Ukraina

“Chrześcijańska” wersja ISIS. Prawda o “świętej wojnie” Putina


Rosja szła na woj­nę z bez­wa­run­ko­wym bło­go­sła­wień­stwem Cer­kwi. A ta gło­si­ła Rosja­nom, że to nie agre­sja, lecz świę­ta woj­na – meta­fi­zycz­na bitwa z glo­bal­nym złem i Anty­chry­stem. Nie­daw­no Rosja­nie zno­wu zbom­bar­do­wa­li kościół zie­lo­no­świąt­ko­wy w Don­ba­sie. Zale­d­wie trzy dni wcze­śniej przy­wieź­li­śmy tam pomoc huma­ni­tar­ną.


Mie­li wyzwa­lać Don­bas, a sys­te­ma­tycz­nie nisz­czą tam świą­ty­nie róż­nych wyznań i reli­gii, mor­du­ją chrze­ści­jan i polu­ją na wszyst­ko, co się rusza.

Nie­bo nad Kra­ma­tor­skiem, obec­nej sto­li­cy kon­tro­lo­wa­ne­go przez Ukra­inę Don­ba­su, jest nie­ustan­nie moni­to­ro­wa­ne przez rosyj­skie dro­ny. Mia­sto obró­co­ne przez agre­so­ra w gru­zo­wi­sko jest ter­ro­ry­zo­wa­ne przez dro­ny FPV. Ludzie przez kil­ka dni z rzę­du nie są w sta­nie wyjść z domów ze stra­chu przed krą­żą­cy­mi bez­za­ło­gow­ca­mi.

Dwa dni przed naszym przy­jaz­dem taki dron zaata­ko­wał cywi­lów sto­ją­cych w kolej­ce po wodę przed kościo­łem zie­lo­no­świąt­ko­wym „Dobra Nowi­na”. Zwy­kli, zmę­cze­ni woj­ną miesz­kań­cy chcie­li po pro­stu napeł­nić butel­ki pit­ną wodą. W efek­cie trzy oso­by zosta­ły ran­ne, w tym dwie są w sta­nie cięż­kim. Przy­wieź­li­śmy żyw­ność, któ­ra mia­ła tra­fić tak­że do wspól­no­ty, roz­da­ją­cej chleb i cie­płe posił­ki od począt­ku peł­no­ska­lo­wej inwa­zji w 2022 roku.

Trzy dni po naszym wyjeź­dzie kościół prze­stał ist­nieć.

W nie­dziel­ny pora­nek, 18 paź­dzier­ni­ka 2026 roku dokład­nie o godzi­nie 11:00, rosyj­ska kie­ro­wa­na bom­ba lot­ni­cza (KAB) ude­rzy­ła bez­po­śred­nio w budy­nek. Runę­ły ścia­ny, pod któ­ry­mi tysią­ce ludzi znaj­do­wa­ło schro­nie­nie. Ofiar unik­nię­to tyl­ko dla­te­go, że pastor Wik­tor Pawien­ko prze­niósł nabo­żeń­stwo w inne miej­sce, oba­wia­jąc się ude­rze­nia. W czerw­cu trzy poci­ski uszko­dzi­ły dach. Tym razem zosta­ły tyl­ko zglisz­cza.

Kil­ka dni wcze­śniej zgi­nął inny pastor z Kra­ma­tor­ska, Iwan Sal­fet­ni­kow. Jego mikro­bus został tra­fio­ny przez rosyj­skie­go dro­na, gdy duchow­ny brał udział w misji ewa­ku­acyj­nej. Od począt­ku rosyj­skiej inwa­zji aktyw­nie poma­gał w ewa­ku­acji ludzi z moc­no ostrze­li­wa­nych rejo­nów czy znisz­czo­nych domów, dostar­czał żyw­ność i wodę. Osie­ro­cił żonę oraz dwóch synów. Miał 36 lat.

Nie­daw­no Tuc­ker Carl­son, zna­ny ame­ry­kań­ski komen­ta­tor poli­tycz­ny o poglą­dach kon­ser­wa­tyw­nych, prze­ko­ny­wał zachod­nią opi­nię publicz­ną, że Rosja jest znie­na­wi­dzo­na, ponie­waż jest chrze­ści­jań­ska.

