Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Anglikanie po Lambeth — bez rozłamu, ale podzieleni


3 sierp­nia zakoń­czy­ła się Kon­fe­ren­cja Lam­beth, odby­wa­ją­ce się co 10 lat spo­tka­nie świa­to­we­go epi­sko­pa­tu angli­kań­skie­go. Wpraw­dzie w kon­fe­ren­cji uczest­ni­czy­ło aż 650 bisku­pów, to jed­nak ponad 200 hie­rar­chów z afry­kań­skich Kościo­łów zboj­ko­to­wa­ło Kon­fe­ren­cję, któ­rą moż­na uznać za suk­ces urzę­du­ją­ce­go arcy­bi­sku­pa Can­ter­bu­ry, Rowa­na Wil­liam­sa. Zde­cy­do­wa­na więk­szość bisku­pów zgo­dzi­ła się na opra­co­wa­nie doku­men­tu o nazwie Angli­kań­skie Przy­mie­rze (Conve­nant), któ­ry miał­by powstać w cią­gu roku. Do tego cza­su wszyst­kie […]


3 sierp­nia zakoń­czy­ła się Kon­fe­ren­cja Lam­beth, odby­wa­ją­ce się co 10 lat spo­tka­nie świa­to­we­go epi­sko­pa­tu angli­kań­skie­go. Wpraw­dzie w kon­fe­ren­cji uczest­ni­czy­ło aż 650 bisku­pów, to jed­nak ponad 200 hie­rar­chów z afry­kań­skich Kościo­łów zboj­ko­to­wa­ło Kon­fe­ren­cję, któ­rą moż­na uznać za suk­ces urzę­du­ją­ce­go arcy­bi­sku­pa Can­ter­bu­ry, Rowa­na Wil­liam­sa.

Zde­cy­do­wa­na więk­szość bisku­pów zgo­dzi­ła się na opra­co­wa­nie doku­men­tu o nazwie Angli­kań­skie Przy­mie­rze (Conve­nant), któ­ry miał­by powstać w cią­gu roku. Do tego cza­su wszyst­kie pro­win­cje mają zobo­wią­zać się do prze­strze­ga­nia trzech mora­to­riów: zaprze­sta­nie bło­go­sła­wie­nia związ­ków jed­no­pł­cio­wych, wstrzy­ma­nie kon­se­kro­wa­nia jaw­nych homo­sek­su­ali­stów na bisku­pów oraz rezy­gna­cja kon­ser­wa­tyw­nych pro­win­cji i die­ce­zji z budo­wa­nia alter­na­tyw­nych struk­tur kano­nicz­nych na tere­nach, znaj­du­ją­cych się pod jurys­dyk­cją libe­ral­nych die­ce­zji lub pro­win­cji.

Doku­men­tem koń­co­wym tego­rocz­nej Kon­fe­ren­cji Lam­beth nie są rezo­lu­cje, a tekst „Lam­beth Inda­ba – Wspo­ma­ga­nie Bisku­pów w Misji i Wzmac­nia­niu Toż­sa­mo­ści Angli­kań­skiej”, któ­ry powstał na pod­sta­wie prac tzw. grup inda­ba. Ter­min ten, pocho­dzą­cy z języ­ka ple­mie­nia Zulu­sów, ozna­cza meto­dę roz­wią­zy­wa­nia kon­flik­tów. Zobo­wią­zu­je ona każ­de­go uczest­ni­ka gru­py do zapre­zen­to­wa­nia swo­je­go sta­no­wi­ska w kon­tro­wer­syj­nej kwe­stii i do osią­gnię­cia poro­zu­mie­nia po prze­pro­wa­dze­niu dys­ku­sji opar­tej na wza­jem­nym sza­cun­ku i otwar­to­ści na zro­zu­mie­nie racji dru­giej stro­ny.

Nie wia­do­mo na ile zmia­ny zapro­po­no­wa­ne w doku­men­cie koń­co­wym zosta­ną wpro­wa­dzo­ne w życie. GAFCON, Wyzna­ją­ca Wspól­no­ta Angli­kań­ska, zało­żo­na w czerw­cu br. przez kon­ser­wa­tyw­nych hie­rar­chów z Afry­ki, Azji i Ame­ry­ki Połu­dnio­wej, nie myśli o samo­roz­wią­za­niu, a wręcz prze­ciw­nie, pró­bu­je zin­ten­sy­fi­ko­wać pra­ce nad budo­wą struk­tur kon­ku­ren­cyj­nych wobec Wspól­no­ty Angli­kań­skiej. Wpraw­dzie ofi­cjal­ne oświad­cze­nie GAFCON‑u, doty­czą­ce Lam­beth będzie opu­bli­ko­wa­ne dopie­ro pod koniec sierp­nia br., to jed­nak już teraz kon­ser­wa­ty­ści nie pozo­sta­wia­ją suchej nit­ki na wstęp­nej wer­sji Przy­mie­rza (tzw. Szkic Świę­te­go Andrze­ja), argu­men­tu­jąc, że jest to doku­ment pozba­wio­ny sub­stan­cji toelo­gicz­nej.

