Organizacyjna rewolucja w niemieckim protestantyzmie

3

Od 2008 roku mapa niemieckiego protestantyzmu zacznie się radykalnie zmieniać. Znikną niektóre Kościoły i pojawią się nowe, a to wszystko m.in. dla usprawnienia misji ewangelizacyjnej niemieckiego protestantyzmu oraz zaoszczędzenia finansów, mimo dobrej koniunktury mijającego roku. Organizacyjna rewolucja w Kościołach członkowskich Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD) jest częścią szerszego programu przystosowania Kościoła do głoszenia Ewangelii w zmieniającej się rzeczywistości społecznej Niemiec.

O zacieśnieniu współpracy między niezależnymi, ewangelickimi Kościołami krajowymi, wchodzącymi w skład EKD, a oprócz tego należących do dwóch większych ciał eklezjalnych w Niemczech (Unia Kościołów Ewangelickich i Zjednoczony Kościół Ewangelicko-Luterański Niemiec) mówiło się od dawna. Struktury niemieckiego protestantyzmu są mało przejrzyste i pochłaniają ogromne ilości funduszy na rozbudowaną administrację. Dyskusje nad łączeniem Kościołów krajowych nie były łatwe. Poszczególne Kościoły krajowe mają nie tylko własną tożsamość historyczną, ale również i wyznaniową – luterańską, ewangelicko-unijną, czy reformowaną. Zwolennicy zmian podkreślają nie tylko konieczność oszczędności, ale i bardziej sprawnego funkcjonowania Kościoła w społeczeństwie.


Wielki Kościół Północy


Jednym z bardziej ambitnych planów jest powołanie Ewangelickiego Kościoła Północnego (Evangelische Nordkirche), który ma powstać po roku 2011. Wszystko wskazuje na to, że inicjatywa ta skazana jest na sukces – nowy Kościół miałby składać się z trzech Kościołów: Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Północnej Łaby, Pomorskiego Kościoła Ewangelickiego oraz Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Meklemburgii. 17 listopada br. za uruchomieniem procedury zjednoczeniowej opowiedział się już Kościół Meklenburgii, a 18 listopada Pomorski Kościół Ewangelicki. Te dwa Kościoły już wcześniej połączyły siły zarówno w administracji kościelnej, jak i w pracy ewangelizacyjno-misyjnej, co widać choćby po wspólnej stronie internetowej. Do uzyskania zgody na zjednoczenie potrzebna była zgoda 2/3 członków synodów obydwu Kościołów. Zadowolenia z wyniku głosowania nie kryli biskupi. – Teraz wreszcie możemy zacząć mówić o przyszłości naszych Kościołów – powiedział bp Hans-Jürgen Abromeit, zwierzchnik Pomorskiego Kościoła Ewangelickiego podczas synodu w Greifswaldzie.


W przyszłym tygodniu, w dniach od 22 do 24 listopada nad wnioskiem obradować będzie Synod Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Północnej Łaby. Kilka miesięcy temu Kościół ten zajmował się już strukturalnymi reformami dotyczącymi posługi biskupa. Północna Łaba, jak potocznie nazywany jest ten Kościół, jest jedyną wspólnotą w EKD, która ma aż trzech równoprawnych biskupów. Był to efekt decyzji zjednoczeniowych sfinalizowanych w 1977 roku. Wówczas połączono cztery niezależne Kościoły i jedną małą prowincję kościelną w jeden organizm kościelny z trzema biskupami. Synod Północnej Łaby zdecydował w tym roku, że Kościół powinien mieć tylko jednego biskupa, a jego siedzibą będzie Kilonia (Kiel), natomiast kościołem kazalnym (Predigtkirche) katedra w Lubece. Decyzja ta doprowadziła do fali rozczarowań w historycznych siedzibach biskupów – we wspomnianej Lubece i w Hamburgu, gdzie rezyduje zwierzchnik rzymskokatolickiej diaspory na północy (arcybiskup metropolita Hamburga – obecnie Werner Thiessen). W przyszłym roku biskup diecezji Lubeki (bp Bärbel Wartenberg-Potter) oraz Szlezwiku-Holsztyna (bp Hans-Christian Knuth) przejdą na emeryturę. Ich następcy nie będą wybrani i pozostanie tylko bp Maria Jepsen z Hamburga, która była pierwszą kobietą powołaną na urząd luterańskiego biskupa.