Chęt­nie zabrał­bym go do Don­ba­su i poka­zał mu, że Rosja jest tam znie­na­wi­dzo­na, ponie­waż sta­ła się uoso­bie­niem biblij­ne­go Babi­lo­nu – struk­tu­ry pań­stwo­wo-reli­gij­nej nio­są­cej wyłącz­nie śmierć i prze­śla­do­wa­nie chrze­ści­jan róż­nych wyznań. Puti­no­wi uda­ło się sku­tecz­nie wyle­czyć rosyj­sko­ję­zycz­nych Ukra­iń­ców z jakich­kol­wiek sen­ty­men­tów wobec Moskwy. Dziś zde­cy­do­wa­na więk­szość wie, że ta wła­dza to czy­sta ema­na­cja zła.

Według rapor­tów orga­ni­za­cji mię­dzy­na­ro­do­wych, armia rosyj­ska znisz­czy­ła lub poważ­nie uszko­dzi­ła już ponad 800 obiek­tów sakral­nych w Ukra­inie, ude­rza­jąc w cer­kwie pra­wo­sław­ne, wspól­no­ty pro­te­stanc­kie, kościo­ły kato­lic­kie róż­nych obrząd­ków. Kra­ma­torsk to zale­d­wie jed­no z ogniw w dłu­gim łań­cu­chu bar­ba­rzyń­stwa. Do kano­nu rosyj­skie­go ter­ro­ry­zmu sakral­ne­go prze­szły już tak gło­śne ata­ki jak ten na Sobór Prze­mie­nie­nia Pań­skie­go w Ode­ssie, tra­fio­ny rakie­tą manew­ru­ją­cą, czy na Ław­rę Peczer­ską w Kijo­wie (w czerw­cu 2026 roku). Wpi­sa­ny na listę dzie­dzic­twa UNESCO zespół klasz­tor­ny i jeden z naj­waż­niej­szych sym­bo­li ducho­wych kra­ju ucier­piał w wyni­ku zma­so­wa­ne­go ata­ku rakie­to­wo-dro­no­we­go. Wybu­chły poża­ry, a co naj­mniej 18 osób zosta­ło ran­nych. Kolej­nym przy­kła­dem jest kościół Naj­święt­sze­go Ser­ca Jezu­so­we­go w Cher­so­niu (wrze­sień 2026 roku): jedy­ny czyn­ny rzym­sko­ka­to­lic­ki kościół w sto­li­cy obwo­du cher­soń­skie­go został dotkli­wie uszko­dzo­ny pod­czas nisz­czy­ciel­skich ostrza­łów wymie­rzo­nych w cywil­ną i sakral­ną tkan­kę mia­sta.

Zdję­cie, któ­re ilu­stru­je ten arty­kuł, wyko­na­łem dwa lata temu w Kisie­lów­ce – małej wio­sce mię­dzy Miko­ła­je­wem a Cher­so­niem, w któ­rej miesz­ka­li potom­ko­wie pol­skich prze­sie­dleń­ców spod Lwo­wa. Na foto­gra­fii wid­nie­je to, co zosta­ło z kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go. War­to wspo­mnieć, że nie uległ on znisz­cze­niu pod­czas walk. Już po zdo­by­ciu wio­ski, jak opo­wia­da­li mi miesz­kań­cy, Rosja­nie dla zaba­wy strze­la­li do kościo­ła z czoł­gu.

Rosja zabi­ła na Ukra­inie dzie­siąt­ki pasto­rów, księ­ży i tysią­ce chrze­ści­jan. Na tere­nach oku­po­wa­nych to wła­śnie pro­te­stan­ci pada­ją ofia­rą naj­bar­dziej bez­względ­nych prze­śla­do­wań jako oso­by podej­rze­wa­ne o zbyt bli­skie rela­cje z zachod­nim świa­tem.

Ewan­ge­lia św. Jana mówi: „Zło­dziej przy­cho­dzi tyl­ko po to, aby kraść, zabi­jać i nisz­czyć” (J 10,10). To wła­śnie robi Rosja z bło­go­sła­wień­stwem Cyry­la i jego Cer­kwi.

