Kościół luterański w Finlandii ma pierwszą biskupkę!

20
57-letnia ks. Irja Askola została wybrana na nowego biskupa Helsinek Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Finlandii. Askola jest pierwszą kobietą, która obejmie urząd biskupi w fińskim Kościele.

To ważny znak i przełomowa decyzja – napisał w nocie gratulacyjnej ks. dr Ishmael Noko, sekretarz generalny Światowej Federacji Luterańskiej. Dotychczasowy biskup Helsinek Eero Huovinen przechodzi jesienią br. w stan spoczynku.

Biskup-elekt była dotychczas asystentką biskupa diecezji Espoo. Ordynowana została w 1988 roku. Ma rozległe doświadczenia ekumeniczne – w latach 1991-1999 pracowała w Genewie dla Konferencji Kościołów Europejskich. Podczas głosowania zdobyła 591 głosów. Jej kontrkandydat ks. Matti Poutiainen uzyskał 567 głosów.

Kobiety ordynowane są w fińskim Kościele luterańskim od 1986 roku. Ks. Askola będzie wprawdzie pierwszą biskupką w Ewangelicko-Luterańskim Kościele Finlandii, ale nie będzie pierwszą biskupką narodowości fińskiej. Pierwszą Finką, która objęła ten urząd była ks. Tuuliki Koivunen Bylund, która od 2009 roku jest biskupem w diecezji Härnösands w Kościele Szwecji.

Wprowadzenie w urząd biskupi ks. Askoli odbędzie się we wrześniu br. w katedrze helsińskiej.

komentarze

  • gosc

    Ksiadz Biskup obfitego blogoslawienstwa Bozego.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • protestancik

    Niestety, ale czcigodna pani Irja Askola oszukuje samą siebie i swych współzborowników, że jest pasterzem Bożego Kościoła. Zobaczmy więc, co Pismo Święte ma nam w jej temacie do powiedzenia:

    "Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony" (1 Tm 3:2).

    Nie wiem, co prawda, czy Czc. P. Askola ma jedną żonę, czy też nie. Jeśli jednak nie ma, to na biskupa się nie nadaje, podobnie z resztą jak rzymscy "kapłani". Ale nawet jeśli ma tą wymaganą żonę (w KRK to niemożliwe), musi być jeszcze jej mężem, co już rodzi większe trudności. Na ile jednak widzę – płci, dzięka Bogu, pani "Biskup" nie zmieniła, a więc tyczy się jej, co powiedział POD NATCHNIENIEM – więc przypominam – NIEOMYLNIE – apostoł św. Paweł:

    "Jak we wszystkich zborach świętych niech niewiasty na nabożeństwach milczą" (1 Kor 14:33. 34).

    Wiem, wiem, zaraz podniesie się larum postępowców, którzy wbrew Słowu Bożemu, lepiej od Boga wiedzą, co Bóg przez Pawła miał na myśli. Jednak, jak św. Marcin Luter kiedyś był powiedział – prosty chrześcijanin zbrojny jedynie PISMEM ŚWIĘTYM jest ponad wasze filozofie współcześni wykrzywiacze prostych dróg Pańskich.

    Niemniej jednak, czcigodnej Pani i miłej siostrze w Chrystusie – życzę jak najlepiej. Dlatego też życzę spełnienia się jako oddana i pokorna żona jednego męża (to możliwe), kochająca i troskliwa matka wielu dzieci, ewentualnie diakonisa, jak ją bardzo ciągnie do pracy w zborze, broń zaś Boże biskupka (swoją drogą takich zwierząt nie ma)! Żona-kierownik, tak w zborze, jak i w domu – tego nie zniesie żaden PRAWDZIWY facet!!! I nie łudźmy się, że Bogu się to podoba – w końcu role podzielił On między płci bardzo wyraźnie, już przy przekleństwie po upadku – oddzielnym dla Adama i oddzielnym dla Ewy.


    + S O L I + D E O + G L O R I A +

  • gosc

    Boze bron przed takimi ´ PRAWDZIWYMI FACETAMI´!


