Amerykańscy politycy żegnają bohatera wojny kultur
- 16 maja, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Odszedł od nas człowiek, który był jedną z najważniejszych postaci XX wieku i bohaterem wojny kultur. Tak, niemal jednym głosem, pożegnali Jerry’ego Falwella amerykańscy politycy, należący do partii republikańskiej. — Odszedł od nas człowiek, który zawsze bronił rodziny, wiary i wolności — napisał prezydent George W. Bush. — To był jeden z największych liderów światowego chrześcijaństwa, który zachowywał wierność swoim poglądom i nie ustępował z raz obranej drogi. […]
Odszedł od nas człowiek, który był jedną z najważniejszych postaci XX wieku i bohaterem wojny kultur. Tak, niemal jednym głosem, pożegnali Jerry’ego Falwella amerykańscy politycy, należący do partii republikańskiej. — Odszedł od nas człowiek, który zawsze bronił rodziny, wiary i wolności — napisał prezydent George W. Bush.
- To był jeden z największych liderów światowego chrześcijaństwa, który zachowywał wierność swoim poglądom i nie ustępował z raz obranej drogi. O tym wiedzieli wszyscy, ale już mniej znane było jego poczucie humoru czy ogromna sympatia dla ludzi — podkreślał były gubernator stanu Arkansas Mike Huckabee.
- Dr Falwell był człowiekiem, który poświęcił swoje życie dla wiary i kraju — podkreślał senator John McCain, który zapewnił rodzinę zmarłego o swojej modlitwie. Równie mocno komplementował zmarłego także Mitt Romney, kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych. — Będzie nam go bardzo brakowała, ale pozostaje nam rozpoczęta przez niego akcja, jego uczniowie i dzieła — mówił Romney.
:: Ekumenizm.pl: Zmarł Jerry Falwell