Jeśli Kościół Północnej Łaby zgodzi się na rozpoczęcie prac nad zjednoczeniem, a te we wrześniu 2008 roku zakończą się przyjęciem konstytucji nowego, Ewangelickiego Kościoła Północnego, to będzie miał on ok. 2,5 miliona wiernych. Decyzja Północnej Elby jest o tyle ważna, gdyż to ten Kościół będzie rdzeniem Ewangelickiego Kościoła Północnego. Kościół Północnej Łaby ma obecnie ok. 2,1 miliona wiernych, Meklemburgia 208 tys., a Pomorski Kościół nieco ponad 103 tys. Dwa ostatnie Kościoły byłyby w Ewangelickim Kościele Północnym okręgami kościelnymi.


Turyngia i Saksonia mówią „TAK”


Spore zmiany szykują się również w mateczniku reformacji. Umowę zjednoczeniową ratyfikowały dwa Kościoły, na terenie których znajdują się najważniejsze miejsca związane z luterańską reformacją – chodzi o Kościół Ewangelicki Kościelnej Prowincji Saksonii oraz Ewangelicko-Luterański Kościół Turyngii. Dzięki decyzji synodów od 1 stycznia 2008 w Niemczech pojawi się nowy Kościół – Zjednoczony Kościół Ewangelicki w Środkowych Niemczech (Vereinigte Evangelische Kirche in Mitteldeutschland – EKM). Kościół ten będzie miał jednego biskupa, jeden synod i jedną instytucję centralną (odpowiednik polskiego konsystorza w Kościele Ewangelicko-Augsburskim). Siedzibą biskupa będzie Magdeburg, a instytucji administracyjnych Erfurt.


:: Ekumenizm.pl: EKD o Kościele, biedzie i etyce

komentarze

  • abuj

    Zjednoczone Niemcy nie są tanim państwem – ooooooo, z pewnością nie, ale niemieckie kościoły (poza katolickim, jak rozumiem… Mający skrupuł w sprawie zestrzeliwania szkodliwych samolotów nad Niemcami…) chcą odchudzić i potanić administrację i chwała im za to!

    Wszelkiego powodzenia życzy ateusz mający poniekąd pojęcie i o zarządzaniu. Na pewno i sukcesy właściwe dla takich struktur – są już za rogiem! (jak nabór nowych zdeklarowanych wiernych, lepsza wiedza o zasadach religijnych i funkcjonowaniu kościoła, wzrost l’esprit de corps -jeśli można się tak wyrazić o podniesieniu się poczucia więzi, wspónoty, jakości wiary, itp.).

    Hoch! Hoch! Hoch!

     


    Чтобы сказать, чтоб’ не зал&

  • gosc

    Co to takiego rewelacyjnego w superlatywach czytam???

    1 – Organizacyjna rewolucja w niemieckim protestantyzmie.

    2 – Od 2008 roku mapa niemieckiego protestantyzmu zacznie się radykalnie zmieniać.

    3 – Jednym z bardziej ambitnych planów jest powołanie Ewangelickiego Kościoła Północnego (Evangelische Nordkirche),

    A właściwie o co chodzi? Też tu o tym czytam: „O zacieśnieniu współpracy między niezależnymi, ewangelickimi Kościołami krajowymi, wchodzącymi w skład EKD”…

    A więc, tak naprawde w tym wypadku chodzi o fuzję Landowych Kościołów,

    a mianowicie o „mini Landeskirchen”, którym ciężko utrzymać sie samodzielnie na „powierzchni”, jak Kościoł Meklenburgii (liczący 211 tyś 728 członków kościelnych) i Kościół Pomorza (Vorpommer, liczący 103 tyś 758 członków kościelnych), z wielkim sąsiadem Nordelbien Kościołem liczącym 2 miliony 129 tyś. członków kościelnych.

    Druga taka próba zjednoczenia obejmuje rozproszone Kościoły w Wschodnich Niemczech, na terenach: Saksonii i Turyngii oraz Brandendurga. Fuzja Kościołów na tych terenach wyniesie wtedy 950 tyś członków tych Kościołów.

    Tak to wygląda, nic inaczej.

    A nawet trudno mi i to pokapować:

    1  – „Jednym z bardziej ambitnych planów jest powołanie Ewangelickiego Kościoła Północnego (Evangelische Nordkirche), który ma powstać po roku 2011”.

    Kawałek dalej czytam:

    2 – „Jeśli Kościół Północnej Łaby zgodzi się na rozpoczęcie prac nad zjednoczeniem, a te we wrześniu 2008 roku zakończą się przyjęciem konstytucji nowego, Ewangelickiego Kościoła Północnego, to będzie miał on ok. 2,5 miliona wiernych.

    tokatos

    ps.: Kościoły Ewangelickie liczą coś ponad 25 milionów wyznawców. Najliczniejszy LK w Hannoverze: 3,1 miliona.

  • Dario

    Ale co chciał Pan powiedzieć?