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Wydaje mi sie ,ze dalsza dyskusja na ten temat chyba nie ma juz sensu .Strony swiadomie reprezentuja swoje poglady i znają argumenty ( lub ich brak ) strony przeciwnej .Zwolennicy tradycyjnego rozumienia Urzedu i kto go moze piastować , stoją na Autorytecie Pisma i przekazu Kosciola w tym zakresie bez wzgledu jaką tradycję teologiczną reprezentują .Strona druga reprezentuje poglad iż Pismo moze być interpretowane w tym temacie odmiennie niz bylo rozumiane w ciagu 2000 lat a tradcja koscielna sie rozwija i Kosciół powinien zmienic zdanie w tym temacie .
    Wydaje mi sie iz dyskusje na tematy sporne powinny co sie koncentrować głowne wokół arumentów przytaczanych za lub przeciw danym pogladom , ewentualnie na czyim autorytecie one „stoją „.
    Natomiast polemika dla polemiki chyba nie ma sensu .Malą wartosc ma tez odwolanie sie do siebie samego .Powtorze jeszcz raz dlaczego ja jestem przeciwko ordynacji kobiet na urząd nauczajacy w kosciele (prezbitera lub biskupa ) ?Poniewaz po pierwsze ,nie da sie tego pogladu wyprowadzić i obronić przeprowadzajac sumienną egzegezę wszystkich tekstów z Pism kanonicznych dotyczacych sluzby kobiet w Kosciele .Nie mozna przecież Pisma wykladać w sposób dowolny ,chyba ze na swoją zgubę .
    Po drugie , stanowisko biskupow , doktorów i apologetów Kosciola w starozytnosci i pozniej bylo jasne na ten temat . Odrzucano i potepiano takie praktyki poniewaz byly nie zgodne z tradycją apostolską ustną jak i spisaną .Problem „wyswiecania ” kobiet na urząd koscielny nie jest nowym .Już w II i III grupy gnostyckie ( i nie tylko np. zwolennnicy Montanusa i Marcjona tez )ordynowaly kobiety powolując sie na „ukrytą tradycję” ktorej ucielesnieniem byla Maria Magdalena która miała być apostołką . Terttulian z kartaginy Apologeta, Ireneusz bp. Lyonu, Epifaniusz bp. Cypru ,Hieronim ze Strydonu doktor Kosciola , Jan Chryzostom bp.Konstatynopola i wielu innych (sluze bibliografią jesli ktoś chce postudiować teksty zrodlowe )
    wszyscy odrzucją ten zwyczaj jako nie Apostolski tzn sprzeczy z Pismem i tradycją apostolską .Panuje wsrod nich wyjatkowa jednosc w tym zagadnieniu .
    Po trzecie ,kultura starozytna w szczegolnosci helleńska byla zwolennikiem pewnego rownouprawnienia w Kulcie .Dlatego Pawel kieruje swoj nakaz/zakaz do zborow greckojezycznych aby nie lamamli porzadku bozego w Sluzbie Liturgiczznej.Z tego powodu odpada argument ze dopiero dzisiaj odkryto zagadnienie a cala starozytnosc byla patryiarchalna w zwiazku z tym Pawel wzorował sie na kulturze aby nikogo nie gorszyć.
    Po czwarte ,nawet gdyby wszyscy sie do tej pory mylili( łacznie z mnie podobnymi ) to temat zbudza gorący sprzeciw i kolejne podzialy w Kosciele Powszechnym i nie powninno forsowac czegoś co rodzi kolejne zgorszenia i podzialy Rzym 14 .
    I na koniec ,jest to dalsze osłabianie Autorytetu Nauki Apostolskiej w kosciolach ,jej wplywu na zycie jednostek i wspolnot a owoce omawianej praktyki pojawiaja sie bardzo szybko .Idzie za tym poparcie dla homoseksualizmu , objetnosc na doktrylna i wszystko co sie wiąże z historycznym przekazem Wiary oprocz oczywiscie dbania o zewnetrzną formę czyli szaty , piesni i budynki . .


    Obcięcie części z cesarskiej monety jest fałszowaniem całego pieniądza tak obalenie cząstki zasad wiary ,szkodzi całości i powoli prowadzi na manowce.