Nega­tyw­nie o Przy­mie­rzu wypo­wia­da­ją się rów­nież libe­ral­ni bisku­pi z Ame­ry­ki Pół­noc­nej. Nie­któ­rzy już dekla­ru­ją, że nie pod­pi­szą nicze­go, co ogra­ni­cza­ło­by swo­bo­dę ich die­ce­zji i pro­win­cji. Jak zatem ma być utrzy­ma­na jed­ność? Koń­co­wy raport pro­po­nu­je ekle­zjo­lo­gicz­ną kon­cep­cję, zgod­nie z któ­rą Wspól­no­ta Angli­kań­ska była­by „glo­bal­nym Kościo­łem nie­za­leż­nych wspól­not”. W jej skład wcho­dzi­ły­by zarów­no Kościo­ły, któ­ry pod­pi­sa­ły­by przy­szłe Przy­mie­rze, jak i te, któ­re je odrzu­ca­ją. Dwu­bie­gu­no­wa Wspól­no­ta Angli­kań­ska była­by zatem zupeł­nie innym mode­lem ekle­zjal­nym niż dotych­cza­so­wa struk­tu­ra.

Abp Can­ter­bu­ry relik­tem kolo­ni­za­cji?

Nie­speł­na 40-stro­ni­co­wy doku­ment, któ­ry zawie­ra sze­reg komen­ta­rzy do współ­cze­snych wyzwań sto­ją­cych przed Wspól­no­tą Angli­kań­ską, w tym tak­że pro­ble­my zwią­za­ne z misją, eko­lo­gią, dia­lo­giem eku­me­nicz­nym i mię­dzy­re­li­gij­nym, pro­po­nu­je powo­ła­nie Forum Pasto­ral­ne­go, któ­re reago­wa­ło­by w sytu­acjach kry­zy­so­wych, stwo­rze­nie Pra­wa Kano­nicz­ne­go oraz Komi­sji Wia­ry i Porząd­ku, porów­ny­wa­nej przez komen­ta­to­rów z waty­kań­ską Kon­gre­ga­cją Nauki Wia­ry.

Pod­sta­wą do dzia­łań kościel­no-praw­nych było­by naru­sze­nie doku­men­tu Przy­mie­rza, któ­ry w cią­gu 12 mie­się­cy miał­by powstać pod kie­run­kiem spe­cjal­nej komi­sji kie­ro­wa­nej przez eme­ry­to­wa­ne­go abpa Jero­zo­li­my Clive’a Han­for­da. — Wszyst­kie te roz­wią­za­nia słu­żą tak napraw­dę jed­ne­mu celo­wi: zatrzy­mać wszyst­kich przy sto­le i dys­ku­sji aż do momen­tu kie­dy bisku­pi będą mogli powró­cić do swo­ich die­ce­zji bez zawra­ca­nia sobie gło­wy schi­zmą. Lam­beth było suk­ce­sem, ponie­waż uda­ło się unik­nąć decy­zji, a w kon­se­kwen­cji tego schi­zmy. Jeśli ona nastą­pi to naj­praw­do­po­dob­niej pod­czas rzą­dów następ­cy abp. Wil­liam­sa – oce­nia dzien­nik Times.

Mimo, że więk­szość kon­ser­wa­tyw­nych bisku­pów zboj­ko­to­wa­ło Lam­beth, to jed­nak ci, któ­rzy zde­cy­do­wa­li się uczest­ni­czyć w Kon­fe­ren­cji nie ukry­wa­li poważ­nych zastrze­żeń pod adre­sem abpa Rowa­na Wil­liam­sa. Pry­mas Ugan­dy abp Hen­ry Orom­bi oskar­żył Wil­liam­sa o zdra­dę kon­ser­wa­tyw­nych Kościo­łów, a nawet zane­go­wał zasad­ność urzę­du arcy­bi­sku­pa Can­ter­bu­ry w obec­nej for­mie, prze­ko­nu­jąc, że jest on relik­tem okre­su kolo­ni­za­cji, źle słu­żą­cym Wspól­no­cie Angli­kań­skiej. – Nawet papież wybie­ra­ny jest przez kar­dy­na­łów, gdy tym­cza­sem arcy­bi­sku­pa Can­ter­bu­ry mia­nu­je bry­tyj­ski rząd – mówił Orom­bi.

