Anglikański teolog za mordowaniem chorych
- 17 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Zabijanie nieuleczalnie chorych może być usprawiedliwione współczuciem — uważa doradca arcybiskupa Canterbury i jeden z wiodących teologów anglikańskich kanonik prof. Robin Gill. — Nie wiem, jakie jest stanowisko arcybiskupa Williamsa w tej sprawie, ale ja jestem przekonany, że nie należy prześladować ludzi, którzy pomagają innym umrzeć w naszym kraju, albo organizują wyjazdy eutanazyjne — powiedział teolog do członków parlamentarnej komisji zajmującej się zmianą brytyjskiego prawa dotyczącego eutanazji. W rozmowie z “Observerem” Gill […]
Zabijanie nieuleczalnie chorych może być usprawiedliwione współczuciem — uważa doradca arcybiskupa Canterbury i jeden z wiodących teologów anglikańskich kanonik prof. Robin Gill.
- Nie wiem, jakie jest stanowisko arcybiskupa Williamsa w tej sprawie, ale ja jestem przekonany, że nie należy prześladować ludzi, którzy pomagają innym umrzeć w naszym kraju, albo organizują wyjazdy eutanazyjne — powiedział teolog do członków parlamentarnej komisji zajmującej się zmianą brytyjskiego prawa dotyczącego eutanazji.
W rozmowie z “Observerem” Gill podkreślił, że anglikanie nie zajmują wspólnego stanowiska w sprawie zabijania terminalnie chorych. Jego zdaniem biskupi są przeciwko zmianie prawa zakazującego eutanazji, jednak wierni chętnie przystaliby na likwidacje terminalnie chorych.
Zwolennicy eutanazji przyjęli słowa teologa z entuzjazmem. — Jego komentarz jest ważnym przesłaniem w ważnym czasie — podkreśla Mark Slattery ze Stowarzyszenia Dobrowolnej Eutanazji.
Jednak rzecznik prasowy Kościoła Anglii Arun Kataria zaznacza, że opinia teologa nie jest stanowiskiem Kościoła. — Zdecydowanie opowiadamy się przeciwko legalizacji eutanazji — powiedział.