  • gosc

    Byc moze dyskusja nie ma sensu, ale to nie znaczy, ze nie moze byc poczatkiem cennej (auto-)refleksji. Dla mnie, jako dla zwolennika ordynacji kobiet, istotne jest np. przemyslenie kwestii na ile cala moja podstawa odzwierciedla zgode na daleko posunieta KLERYKALIZACJE Kosciola, ktora – procesualnie – miala miejsce przez wieki i ma miejsce nadal. Ciekawie wypowiada sie w tej kwestii Jerzy Nowosielski – skadinad (albo wcale nie ‚skadinad’) przeciwnik swiecen kobiet – wskazujac na kobiecosc Kosciola-Oblubienicy (znana juz z najwczesniejszej ikonografii chrzescijanskiej) i podrzednosc/sluzebnosc urzedu wobec Kosciola. Osobiscie nie wierze, ze, jak sadzi Nowosielski, dyskusja w ogole by sie nie pojawila, gdyby Kosciol wczesniej nie odszedl od tej wizji, opierajacej sie na przekonaniu o pierwotnosci/nadrzednosci wspolnoty (postrzeganej w zenskich kategoriach) wobec poslugi, ale byc moze inaczej by przebiegala i miala w mniejszym stopniu znamiona walki o pozycje…

    Ludzi, ktorzy, jak Ty, sa przekonani, ze to co glosza, ‚jest oparte na Pismie i Tradycji’ (w przeciwienstwie do propozycji skladanych przez ludzi o innych pogladach), powinni moze przeegzaminowac WLASNE MYSLENIE pod katem tego, czego zadaja/oczekuja od swych przeciwnikow. Czy jest rzeczywiscie zachowuja sami te ciaglosc, za ktora gardluja? Czy sami nie dokonuja tak daleko posunietych reinterpretacji tradycji (w duchu innych tradycji), ze powoli staja sie one w ich rekach nierozpoznawalne, tylko tego nie dostrzegaja, np. dlatego, ze dzieje sie to na – w pewnym sensie – bardzo subtelnym poziomie, przy zachowaniu jak najpelniejszej wiernosci literze?

    Osobiscie wydaje mi sie, ze taki ‚switch’ w dyskusji, ktory spowoduje, ze zaczniemy przede wszystkim SOBIE zadawac trudne, niewygodne pytania, kwestionowac swoje przekonania, miast przekonan innych, moglby stanowic szanse (moze ostatnia) na to, by z impasu, w ktorym sie bez watpienia znajdujemy, wyrosly jednak pozytywne owoce.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Pradusz , nie „gardlujemy ” tylko przytaczamy dosłownie stanowisko Kosciola w tym temacie .Chyba ze przyjmiemy ze nic nie mozemy zrozumiec z tego co mowi drugi czlowiek ze wzgledu na brak „jednoznacznego roztrzygniecia teoriopoznawczego” czyli czy poznajemy wlasne mysli na temat tego co ktoś mowi cy tez to co istotnie przekazuje .Stanowisko Kosciola na ten temat jest jednoznaczne nie przez wmówienie sobie ze tak jest , tylko przez rozstrzygniecie problemu .Polecam studia z patrystyki i innych epok na ten temat .
    Natomiast z koncowką sie zgadzam Napiecie i Spięcia są potrzebne bo to one wyrywaja nas z intelektualnego lenistwa.


    Obcięcie części z cesarskiej monety jest fałszowaniem całego pieniądza tak obalenie cząstki zasad wiary ,szkodzi całości i powoli prowadzi na manowce.

  • gosc

    p r o t e s t a n c i k u – nie po raz pierwszy wyrażę tu odmienność mego zdania w odniesieniu do tego, co ty tu „manifestujesz“…
    Cytuję:
    „Niestety, ale czcigodna pani Irja Askola oszukuje samą siebie i swych współzborowników, że jest pasterzem Bożego Kościoła.“
    Re:
    Jaki jest obiektywny walor takiego stwierdzenia ?
    Wiem, że można wychodzić z jak najrozmaitszych założeń tego problemu i otrzymać bardzo dużo przeróżnych odpowiezi i zajętych stanowisk…
    ALE jednego trzeba być sobie świadom, że NIE nikomu nie wolno być DYKTATOREM swego stanowiska 🙂
    Też NIE być zarozumilcem i twierdzić, że oszukuje samą siebie i swych współzborowników…
    ps.:
    Nie wiem, czy ta twoja argumentacja o biskupie z Pisma Sw. jest tak na serio…? szczęśliwie rozumiana…??

  • gosc

    Udzieliles mi wlasnie odpowiedzi na pytanie o to czy mozliwe jest pojscie droga, ktora proponuje. Jest to odpowiedz bardzo jednoznaczna. Tzn. jednoznacznie negatywna. ‚WY’ macie racje (wiec po ‚WAM’ autorefleksja?), inni powinni sie doszkolic. Dziekuje!

