Zielonoświątkowcy o lustracji

7
W dniach od 24 do 26 września 2009 r. odbyła się w Zakościelu doroczna sesja Synodu Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce. Ponad 200 członków Synodu zapoznało się ze sprawozdaniami z działalności różnych agend kościelnych, wysłuchano relacji z życia Kościoła, zaprezentowano prezentacje nowej strony internetowej Kościoła. Synod podjął uchwałę w sprawie lustracji.

Do Synodu wpłynęły trzy wnioski w tej sprawie. Projekt uchwały opracowany przez Naczelną Radę Kościoła, wniosek Biskupa o zaniechanie działań prowadzących do rozliczenia się z przeszłością Kościoła w okresie PRL, o odrzucenie którego apelował sam wnioskodawca, oraz projekt lustracyjny dziesięciu pastorów.  Projekt tych duchownych składał się z dokumentu „Prawda pamięć i przebaczenie. Kościół wobec współpracy duchownych z aparatem bezpieczeństwa PRL.”, oraz statutu komisji historycznej. Komisja w tym projekcie miała zając się badaniem materiałów zgromadzonych min. w IPN, oraz dokonać oceny moralnej ewentualnej współpracy duchownych z aparatem bezpieczeństwa w oparciu o dokument „Prawda, pamięć i przebaczenie. Kościół wobec współpracy duchownych z aparatem bezpieczeństwa PRL.”.

Na wniosek Biskupa, podczas Synodu nie odbyła się dyskusja nad poszczególnymi wnioskami. Z uwagi na to, że władze Kościoła nie dopuściły do wcześniejszego zapoznania się członków Synodu z obszernym projektem przygotowanym przez grupę pastorów, a także z uwagi na brak możliwości dyskusji zagadnienia lustracji duchownych, wnioskowali oni o przeniesienie glosowania w tej sprawie na kolejną sesje Synodu. Nie uwzględniono jednak tego postulatu, w efekcie czego wnioskodawcy wycofali swój projekt spod obrad Synodu. Według nich,  głosowanie Synodu nad przyjęciem lub odrzuceniem tego projektu w takich okolicznościach traci sens.

Synod glosował więc w efekcie nad dwoma wnioskami. Ostatecznie przyjął projekt uchwały zaproponowany przez Naczelną Radę Kościoła, który prezentujemy poniżej.

Stanowisko Synodu Kościoła Zielonoświątkowego w RP w sprawie lustracji

Kościół Zielonoświątkowy w Rzeczpospolitej Polskiej jest kontynuacją dwu nurtów ruchu zielonoświątkowego: Związku Stanowczych Chrześcijan (od 1910 r.) i Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej (od 1929 r.), których zbory od 1947 r. do 1988 r. Wchodziły w skład Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego.

Kościół Zielonoświątkowy, świadomy swej historii i przeciwności, z którymi musiał zmagać sie w latach komunistycznej przeszłości naszego narodu, ufa, że nasi duchowni i wierni dali dobre świadectwo miłości do Boga i do bliźniego, i zachowali swoje życie od świadomej i działającej na niekorzyść innych współpracy z ówczesnym aparatem bezpieczeństwa.

Kościół Zielonoświątkowy ufa, ale i zdaje sobie sprawę, że niektórym z nas mógł zdarzyć się upadek, który obciąża sumienie i pamięć. Wobec takich osób, ze względu na miłosierdzie Boże, pragniemy zastosować biblijną zasadę: Jak Chrystus odpuścił nam, tak i wy (Kol 3, 13)

Synod Kościoła Zielonoświątkowego upoważnia Prezydium Naczelnej Rady Kościoła do duszpasterskiego reprezentowania całego Kościoła w kwestiach odnoszących się do zmagań naszej wspólnoty w PRL-u oraz do duszpasterskiej rozmowy z każdym, kto chciałby wyznać swój grzech współpracy na szkodę bliźnich ze służbami bezpieczeństwa.

