Gniezno: 750 lat franciszkanów
- 1 listopada, 2009
- przeczytasz w 3 minuty
W tym roku mija 750. rocznica obecności i pracy franciszkanów w Gnieźnie. W czasie głównych uroczystości jubileuszowych, które odbyły się w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia Pani Gniezna, dziękczynnej mszy św. przewodniczył metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński. W homilii abp Muszyński dziękował za wielowiekową, ofiarną posługę franciszkanów w Gnieźnie. Podkreślił, że przypadające w tym roku jubileusze: 800-lecia powstania zakonu i 750-lecia pracy zakonników w mieście św. Wojciecha uzmysławiają prawdę, że dzieło […]
W tym roku mija 750. rocznica obecności i pracy franciszkanów w Gnieźnie. W czasie głównych uroczystości jubileuszowych, które odbyły się w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia Pani Gniezna, dziękczynnej mszy św. przewodniczył metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński.
W homilii abp Muszyński dziękował za wielowiekową, ofiarną posługę franciszkanów w Gnieźnie. Podkreślił, że przypadające w tym roku jubileusze: 800-lecia powstania zakonu i 750-lecia pracy zakonników w mieście św. Wojciecha uzmysławiają prawdę, że dzieło św. Franciszka i jego duchowych synów jest głęboko zakorzenione w życiu Kościoła w Polsce.
Przywołując postać św. Franciszka z Asyżu, metropolita gnieźnieński powiedział, iż wszyscy potrzebujemy ducha św. Franciszka, który doskonale żył Ewangelią i wypełnił ją w swoim życiu. Przypomniał postacie świętych i błogosławionych, których wydał zakon, obecny w Wielkopolsce od ponad siedmiu wieków. Hierarcha odpowiedział na pytanie, co dali franciszkanie i co mogą dać Kościołowi w przyszłości.
“Franciszkanie przez wieki nieśli Chrystusową Ewangelię, nieśli pokój, dobro i radość, świadcząc o głoszonych prawdach swoim życiem” — powiedział metropolita. Przyznał również, że dzisiejszy świat potrzebuje duchowych synów św. Franciszka, potrzebuje ich modlitwy i ewangelicznego ubóstwa.
“Z całą pewnością jesteśmy dziś na dziejowym zakręcie. Ilu jest takich ludzi, którzy próbują budować swoje życie bez Boga, którym wydaje się, że Boga można zdetronizować i zająć Jego miejsce, którzy sami chcą decydować o swoim życiu i życiu innych ludzi. Im wszystkim potrzebne jest wyraźne świadectwo wierności Jezusowi Chrystusowi, świadectwo, jakie od wieków dają franciszkanie” — dodał abp Muszyński.
Pod koniec mszy św. głos zabrał o. Adam Kalinowski, przełożony gdańskiej Prowincji franciszkanów, do której należy klasztor w Gnieźnie. Mówił o zadaniach, jakie mają do spełnienia współcześnie franciszkanie. Jednym z najważniejszych — jego zdaniem — jest pokazanie światu miłości, jaką Chrystus i św. Franciszek darzyli Kościół i drugiego człowieka.Wyraził również pragnienie, by jubileusz 800-lecia obecności franciszkanów w Gnieźnie, można było świętować bez żadnych przerw i zakłóceń. Wcześniejsze jubileusze odbywały się bez franciszkanów, ponieważ dwukrotnie byli usuwani z miasta przez najeźdźców.
We mszy św. — sprawowana była się 24 października — uczestniczyli kanonicy Kapituły Prymasowskiej, proboszczowie gnieźnieńskich parafii, franciszkańscy postulanci i grupy parafialne. Obecni byli również parlamentarzyści oraz przedstawiciele władz miejskich i samorządowych, w tym prezydent miasta Jacek Kowalski, starosta Krzysztof Ostrowski, wicestarosta Dariusz Pilak, senator Piotr Gruszczyński.Gnieźnieński klasztor franciszkanów jest historycznie najstarszym w Prowincji gdańskiej. Franciszkanie przybyli tu w 1259 roku z inicjatywy księcia kalisko-gnieźnieńskiego Bolesława Pobożnego oraz jego żony bł. Jolenty. Budowa kościoła rozpoczęła się w 1270 roku, a 9 lat później miała miejsce uroczysta konsekracja. Świątynia od początku nosi wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Jest także sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia Pani Gniezna, której wizerunek papież Jan Paweł II ozdobił koronami w 1997 roku.
Franciszkanie pracowali w Gnieźnie nieprzerwanie do 1836 roku, gdy rząd pruski zarządził kasatę klasztoru. Przez blisko sto lat ich kościołem opiekowali się proboszczowie pobliskiej fary, budynek klasztorny natomiast najpierw oddano wojsku, a później wystawiono na licytację. Wykupem interesowali się Żydzi, którzy chcieli urządzić w nim browar. Gnieźnianie nie dopuścili jednak do tego. Ostatecznie budynek wykupiło miasto i urządziło w nim szkołę.
Zakonnicy wrócili do Gniezna w 1928 roku. Oddano im kościół i kilka cel w klasztorze, w którym nadal funkcjonowała szkoła. Arcybiskup gnieźnieński kard. August Hlond przydzielił im także parafię. Tuż przed wybuchem wojny w 1939 roku franciszkanie wykupili od miasta swój klasztor, ale już nie zdołali do niego wejść — w listopadzie 1939 roku zostali wyrzuceni przez okupanta z Gniezna i z Wielkopolski. Wrócili w 1945 roku.
Obecnie w klasztorze mieszka dziewięciu ojców i dwóch braci zakonnych. Kościół franciszkanów jest tłumnie odwiedzany przez penitentów, zwłaszcza przed świętami Bożego Narodzenia i Zmartwychwstania Pańskiego. W parafii prężnie działa kilka grup i wspólnot.