Apel o wstrzymanie procesu beatyfikacji Piusa XII
- 12 maja, 2007
- przeczytasz w 4 minuty
Liga Przeciwko Zniesławianiu (Anti-Defamation League), która walczy od 94 lat z przejawami zniesławiania, nienawiści i antysemityzmu, zaapelowała do Benedykta XVI, aby zawiesił proces beatyfikacyjny papieża Piusa XII. Dla Żydów wyniesienie na ołtarze Kościoła rzymskokatolickiego tego papieża budzie wiele kontrowersji i emocji. Zarzuca się mu, że pomijał milczeniem zagładę Żydów podczas II wojny światowej. Podobne wątpliwości wyrażane są w wielu krajach, w tym USA.Zdaniem ADL, proces beatyfikacyjny […]
Liga Przeciwko Zniesławianiu (Anti-Defamation League), która walczy od 94 lat z przejawami zniesławiania, nienawiści i antysemityzmu, zaapelowała do Benedykta XVI, aby zawiesił proces beatyfikacyjny papieża Piusa XII. Dla Żydów wyniesienie na ołtarze Kościoła rzymskokatolickiego tego papieża budzie wiele kontrowersji i emocji. Zarzuca się mu, że pomijał milczeniem zagładę Żydów podczas II wojny światowej. Podobne wątpliwości wyrażane są w wielu krajach, w tym USA.
Zdaniem ADL, proces beatyfikacyjny powinien zostać wstrzymany do czasu archiwów watykańskich dotyczących tego okresu, które wciąż pozostają zamknięte mimo wielokrotnych próśb ich udostępnienia ze strony historyków z całego świata.
Apelujemy do papieża Benedykta XVI, aby wstrzymał proces beatyfikacji papieża Piusa XII w imię dążenia do historycznej prawdy i pogłębiania przyjaźni między Kościołem katolickim i narodem żydowskim — powiedział Abraham Foxman, dyrektor Ligi Przeciwko Zniesławianiu, który sam przeżył Holokaust, uratowany przez Polkę Bronisławę Kurpis, jego przybraną matkę.
Chociaż rozumiemy, że proces beatyfikacji jest wewnętrzną sprawą Kościoła, to sprawa dotycząca tego, co Pius XII zrobił lub nie zrobił, aby pomóc w ratowaniu Żydów podczas Holokaustu, jest fundamentalną kwestią, która powinna być wyjaśniona dla dobra stosunków między Żydami i katolikami. Kontynuowanie procesu beatyfikacyjnego bez posiadania dostępu do pełni faktów może być przedwczesne, zwłaszcza gdy wciąż niewiele wiemy jeszcze na temat prawdy historycznej o działaniach Watykanu podczas wojny — czytamy w oświadczeniu Abrahama Foxmana.
Według watykańskiej strony internetowej, ujawnienie tajnych dokumentów zależy od decyzji papieża, którą podejmuje na podstawie oceny całego przebiegu pontyfikatu. ADL uważa natomiast, że dostęp do dokumentów źródłowych w kwestii tak ważnej dla przyszłości stosunków chrześcijańsko-żydowskich, jaką jest beatyfikacja Piusa XII, powinien być równy dla wszystkich zainteresowanych, w tym także dla naukowców żydowskich. Abraham Foxman wyraża nadzieję, że w takim właśnie duchu będzie postępować procedowanie.
Waszyngtoński komentator stosunków watykańsko-żydowskich na użytek „Forum” mówi: Stosunki ADL z Watykanem są od lat dobre. Abraham Foxman przyjmowany był przez Jana Pawła II. Niedługo po wyborze na papieża lidera ADL przyjął i serdecznie podejmował Benedykt XVI. Liga niezwykle aktywnie broniła Ojca Świętego, gdy został zaatakowany po swoim wykładzie przez świat muzułmański. Bieżące, dobre kontakty łączą ADL z kardynałem Kasperem. Z tych m.in. powodów traktowanie komunikatu ADL jako jakiejś „wojny” z Watykanem byłoby niepotrzebna nadinterpretacją, choć być może komuś miłą. Mamy raczej do czynienia z procesem prezentacji stanowisk w bardzo doniosłej dla obu stron sprawie i otwarcia nowych płaszczyzn dyskusji.
* * *
Są rzeczy, które się nie zmieniają. Najmniejsza wzmianka o beatyfikacji Piusa XII od lat wywołuje alergiczne reakcje Ligi przeciwko Zniesławieniu (ADL). Nawet opublikowane już dokumenty i informacje o roli sowieckich i rumuńskich służb specjalnych w kreowaniu wizerunku Piusa XII jako antysemity nie zmieniły sprzeciwu amerykańskich Żydów wobec wyniesienia na ołtarze papieża. Kiedyś ADL protestowała, przypisując papieżowi “prohitlerowskie sympatie”, dziś już “tylko” twierdzi, że Pius był obojętny wobec zagłady Żydów.
Z tym zarzutem oczywiście trzeba się zmierzyć. I mierzyli się z nim amerykańscy Żydzi, dziękując papieżowi, jeszcze za jego życia, za dziesiątki tysięcy uratowanych przez nuncjatury i katolickie klasztory rodaków. Do tych podziękowań dołączał się również naczelny rabin Rzymu Israel (później Eugenio) Zolli, podkreślając wielokrotnie, że nikt nie uczynił w czasie II wojny światowej więcej dla ratowania Żydów niż biskup Rzymu. Inna rzecz, że to, co wówczas wydawało się czymś wielkim, teraz może wydawać się działaniem zbyt małym. Rzetelność historyczna wymaga jednak, by oceniać ludzkie decyzje według kryteriów obowiązujących w momencie, gdy były one podejmowane.
I wreszcie kwestia ostatnia. To, co Liga przeciwko Zniesławieniu uznaje za “obojętność” wobec zagłady, jest odmienną perspektywą jej postrzegania. To, co (słusznie!) dla Żydów jest centralnym wydarzeniem nie tylko XX wieku, ale nawet całej historii ich narodu, to z punktu widzenia Piusa XII było ważnym, ale jednym z wielu dramatów lat 40. Podejmując decyzje, papież musiał pamiętać nie tylko o losach Żydów, ale również o mordowanych księżach. A przeciwnikiem był dla niego nie tylko Hitler, ale też Stalin niszczący chrześcijaństwo równie gorliwie jak III Rzesza. Ten, kto o tym zapomina, dopuszcza się jednostronności historycznej. Jednostronności, która uniemożliwia zrozumienie, jak bardzo skomplikowane były ówczesne dylematy polityków i przywódców.
Tomasz P. Terlikowski
Komentarz ukazał się w dzisiejszej “Rzeczpospolitej”