Synod zaprasza każdego obciążonego grzeszną współpracą ze służbami bezpieczeństwa PRL do spotkania z Prezydium w celu wyznania swojego grzechu, pojednania się z Bogiem i Kościołem.

Synod Kościoła Zielonoświątkowego zobowiązuje Prezydium Naczelnej Rady Kościoła do zachowania tajemnicy rozmowy duszpasterskiej; a po wyznaniu i modlitwie, do obrony dobrego imienia każdego, kto wyznał swój grzech.

Prezydium przeprowadzi rozmowę duszpasterską, podczas której zostanie dokonana moralna ocena wydarzeń, możliwości naprawienia szkód oraz społecznych skutków warunkujących zdolność penitenta do dalszego wykonywania funkcji kościelnych.

Prezydium Naczelnej Rady Kościoła w przypadku przekonania o szczerości pokuty, ma zapewnić zainteresowanego o przebaczeniu, pojednaniu z Bogiem i Kościołem oraz usłużyć modlitwą.

Prezydium może przyjąć wyznanie, gdy jest reprezentowane przez co najmniej dwóch przedstawicieli. Biskup, w przypadku nie uczestniczenia w rozmowie, musi być każdorazowo informowany o przebiegu spotkania.

Prezydium Naczelnej Rady Kościoła zobowiązane jest do ochrony dóbr każdej osoby na wypadek pojawienia się w mediach informacji na temat jej przeszłości. Ma ona polegać na przekazaniu informacji, że osoba ta wyznała swój grzech, a to oznacza ostateczne zakończenie sprawy.

Prezydium Naczelnej Rady Kościoła nie będzie badać archiwów Instytutu Pamięci Narodowej. Nie będzie także sporządzać żadnych notatek ze swoich spotkań, nie będzie również przygotowywać ani prezentować żadnego dokumentu końcowego.

Magazyn SR: Zobacz również wycofany spod obrad Synodu projekt „Prawda pamięć i przebaczenie. Kościół wobec współpracy duchownych z aparatem bezpieczeństwa PRL.”.

komentarze

  • ksawery

    To jak można mówić o przebaczeniu, jak nie ma prawdy, ba nie ma poszukiwania prawdy nawet: oj szkoda!

  • jo

    niezbyt miła sytuacja.

  • rafal

    Ostatnio oglądałem taki program na religia tv – rzecz była o katastrofach, jako karze bożej za grzechy – zwolennicy często przytaczali jako przykład biblijny Sodomę. Tak mi się nasunęło teraz jak przeczytałem oba teksty, szkoda że inicjatorów tekstu prezentującego moralność chrześcijańską było dziesięciu, bo jakby na przykład było ośmiu albo pięciu, to może by jaka kara boska spadła, w końcu Sodoma na S i Synod też na S.

  • rafal

    „Nie no bajer” – jak sie to kiedyś mówiło – co tam jakaś pogańska lustracja! Na odnowionej stronie koscioła zielonoswiatkowego roześmiana gęba najpiekniejszego biskupa w Polsce i jako główny news w dziale „aktualności”, cytuję: „Zbór w Nowym Sączu już po raz drugi organizuje Turniej piłki nożnej adresowany do kościołów, zborów i wspólnot z południowej Polski”

    Prawdopodobnie już niedługo pojawi się filmik reklamowy nowej usługi religijnej pt.”duchowe układanie fryzur” z podkładem wokalno-dźwiękowym (w kanonicznym wykonaniu tej wokalistki blond co się w nagłówku odnowionej strony przewija – prywatnie żony biskupa) na melodię szlagieru ” W McDonalds spotkajmy sieee…”

    No cóż, jest mi wstyd że należę do tego Kościoła i póki co jest on tak idiotycznie reprezentowany, może za jakieś sto lat bedzie lepiej.