Śmiesz­ny Kościół gejów

Kon­ser­wa­ty­ści nie dają jed­nak za wygra­ną, a ich oba­wy, doty­czą­ce spraw zwią­za­nych z ludz­ką sek­su­al­no­ścią, zosta­ły umiesz­czo­ne w rapor­cie koń­co­wym z Lam­beth. Z ubo­le­wa­niem stwier­dza on, że nie było zamia­rem Wspól­no­ty Angli­kań­skiej, aby kwe­stia homo­sek­su­ali­zmu sta­ła się wio­dą­cym tema­tem, gdyż są o wie­le waż­niej­sze spra­wy, z jaki­mi muszą się zmie­rzyć angli­ka­nie. Tekst stwier­dza jed­nak, że w obec­nej sytu­acji nie moż­na unik­nąć roz­mów o homo­sek­su­ali­zmie, bio­rąc pod uwa­gę wąt­pli­wo­ści wie­lu bisku­pów w celo­wość Wspól­no­ty Angli­kań­skiej. – Wspól­no­ta Angli­kań­ska wyśmie­wa­na jest jako ‘gejow­ski Kościół’ i z powo­du spo­rów o homo­sek­su­alizm tra­ci wier­nych. Nie­któ­re pro­win­cje odczu­wa­ją, że nauka, jaką zachod­ni misjo­na­rze przy­nie­śli do ich kra­jów zosta­ła zdra­dzo­na– przy­zna­ją bisku­pi.

Odno­sząc się do kon­se­kra­cji jaw­ne­go geja na bisku­pa New Hamp­shi­re, któ­re­go abp Can­ter­bu­ry nie zapro­sił na Kon­fe­ren­cję Lam­beth, hie­rar­cho­wie przy­zna­ją, że biskup nie może być sym­bo­lem jed­no­ści, jeśli jego kon­se­kra­cja dzie­li Kościół. Kry­tycz­nie do deba­ty o homo­sek­su­ali­zmie w Koście­le i pod­czas trwa­nia Lam­beth odniósł się kon­ser­wa­tyw­ny pry­mas Jero­zo­li­my i Środ­ko­we­go Wscho­du, abp Moune­er Anis – Dokąd­kol­wiek nie pój­dzie­my spo­ty­ka­my gejow­skich akty­wi­stów, otrzy­mu­je­my ich biu­le­ty­ny lub czy­ta­my o ich wie­lu wyda­rze­niach. Tak moc­no narzu­ca­ją swo­je tema­ty tej kon­fe­ren­cji i póź­niej mają do nas pre­ten­sje, że za dużo o nich mówi­my.

Nie wie­my kim jeste­śmy i niech tak zosta­nie

O ile więk­szość bisku­pów dostrze­ga potrze­bę wpro­wa­dze­nia dodat­ko­wych instru­men­tów jed­no­ści Wspól­no­ty Angli­kań­skiej (tra­dy­cyj­nie są nimi: arcy­bi­skup Can­ter­bu­ry, Angli­kań­ska Rada Kon­sul­ta­tyw­na, Spo­tka­nie Pry­ma­sów i Kon­fe­ren­cja Lam­beth), o tyle libe­ral­na część angli­kań­skie­go epi­sko­pa­tu, w tym przede wszyst­kim hie­rar­cho­wie z USA oraz Kana­dy, nega­tyw­nie oce­nia­ją pla­ny bar­dziej insty­tu­cjo­nal­ne­go egze­kwo­wa­nia dys­cy­pli­ny we Wspól­no­cie Angli­kań­skiej, argu­men­tu­jąc, że jest to sprzecz­ne z duchem angli­ka­ni­zmu.

Biskup die­ce­zji Lin­coln, John Saxbee, mówił wprost, że brak osta­tecz­nych roz­strzy­gnięć wpi­sa­ne jest w natu­rę angli­ka­ni­zmu: – Ludzie narze­ka­ją, że nie wie­my, kim jeste­śmy, ale prze­cież to, że nie jeste­śmy w sta­nie pre­cy­zyj­nie powie­dzieć kim jeste­śmy jest czę­ścią tego, co nazy­wa­my angli­ka­ni­zmem. Z kolei nowo­jor­ski biskup Geo­r­ge Pac­kard z zanie­po­ko­je­niem odniósł się do pomy­słów powo­ła­nia insty­tu­cji zbli­żo­nych do tych, jakie funk­cjo­nu­ją w Koście­le Rzym­sko­ka­to­lic­kim. — Nie dzia­ła­my jak Rzym. Jeśli sko­dy­fi­ku­je­my zbyt wie­le rze­czy stra­ci­my naszą toż­sa­mość – ostrze­ga. Podob­ne komen­ta­rze potwier­dza kato­lic­ki maga­zyn The Tablet, według któ­re­go Wspól­no­ta Angli­kań­ska po tego­rocz­nym Lam­beth będzie bar­dziej przy­po­mi­nać swo­ją rzym­ską kuzyn­kę – nawet jeśli nie w tre­ści to jed­nak w for­mie.

foto: acns

Wybra­ne infor­ma­cje nt. Kon­fe­ren­cji Lam­beth

:: Ogól­ne infor­ma­cje o tego­rocz­nej Kon­fe­ren­cji Lam­beth

:: Wza­jem­ne oskar­że­nia wśród angli­ka­nów

:: Epi­sko­pal­na instruk­cja

Wię­cej w dzia­le PROTESTANTYZM

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.