Tak zwa­ny Rosyj­ski Kościół Pra­wo­sław­ny to w rze­czy­wi­sto­ści pań­stwo­wa sieć wywia­dow­cza i orga­ni­za­cja ter­ro­ry­stycz­na pod reli­gij­nym szyl­dem, ste­ro­wa­na bez­po­śred­nio przez Kreml.

Co nie­sa­mo­wi­te, ta struk­tu­ra nadal legal­nie dzia­ła w Ukra­inie, pomi­mo tego, że jej duchow­ni wie­lo­krot­nie byli łapa­ni na gorą­cym uczyn­ku: szpie­go­wa­li woj­sko, koor­dy­no­wa­li ata­ki rakie­to­we i ukry­wa­li amu­ni­cję w budyn­kach sakral­nych. Bło­go­sła­wią rakie­ty nisz­czą­ce ukra­iń­skie mia­sta i obie­cu­ją żoł­nie­rzom zba­wie­nie za udział w mor­dach.

Ofi­cjal­ny doku­ment moskiew­skie­go patriar­cha­tu z mar­ca 2024 roku wprost nazy­wa inwa­zję „świę­tą woj­ną”, w któ­rej Rosja bro­ni jedy­nej prze­strze­ni ducho­wej – „Świę­tej Rusi”. Ta struk­tu­ra sta­ła się demo­nicz­ną sek­tą i ‘chrze­ści­jań­ską’ wer­sją ISIS, wizy­tów­ki islam­skie­go ter­ro­ry­zmu. Gło­si nie­na­wiść wobec innych chrze­ści­jan, twier­dząc, że tyl­ko jej wyznaw­cy są „praw­dzi­wy­mi wie­rzą­cy­mi”. Dekla­ra­tyw­nie wal­cząc z wydu­ma­nym nazi­zmem i faszy­zmem sto­su­ją podob­ne meto­dy maso­wej zagła­dy, jakie hitle­row­cy sto­so­wa­li wobec naro­dów i róż­nych grup etnicz­nych na tere­nie całej Euro­py – zde­hu­ma­ni­zo­wać, a w razie opo­ru zli­kwi­do­wać. W imię Boże, oczy­wi­ście.

Kra­ma­torsk to front wal­ki nie tyl­ko mili­tar­nej, ale i ducho­wej. Rosyj­skie rakie­ty celo­wa­ne w punk­ty wyda­wa­nia wody i chle­ba oraz w kościo­ły mają zła­mać god­ność Ukra­iń­ców i dopro­wa­dzić do abso­lut­ne­go para­li­żu huma­ni­tar­ne­go. W wie­lu przy­fron­to­wych miej­sco­wo­ściach ule­gły znisz­cze­niu nie­mal wszyst­kie tra­dy­cyj­ne miej­sca modli­twy. Jed­nak pośród tego gru­zu i wszech­obec­ne­go stra­chu przed dro­na­mi tli się coś, cze­go żad­na bom­ba nie potra­fi znisz­czyć. Ukra­iń­skie kościo­ły nie pod­da­ją się. Ich nie­złom­ność, odwa­ga i codzien­ne gło­sze­nie nadziei nie usta­ją.

Wyjeż­dża­łem stam­tąd z cięż­kim ser­cem, ale i z głę­bo­kim prze­ko­na­niem: Rosja­nie mogą zrów­nać z zie­mią beto­no­we ścia­ny świą­tyń, ale nie znisz­czą Kościo­ła, któ­rym są ci ludzie. Oni jutro zno­wu wyj­dą na nie­bez­piecz­ne uli­ce Kra­ma­tor­ska, by dzie­lić się chle­bem, wodą i opo­wia­dać o nadziei w Chry­stu­sie.

Adam Ciuć­ka — autor jest ewan­ge­li­kal­nym pasto­rem, wolon­ta­riu­szem mię­dzy­na­ro­do­wej orga­ni­za­cji huma­ni­tar­nej Vere­in Kiev Kids, dzia­ła­ją­cej na tere­nach przy­fron­to­wych Ukra­iny, współ­za­ło­ży­cie­lem ekumenizm.pl 

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.