  • jo

    wstyd Ci?
    niepotrzebnie, czas przyniesie rozrachunek najbardziej uczciwy. wstydź się za siebie, nie za ludzi którzy promują siebie i sobie podobnych, niestety purpura rządzi…

  • czarny20

     

    Jestem członkiem tego Kościoła od 15 lat i z wielką nadzieją oczekiwałem zmian w łonie KZ pod dowództwem Biskupa Marka Kamińskiego. Ba, byłem nawet jego wielkim zwolennikiem. Rzeczywistość przyniosła swój scenariusz, jakże inny od oczekiwań.

    Oto najpierw biskup nasz otacza się ludźmi, którzy pomysłów na Kościół nie mają żadnych. To wciąż ta sama świta. Może inna konfiguracja ale materiał ten sam.

    Jakiś czas temu miałem zaszczyt brać udział w uroczystości, w której reprezentowane były władze niemalże wszystkich Kościołów w Polsce. Kiedy przewodniczący spotkania wyczytywał nazwiska poszczególnych osób z tytułami naukowymi, chowałem głowę w krzesło. Oto nasz Kościół reprezentował Piotr Nowak .Rektor naszego WST ma ledwie magistra. Jaki to ma związek? Może wyłącznie taki, że w łonie NRK nie ma ludzi wykształconych ( magistra to nawet Staś z pobliskiej wsi ma ).Wciąż zasłaniamy się  charyzmatami (ale i w tej dziedzinie szczególnie obdarowanych próżno szukać). A gdzie jakiś profesor teologii, etyki, socjologii?

    Jaki to ma związek? Chcę wierzyć, że brak elementarnego wykształcenia, które znacznie ułatwia postrzeganie otaczającej rzeczywistości leży u źródeł kuriozalnego stanowiska NRK w sprawie lustracji.

    Każdy kto miał historię XX wieku w szkole, wie doskonale, że to są wzorce zaczerpnięte ze sposobu działania Służb Bezpieczeństwa. Niestety tak to wygląda. Jeśli nie będą analizowane akta IPN, nie będzie protokołów z rozmów ani notatek końcowych,  to pytam się kto stoi za tym stanowiskiem? Komu zależy by sprawa została zapomniana? Czy wciąż mamy do czynienia ze Służbami Bezpieczeństwa w łonie KZ? Kogo dobrego imienia chcemy bronić?! Agentów?!

    Nie chcę linczu, domagam się sprawiedliwości. Dla tych, którzy spędzili miesiące w wiezieniu, którzy byli torturowani, którym wyrządzono wiele krzywd. Dziś Ci, którzy za donosicielstwo i współprace z totalitarną władzą otrzymywali korzyści wszelkiego rodzaju śpią spokojnie. Ba, kierują wciąż naszymi Zborami, mamiąc nas historyjkami o Apokalipsie i ucisku. Obrzydliwe!

    Sprawa jest złożona. Na Synodzie została przedstawiona alternatywa. Można się z nią zapoznać. Jest wszystko wyjaśnione. Nie wszystkim jednak zależy na sprawiedliwości.

    Jeśli nie zrobimy lustracji we własnym gronie to zrobią to za nas media. A wtedy trudno się tłumaczyć…

    Agentom w łonie KZ mówię: NIE!

  • rafal

    Każdy Kościół we fragmentach jest sektą, czasem to 5% jednostek terytorialnych (parafii/zborów) czasem 95% czasem tylko władze + 46,6 % aktywnych zwolenników, a czasem 13,9% które wystarczy aby nadawać ton. Czasem kilku zapaleńców i rozsiane we wszystkich parafiach grono wiernych słuchaczy w odpowiednim nakryciu głowy.
    Ale niech mi ktoś powie, że tekst pod tym linkiem http://kz.pl/2009/10/konferencja-duchownych-kz-w-zakoscielu/ nie jest prymitywną techniką „bombardowania miłością”.
    Jeszcze parę faktów i zacznę się starać o zbadanie czy przypadkiem Kościół Zielonoświątkowy w Polsce nie jest psychomanipulacyjną sektą.