wśród chrześcijan w tym kraju.Chociaż nikt nie kwestionuje motywów religijno-najconalistycznych mordu dokonanego przez młodego aktywistę islamskiego, tozbrodnia do dzisiaj nie została jednoznacznie potępiona przez wspólnotę muzułmańską.Dink został pochowany na cmentarzu ormiańskim w Istambule 23 stycznia. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył patriarcha Mesrob II. Do morderstwa doszło, kiedy dziennikarz wychodził z redakcji tygodnika „Agos”, […]
19 stycznia, zamordowano w Turcji ormiańskiego dziennikarza, Hranta Dink (na zdj.), do dzisiaj sprawata budzi spore emocje wśród chrześcijan w tym kraju.Chociaż nikt nie kwestionuje motywów religijno-najconalistycznych mordu dokonanego przez młodego aktywistę islamskiego, tozbrodnia do dzisiaj nie została jednoznacznie potępiona przez wspólnotę muzułmańską.
Dink został pochowany na cmentarzu ormiańskim w Istambule 23 stycznia. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył patriarcha Mesrob II. Do morderstwa doszło, kiedy dziennikarz wychodził z redakcji tygodnika „Agos”, którego był założycielem i redaktorem naczelnym.
Dziennikarz znany był z publicznie stawianychpostulatów wyjaśnienia ludobójstwa dokonanego przez Turków na wspólnocie ormiańskiej na początku XX wieku, kiedy to mogło zginąć nawet 1,5 miliona Ormian. Z tego powodu był wielokrotnie nękany i szykanowany, stawał przed sadem oskarżony o złamanie artykułu 301 prawa karnego Turcji, według którego nazywanie „ludobójstwem” masakry z 1915 roku podlega sankcjom karnym. Dink już wcześniej informował, że otrzymywał pogróżki, nawet ze strony niektórych przedstawicieli tureckich władz. Miał 53 lat, był żonaty, miał trójkę dzieci.W pogrzebie dziennikarza uczestniczyły tysiące osób. Orszak pogrzebowy przeszedł osiem kilometrów, aż do kościoła Świętej Maryi, siedziby patriarchatu ormiańskiego. Patriarcha Mesrob II, który przewodniczył obrzędom pogrzebowym, wspomniał Dinka jako człowieka bardzo odważnego, szczodrego, poszukującego prawdy i zawsze życzliwego innym. Wychowany w domu dziecka od ósmego roku życia, sporą część swojej działalność skupił na pomocy sierotom. Turcję kochał szczerze jako własną ojczyznę. Patriarcha podziękował władzom Turcji za wyrazy solidarności, ale zarazem poprosił, aby rząd uczynił wszystko, co w jego mocy, by w Turcji nikt nie czuł się zastraszony, zmuszony do milczenia, czy prześladowany z powodu wyrażania swoich opinii. Patriarcha prosił, aby 60 tysięcy żyjących od pokoleń w Turcji Ormian traktować jako pełnoprawnych obywateli kraju, a nie obcokrajowców, czy wrogów.W pogrzebie uczestniczyły liczne delegacje wspólnot ormiańskich z Europy i z całego świata. W tym samy czasie w Trebisondzie doszło do manifestacji przeciw dokonanemu morderstwu. To stąd, bowiem pochodzi morderca i to tutaj został w lutym ubiegłego roku zamordowany katolicki ksiądz Andrea Santoro. Kilka dni temu Agencja informacyjna należąca do PIME (Papieski Instytut Misji Zagranicznych) opublikowała artykuł tureckiego księdza, przyjaciela zamordowanego księdza Santoro. Duchowny ten wskazuje na ciszę w środkach masowego przekazu Turcji na temat dokonanego morderstwa. Ksiądz stawia pytanie, dlaczego ze strony religijnych, muzułmańskich autorytetów w Turcji i w innych muzułmańskich krajach nikt jednoznacznie nie potępił dokonanego na ormiańskim dziennikarzu brutalnego morderstwa? Przecież morderca zeznał, że zbrodni dokonał po tym, jak w meczecie modlił się do Allacha o przyzwolenie i pomoc w jej dokonaniu. Dlaczego duchowni muzułmańscy nie potępili takiego sposobu myślenia, nie ostrzegli innych młodych ludzi, aby ci nie poszli w ślady mordercy dziennikarza? Dlaczego nie potępiono jednoznacznie mordów niemuzułmanów w imię Boga? — pyta w swoim artykule duchowny, który w trosce o własne bezpieczeństwo zachował anonimowość.
:: Ekumenizm.pl: Nowy błogosławiony męczennik
:: Ekumenizm.pl: Turcja: Ksiądz zaatakowany przez nożownika
:: Ekumenizm.pl: Szykanowani chrześcijanie w Turcji