Rozmowa z bp. Martinem Lönnebo

7

Katolicy mają różaniec, prawosławni czotki, a luteranie od niedawna mogą używać do modlitwy Pereł Życia. – One pomagają nam przede wszystkim w koncentracji, ale także w tym, abyśmy byli bardziej pobożni, byśmy byli bliżej naszych modlitw – mówi w rozmowie z Ekumeniczną Agencją Informacyjną ks. Martin Lönnebo, biskup-senior Diecezji Linköping Kościoła Szwecji i pomysłodawca modlitewnych pereł.

Piotr Kalinowski: Wyznawcy wielu religii modlą się przy użyciu paciorków, wystarczy tu wymienić islam. Chrześcijanie nie są gorsi – katolicy mają swój różaniec, a prawosławni czotki. Dlaczego Kościoły Reformacji zrezygnowały z tej formy modlitwy?

Bp Martin Lönnebo: – Reformacja skoncentrowała się na uszach, na zmyśle słuchu. „Wiara przychodzi ze słuchania”. Inne zmysły, na przykład zmysł dotyku, zostały pod wieloma względami pominięte. Kościół luterański znacznie więcej postawił na modlitewniki, niż na różańce, świece, kadzidła, liturgiczne barwy i święte oleje.

Księże Biskupie, skądu u luterańskiego duchownego wziął się pomysł, żeby stworzyć różaniec?

– Inspiracja dla Pereł Życia przyszła dlatego, że zdałem sobie sprawę z wielkiej wagi, jaką współczesny świat przykłada do zmysłów wzroku i dotyku. Zmysły pomagają nam przejść przez życie, także przez jego aspekt duchowy. Właśnie takie założenie stało się inspiracją, aby spróbować zrobić coś, co pomogłoby ludziom w wykorzystaniu ich cech.

W czym Perły Życia mogą pomóc w trakcie modlitwy?

– Przede wszystkim pomagają nam w koncentracji, ale także w tym, abyśmy byli bardziej pobożni, byśmy byli bliżej naszych modlitw. To nie przypadek, że różańce rozprzestrzeniły się tak bardzo, używają ich przedstawiciele różnych kultur i różnych religii. Paciorki pomagają nam w koncentracji i medytacji. My, ludzie, potrzebujemy czasem pomocy by postawić w centrum uwagi coś innego, niż nas samych.

W odróżnieniu od wielu znanych mi modlitewnych koralików, te luterańskie mają bardzo zróżnicowane kształty i kolorystykę. Dlaczego?

– Kolory zawsze były ważne dla nas, ludzi. One wzmacniają przekaz. Na przykład, dla większości z nas kolor czerwony, to kolor miłości, czarny – nocy lub śmierci itd. Różne kolory i różne kształty korali sprawiają, że nasze zmysły działają jednocześnie.

A co z popularnością nowej dla ewangelików formy modlitwy?

– Perły Życia zostały przyjęte bardzo dobrze. Dzisiejsze czasy przyniosły otwartość na różne tradycje chrześcijańskie. Jeszcze nie tak dawno ludzie mieli wiele pytań o nie, dziś te pytania zniknęły a pomysł został w pełni zaakceptowany.

Kościół Ewangelicko-Luterański w Ameryce stworzył swój własny różaniec. Czy tak szczególna modlitwa nie powinna być ujednolicona u przedstawicieli jednego wyznania?

– Nie wiedziałem o tym. Sprzedajemy Perły Życia także do Ameryki Północnej. I oczywiście byłoby bardzo miło, gdybyśmy mieli jeden różaniec, jako znak jedności.

A co z przyszłością Pereł Życia?

– Przyszłość zawsze jest trudna do opisania, ale Perły Życia już rozprzestrzeniły się po świecie. Poza Skandynawią sprzedajemy je w Niemczech, Anglii, Holandii, Ameryce Północnej, a także w Chinach i Japonii. Pytania o różaniec otrzymujemy także z innych krajów. Tak więc perły zaczynają życie na własną rękę. I nie tylko wśród luteranów, ale także wśród katolików.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

komentarze

  • hharald

    Nowoczesność zawitała już nie tylko do domu i na zagrodę, ale i do kościoła luterańskiego!

    Ale to katolicy wymyślili tę „kartę różańcową” jako wyższy etap technicznej postaci różańca..

    Najlepsi to jednak są buddyśc tybetańscy, bowiem mogąsię moglić, gdy chcę, ale tak naprawdę mogą oddawaćsię innym żajęciom, a za nic modlą się młynki, chorągwie, etc.

    Grecy dosyć powszechnie noszą – jak zmuzułmanie – taki islamski wieniec koralików, choć dla nich, prawosławnych, jest o po prostu zabawka do zajęcia rąk, a dawniej, za zaboru tureckiego, pewnie służyło do kamuflowania  narodowości i wyznania.


    harald

  • Jonatan

    Mam i używam. I na prawdę sobie cenię.

    Zresztą nie trzeba kupować, bo można sobie zrobić samemu kupiwszy kulki kolorowe drewniane. Nawlekanie też może być bardzo twórcza i głęboką medytacją;-)

  • dluhomil

     

    A jakie modlitwy i przy jakim koraliku należy odmawiac, bo jakos ta informacja umknela.


    **dluhomil**

  • kalip

    Dluhomilu,

    No wlasnie sek w tym, ze… rozne. Istnieja gotowe modlitwy – mozna je odszukac w necie. Jest tez cala ksiazka. Ale rownie dobrze mozna samemu przyporzatkowac roznym koralikom, rozne modlitwy. Tak na przyklad zrobilem ja. To jest pomoc w modlitwie, a nie sama modlitwa.

    Pozdrawiam
    PK

  • hharald

    Jonatan: W wiekach średnich w niektorych zakonach braciaa – kwerstarze bywali przepasani w pasie różacami z tak grubych kul i na tak mocnych żelaznych ogniwach z krucyfiksem nadającym się na rękojeść, że posiadłszy pewną biegłość śmiało mogli stawiać czoła nawet uzbrojonym rabusiom… Temu też służyły w innych klasztorach „kostury żebracze”. Z literatury wspomnienionwej wiadomoopowszechnym używaniu długich i ciężkich różańców prze zakonnych wychowawców i wychowawczynie w dziele wypędzania diabła z podopiecznych…

    Tak więc pobożne sporządzanie różańca może dawać niejednakowego rodzaju nadzieje i podniety, duchowe i mentalne (czyli bardziej przyziemne)…


    harald

  • Rafi

    hharald : Spacerując po watykańskich krużgankach można zaobserwować ogromne poruszenie ekumeniczna inicjatywą Jezuitów. Ponoć doceniając praktyczne zalety Pereł Życia, mimo ich heretyckiego pochodzenia, włączyli je do swego arsenału. Niedługo pierwsze pokazy z użyciem jako kastetu. W repertuarze rozbijanie luczaszek i refcegieł. Próby wykorzystania Pereł do kastracji ateuczni są już w fazie eksperymentów praktycznych.
    Atmosfera jest gęsta, pełna podniecającego oczekiwania.

    😉