     


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • Krzysztof_P

    Czy każdy tego typu temat musi kończyć się sporem na temat ordynacji kobiet? Oczywiście, na taką dyskusje jest miejsce, ale nie w 100 artykułach rozrzuconych po całym serwisie. Ale niektórzy widać wychodzą z założenia „O ordynacji kobiet nigdy dość”.

    Czy ktoś ma coś powiedzenia o ks. Aksoli poza tym, że jest kobietą?

  • gosc

    Niestety, rowniez powyzsza notka wlasciwie niczego wiecej o niej nie mowi…


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • Cortes

    Tradycja jest to sposób w jaki Stwórca przemawia do człowieka. Zadaniem człowieka jest odczytywanie znaków boskich z tradycji i historii. Tradycja dobra to taka która powstała ewolucyjnie, jest odwieczna. Skoro istnieje tak długo i powstała naturalnie, ewolucyjnie, to znaczy, że jest ona miła Stwórcy, w przeciwnym razie Ten by ją odrzucił i zniszczył. Mianowanie kobiet na pastorów, księży, biskupów to przejaw kapitulacji współczesnego chrześcijaństwa przed feministyczną ideologią. W tym przypadku to nie kościół zmienia ludzi, ale ludzie zmieniają kościół.Tradycyjna i chrześcijańska jest kultura i rodzina z mężczyzną jako głową rodziny. Kościoły nie powinny się uwspółcześniać, gdyż współczesność jest anty-chrześcijańska (nie jest przecież achrześcijańska czy przedchrześcijańska). Feminizm z kolei, jako dziecko marksizmu jest ideologią całkowicie przynależną do obozu siarki i błędu.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • szufnar

    Szanowni Panowie! Czy zauważyliście, że to tylko Wy… Nie wypowiedziała się tu żadna kobieta… To ciekawe 🙂 Zapewne zaraz się dowiem, że także skapitulowałem przed feministkami… A co do tego tam u góry – co to wyciera sobie to i owo Pismem… powtarzam moje, zadane już kiedyś na tym forum, pytanie: Drodzy Fundamentaliści Protestanccy jeśli tak wiernie kroczycie za Pismem, to co z kaszanką i rozwodami? 🙂


    szufnar

  • szufnar

    Tak, tego można było się spodziewać… 🙂 Cisza…


    szufnar

  • gosc

    Ja jestem gotow jak najbardziej rozmawiac o kaszance, ale tylko pod katem pytania gdzie mozna nabyc najlepsza. Taki ze mnie niebiblijny zupelnie gostek…


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Popytam, Praduszu, popytam… i dam znać…

  • szufnar

    🙂


    szufnar

  • zofia

    …w związku z prośbą, by w powyższym temacie wypowiedziała się kobieta, oświadczam:

    -wybór biskupki to wspaniały gest wspólnoty EA w Finlandii, który potwierdza sensus fidei Kościołoła Bożego,

    -wybór biskupki jest zgodny z Biblią, albowiem Ewangelie (przede wszystkim feministyczna – Łukasza) i listy Pawła (gdyż są to pierwsze pisma religijne, które pokazują kobiety jako członków wspólnot religijnych) wyznaczają drogę dla Kościołów w kierunku pełnego włączania Kobiet w ich życie,

    – co więcej, w Biblii mamy do czynienia z kobietą apostołem! (Junia),

    – wybór jest zgodny z tradycją (choć powoływanie się na tradycję to kretynizm, oznaczający przekonanie, że kiedyś ludzie byli mądrzejsi niż dzisiaj) bo przez wieki ordynowano kobiety w kosciele wschodnim, a ordynacja taka nie oznaczała żadnego stopnia hierarchicznego.

  • barbapapa

    kobietą APOSTOŁEM?
    A która to?
    Piotrycja?, Andżelika, Szymonia, Janina? A może Tomasława lub Jakubia? Nie, to na pewno Filipinka…

  • Krzysztof_P

    Przecież wyżej powiedziano, że chodzi o Junię. „Pozdrówcie Andronika i Junię, moich krewnych i współwięźniów, którzy należą do grona wybitnych apostołów, którzy jeszcze przede mną należeli do Chrystusa” (Rz 16,7, cytat za katolicką Biblią Poznańską). Większość przekładów nie jest tak jednoznaczna w tym, czy była apostołką (jest mowa raczej o „poważaniu między apostołami”, co można różnie interpretować), a połowa przekładów ma mężczyznę Juniasa, ale prawosławna tradycja uważa Junię za apostołkę (nie jedną z 12, ale jedną z siedemdziesięciu apostołów).