Udało się?
- 22 czerwca, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Po interwencji nowowybranej prymas Kościóła Episkopalnego USA(ECUSA)bp Katharine Jefferts Schori zarówno Izba Deputowanych, jak i Izba Biskupów przyjęły rezolucję, którą wymagał od ECUSA Raport z Windsoru. Pytanie, czy tekst rezolucji zostanie zaakceptowany przez innych prymasów Wspólnoty Anglikańskiej.Początkowo wydawało się, że nic nie odwróci klęski, po tym jak dwa dni temu Izba Deputowanych ponad 2/3 głosów odrzuciła tekst rezuolucji. Prymas Griswold zwołał specjalną sesję obu izb, […]
Po interwencji nowowybranej prymas Kościóła Episkopalnego USA(ECUSA)bp Katharine Jefferts Schori zarówno Izba Deputowanych, jak i Izba Biskupów przyjęły rezolucję, którą wymagał od ECUSA Raport z Windsoru. Pytanie, czy tekst rezolucji zostanie zaakceptowany przez innych prymasów Wspólnoty Anglikańskiej.
Początkowo wydawało się, że nic nie odwróci klęski, po tym jak dwa dni temu Izba Deputowanych ponad 2/3 głosów odrzuciła tekst rezuolucji. Prymas Griswold zwołał specjalną sesję obu izb, ale nie udało mu się przekonać nikogo, szczególnie, że koserwatyści dolewali oliwy do ognia, twierdząc, że zagłosują tylko za ostrą rezolucją, o której nie chcieli słyszeć liberałowie. W końcu impas przełamała prymas-elekt, biskup Schori, która poprosiła Izbę Deputowanych, by dała jej szansę i przyjęła rezolucję, którą wcześniej odrzuciła. Izba ustąpiła i warunkowo zgodziła się zagłosować raz jeszcze nad tą samą rezolucją, choć prawo kościelne tego zabrania. Za tekstem tym razem zagłosowała umiarkowana większość i część liberałów i konserwatystów i rezolucja przeszła. Wielu delegatów twierdziło, że ich głos “za” to wyraz zaufania dla nowej prymaski.
Po głosowaniu w Izbie Deputowanych, Izba Biskupów również przyjęłą uchwałę, choć do końca konserwtywni biskupi torpedowali jej uchwalenie, pod pretekstem “zbytniej enigmatyczności”. Tekst rezolucji został wysłany anglikańskim prymasom i arcybiskupowi Canterbury do oceny.
Problem jest to, że rezolucja wyzwa do zachowania “najwyższej wsztrzemięźliwości w wybieraniu na biskupów takich duchownych, których styl życia może zaszkodzić jedności wspólnoty.” Furię konserwatystów wzbudził fakt, że homoseksualizm nie został wymieniony wprost w rezolucji, która za to w końcowym fragmencie dodaje, że “geje i lesbijki są równoprawnymi dziećmi Kościoła.” Również część liberalnych biskupów zapowiedziała, że nie zamierza się do niej zastosować.
Reakcje jak na razie są zróżnicowane. Liberałom nie podoba się, że “gejów i lesbijki poświęcono po to, by biskupi mogli sobie pojechać do Lambeth”. Konserwatystom chyba nie wsmak, że ECUSA nie dało się rozbić, co by im zapewne ułatwiło sprawę przy procesach o majątek. Arcybiskup Caterbury w specjalnym oświadczeniu powiedział, że “dziękuje Konwencji za ogrom pracy włożony w reakcję na Raport z Windsor”, ale również napisał, że z oceną, czy ECUSA zareagował stosownie na Raport trzeba poczekać.
Losy ECUSA śledzi uważnie Anglikański Kościół Kanady, którego Synod Generalny w 2007 ma również podjąć podobne kroki, w szczególności wstrzymać błogosławieni związków jednopłciowych w diecezji New Westminster i trzech kolejnych, które wyraziły taką ochotę.
:: Ekumenizm.pl: Chmury nad 75. Konwencją Generalną episkopalian