Marcin Luter wiecznie żywy – o sporze kardynalskich awatarów

Na szczytach rzymskokatolickiej hierarchii bulgocze spór sztucznie podgrzewany przez awatarów odwiecznego konfliktu między kościelnymi lewakami i prawakami. A w tle słychać odgłosy trwającej od lat kampanii, sugerującej tektoniczne wstrząsy kościelnego domku z kart. I w najmniej spodziewanym momencie pojawia się zjawa – nie na oślicy, nie na rumaku, ale wyskakuje z trumienki. Któż on – pytasz się? Marcin Luter on się zwie.