Obradowali amerykańscy prezbiterianie
- 6 lipca, 2004
- przeczytasz w 4 minuty
“W poszukiwaniu konsensusu” — tak możnaby w skrócie streścić obrady 216 Zgromadzenia Generalnego Prezbiteriańskiego Kościoła USA (216 General Assembly of the PC USA). W traganym od kilku lat konflikatmi największym Kościele reformowanym w USA po raz kolejny zebrało się Zgromadzenie Generalne tego Kościoła. Najważniejszym zagadnieniem był wybór nowego Moderatora, który będzie pełnił tę funkcję przez dwa lata. Konserwatyści kościelni wystawili dwóch pastorów, liberalne skrzydło […]
“W poszukiwaniu konsensusu” — tak możnaby w skrócie streścić obrady 216 Zgromadzenia Generalnego Prezbiteriańskiego Kościoła USA (216 General Assembly of the PC USA).
W traganym od kilku lat konflikatmi największym Kościele reformowanym w USA po raz kolejny zebrało się Zgromadzenie Generalne tego Kościoła. Najważniejszym zagadnieniem był wybór nowego Moderatora, który będzie pełnił tę funkcję przez dwa lata. Konserwatyści kościelni wystawili dwóch pastorów, liberalne skrzydło nie wystawiło nikogo, umiarkowani zaproponowali świeckiego działacza na rzecz praw imigrantów z Meksyku i innych krajów Ameryki Łacińskiej.
Ostatecznie moderatorem został aktywista pokojowy Rick Ufford-Chase. Pokonał on w głosowaniu dwóch pastorów mężczyzn, dostając w pierwszej turze 226 głosów, w stosunku do 166 i 106 głosów na jego kontrkandydatów. W drugiej turze, gdy został wybrany, otrzymał 275 głosów w stosunku do 186 i 40 na kontrkandydatów. Rick Ufford-Chase jest pierwszym świeckim powołanym do tej bezpłatnej posługi od 1999 roku. — Marzyłem o tej posłudze przez całe dwa lata — powiedział nowy moderator, który jest starszym w Southside Presbiterian Church w Tucson. Ufford-Chase spędził 18 lat na misjach w Meksyku. Powołał tam organizację BorderLinks — zajmującą się łączeniem ludzi po obu stronach granicy amerykańsko-meksykańskiej.
Zgromadzenie Generalne po raz kolejny zajęło się kwestią ordynacji gejów i lesbijek, i po burzliwej debacie odrzuciło propozycję zmian prawa kościelengo idących w tym kierunku stosunkiem głosów 259 do 255. Ostateczną dezycję odłożono do raportu Komisji Teologicznej, która ma przedstawić raport (także w tej sprawie) w 2006 roku. Poproszony o wyrażenie swojego prywatanego zdania ten temat ordynacji homoseksualistów na duchownych, Moderator — elekt powiedział, iż sam ma osobiście wielu dobrych przyjaciół gejów i lesbijek i ma nadzieję, że obecnie obowiązujący zakaz takich ordynacji zostanie uchylony. Jednak zaraz zaznaczył, że “jego prywatne zdanie zejdzie na bok, gdyż jako Moderator reprezentuje cały Kościół, a nie siebie samego.” Jednocześnie wezwał PC USA by “miał odwagę być Kościołem misyjnym i żyć misją, a wtedy, takie problemy, jak dyskusja na temat homoseksualistów, zejdą na drugi plan.”
Usiłując uspokoić nastroje i pokazać rzeczy w perspektywie, wskazał, że gdy ostatnim razem Zgromadzenie Generalne obradowało w tej samej miejscowości (Richmond, stan Wirginia) w 1847 roku, ówczesnych prezbietrianów podzielił stosunek do niewolnictwa. Kilkanaście lat później kościół prezbiteriański podzielił się w tej kwestii.
Mniej dyskusji wzbudziła nowy dokument o życiu w rodzinie, będący poprawioną wersją dokumentu przedstawionego rok temu. Dokument ten podkreśla znaczenie małżeństwa “jako związku kobiety i mężczyzny”, ale wypowiada się z ostrożnym optymizmem na temat innych modelów rodziny, spotykanych coraz częściej w amerykańskim społeczeństwie. Jednocześnie Zgromadzenie Generalne przyjęło uchwałę, która wzywa poszczególne stany i Amerykanów do legalizacji “związków cywilnych” dla par jednopłciowych, odrzucając konserwatywny dokument „A Christian Declaration of Marriage”, popierany przez prezydenta Georg’a W. Busha. Zgromadzienie odmówiło też popracia poprawce konstytucyjnej, którą lansuje administracja prezydencka, a która chce zdefiniowania małżeństwa jako związku jednego mężczyzny i jednej kobiety.
Zwolennicy zaostrzenia kościelnej pozycji na temat aborcji ponieśli klęskę, gdyż ich uchwała została odrzucona zaledwie 4 głosami. Zgromadzenie zdecydowało się zamiast tego skierować do wiernych i parafii list pasterski, w którym zaleca się pomoc kobietom w ciąży oraz popiera adopcję, jako najlepszą alternatywę dla aborcji.
Sprawy Bliskiego Wschodu były również obecne podczas obrad i Zgromadzenie opowiedziało się zdecydowanie za pokojowym rozwiązaniem konfliktów na Bliskim Wschodzie, potępiło stosowanie torutur przez wojska koalicji w Iraku oraz wezwało do nowelizacji prawa antyterrorytycznego, tak, by nie ucierpiały wolności i swobody obywatelskie. To duża policzek dla administracji prezydenta Busha, a w szczególności Donalda Rumsfelda, który sam jest prezbiterianinem.
Wreszcie, prezbiterianie wezwali rząd do nowelizacji obecnej polityki imigracyjnej i legalizacji przebywających już w USA nielegalnych imigrantów.
Zdaniem obserwatorów, tegoroczne Zgromadzenie było ciszą przed nadchodzącą burzą. Za dwa lata Komisj Teologiczna przedstawi raport, który wskaże stanowisko Kościoła w wielu kontrowersyjnych sprawach. Konserwatyści kościelni, z coraz większą niecierpliwością żądają podziału kościoła i z coraz większą niechęcią patrzą na władze swojego Kościoła. Czas pokaże, czy następne dwa lata uspokoją nastroje w PC USA i czy obie strony się opamiętają.