Asyryjczycy dyskryminowani

0

Licząca około 180.000 osób mniejszość asyryjska w Stanach Zjednoczonych uważa, że w trakcie ostatnio przeprowadzonych wyborów w Iraku została celowo dyskryminowana zarówno w samym Iraku jak i w USA.

Według przedstawicieli Asyryjczyków zamieszkałych w USA, choć jest ich tutaj ponad 200.000 –  w większości uciekli z Iraku przed Saddamem Husajnem oraz islamskimi fundamentalistami – to na listach wyborców zarejestrowano ich nieco ponad 26 000. Departament Stanu lokalizując punkty głosowań kierował się danymi zgrupowań „Irakijczyków” oraz „Kurdów” co faworyzowało muzułmanów, zaś ignorował „Asyryjczyków” czy „Chaldejczyków”, nie wiedząc (?), że są to chrześcijanie z Iraku. Dobrym przykładem był brak miejsca głosowania w San Diego w Kalifornii, gdzie mieszka ponad 50 000 Asyryjczyków, podczas gdy 3000 Kurdów w Nashville otrzymało swój punkt wyborczy.


Zdaniem Asyryjczyków, jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w samym Iraku, z którego tylko po amerykańskiej inwazji zdążyło uciec ich ponad 50 000. Na północy kraju, gdzie są ich największe skupiska, są systematycznie wyrzucani ze swojej ziemii przez Kurdów, którzy dokonują tam czystek etnicznych. W dniu wyborów, Kurdowie zablokowali dostarczenie kart wyborczych do wielu chrześcijańskich wiosek, uniemożliwiając odbycie tam głosowania. Niechęć Kurdów do Asyryjczyków sięga początku XX wieku, gdy wzięli oni aktywny udział w ludobójstwie Ormian, Asyryjczyków i Chaldejczyków w ówczesnym imperium tureckim. Zginęło wtedy ponad milion Ormian oraz kilkaset tysięcy Asyryjczyków.


Zdaniem Asyryjczyków, jeśli nie stanie się w ich obronie i pozwoli na utworzenie w Iraku państwa islamskiego, nieliczni mieszkający w Iraku od czasów starożytnych, mówiący po aramejsku (język Chrystusa) oraz będący chrześcijanami Asyryjczycy wyjadą z kraju i tak zniknie jeszcze jedno ognisko chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie.