Spokojnego Lustracyjnego Roku 2007: Kto po Wielgusie?
- 4 stycznia, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Wrzawa wokół porażających materiałów, dotyczących współpracy abp. Stanisława Wielgusa z komunistycznym wywiadem trwa. Watykan milczy, a polskie media informują, że oświadczenie Konferencji Episkopatu Polski zostało już sformułowane i przedłożone abp. Wielgusowi, który przebywa w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich. Bez względu jednak na to, jak zakończy się skandal wokół abp. Wielgusa Kościół rzymskokatolicki w Polsce czekają następne wstrząsy. Wczoraj zapowiedział to Stanisław Janecki z tygodnika Wprost.Większość komentatorów […]
Wrzawa wokół porażających materiałów, dotyczących współpracy abp. Stanisława Wielgusa z komunistycznym wywiadem trwa. Watykan milczy, a polskie media informują, że oświadczenie Konferencji Episkopatu Polski zostało już sformułowane i przedłożone abp. Wielgusowi, który przebywa w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich. Bez względu jednak na to, jak zakończy się skandal wokół abp. Wielgusa Kościół rzymskokatolicki w Polsce czekają następne wstrząsy. Wczoraj zapowiedział to Stanisław Janecki z tygodnika Wprost.
Większość komentatorów uważa, że mało prawdopodobne jest to, aby Stolica Apostolska odwołała nominację abp. Wielgusa. Świadczyć może o tym bezprecedensowe oświadczenie Kurii Rzymskiej, która murem stanęła za nominatem i stwierdziła, że Wielgus cieszy się pełnym poparciem Benedykta XVI. Nasuwają się przynajmniej dwa wyjaśnienia: albo papież wiedział o tym, co ujawniają polskie media i dodatkowo dysponuje wiedzą, której my (jeszcze?) nie mamy, lub – niestety – arcybiskup Wielgus okłamał nie tylko polską opinię publiczną, swoich wiernych, ale także swojego przełożonego.
Innym, o wiele bardziej istotnym pytaniem jest to, jak Kościół poradzi sobie z nieustannym oddechem przeszłości: czy zdecyduje się na radykalne otwarcie kart, czy będziemy świadkami mniej lub bardziej zręcznej powtórki z niewyjaśnionej do dziś sprawy abp. Juliusza Paetza. Biorąc jednak pod uwagę determinację mediów, naciski środowisk kościelnych, trudno sobie wyobrazić sytuację, w której Kościół hierarchiczny pozwoliłby sobie na dalsze trwonienie kredytu zaufania.
Zapowiedź red. Janeckiego, iż redakcja „Wprost” dysponuje kolejnymi dowodami na współpracę innych hierarchów pokazuje, że czeka nas lustracyjny ciąg niefortunnych zdarzeń. Kto po Wielgusie? Na dziennikarskiej giełdzie nazwisk aż roi się od spekulacji, hierarchów antylustracyjny krzyk hierarchów ucichł pod ciężarem dowodów, oświadczeń komisji i kuluarowych domniemań. Jedno jest pewne: sprawie nie da się już ukręcić łba i możemy się spodziewać, że Rok Pański 2007 upłynie pod znakiem lustracji i to nie tylko w Kościele rzymskokatolickim. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć wszystkim zainteresowanym oraz niezainteresowanym spokojnego i możliwie radosnego Roku Lustracyjnego 2007. Dosiego!