Chrześcijanie z Liberii chcą kontaktów z USA
- 25 lutego, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Prezbiteriański Kościół Liberii (PCL) chce ponownie nawiązać kontakty z Prezbiteriańskim Kościołem USA (PCUSA). Po prawie 15 latach nieustającej wojny domowej, kraj ten powoli podnosi się z ruin, i pomoc PCUSA jest niezbędna dla odbudowy życia kościoła.Liberię założyli na początku XIX wieku ochrzczeni i wyzwoleni niewolnicy z USA, którzy w 1847 roku ogłosili niepodległość swego kraju. Ich potomkowie sprawowali władzę w kraju nieprzerwanie do 1980 roku, […]
Prezbiteriański Kościół Liberii (PCL) chce ponownie nawiązać kontakty z Prezbiteriańskim Kościołem USA (PCUSA). Po prawie 15 latach nieustającej wojny domowej, kraj ten powoli podnosi się z ruin, i pomoc PCUSA jest niezbędna dla odbudowy życia kościoła.
Liberię założyli na początku XIX wieku ochrzczeni i wyzwoleni niewolnicy z USA, którzy w 1847 roku ogłosili niepodległość swego kraju. Ich potomkowie sprawowali władzę w kraju nieprzerwanie do 1980 roku, gdy w wyniku zamachu stanu objęli ją tubylcy.
Razem z wyzwolonymi osadnikami do kraju przybyli misjonarze metodystyczni, baptystyczni i prezbiteriańscy. Ci ostatni przybyli do Liberii w 1833 roku. W 1928 roku kościół ogłosił samodzielność i sprawnie się rozwijał zakładając w latach 40. XX wieku szkolę w Todee. Niestety, wewnętrzne konflikty w kraju przyczyniły się do tego, że w 1980 roku PCL stał się prezbiteriatem amerykańskiego Cumberland Presybterian Church (CPC).
PCL przyznali, że są niezadowoleni ze współpracy z CPC, który odmówił płacenie dodatków do pensji pastorskich i generalnie jest niechętny wydawaniu większych sum na kościół w Liberii. Ci ostatni uważają, że po 15 latach wojny domowej, gdy prawie wszystkie budynki kościoła, szkoły i szpitale są zniszczone, bez pomocy finansowej PCL nie powstanie z gruzów. Zwracają także uwagę na to, że liberyjscy muzułmanie otrzymują ogromną pomoc finansową od swoich współwyznawców z bliskiego wschodu.
CPC broni się, że w ostatnich latach przekazywanie pieniędzy było nie możliwe i że nie jest dobre, gdy kościół w Afryce jest utrzymywany przez kościół w USA. Ze swej strony PC USA obiecał zaangażowanie w projekt odbudowy szkoły w Todee i przeksztłacenia jej w uczelnię techniczną.
Chrześcijanie w Liberii stanowią około 40% populacji, animiści 40%, a muzułmanie 20%.