Arcybiskup o niespełnionym ojcostwie i Kościołach ewangelickich
- 18 lutego, 2008
- przeczytasz w 2 minuty
Spore poruszenie wywołał wywiad abp. Roberta Zollitsch’a, ordynariusza Fryburga i nowego przewodniczącego rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich (DBK) udzielony tygodnikowi “Der Spiegel”. Arcybiskup opowiedział się za dialogiem ws. celibatu kapłanów, podkreślając, że kapłaństwo nie wymaga bezżeństwa. Po rozmowie z “Der Spiegel” hierarcha prostował swoje wypowiedzi w innej gazecie, podkreślając, że celibat sprawdził się w Kościele, a jego zniesienie byłoby rewolucją w Kościele. Według abpa Zollitscha zniesienie […]
Spore poruszenie wywołał wywiad abp. Roberta Zollitsch’a, ordynariusza Fryburga i nowego przewodniczącego rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich (DBK) udzielony tygodnikowi “Der Spiegel”. Arcybiskup opowiedział się za dialogiem ws. celibatu kapłanów, podkreślając, że kapłaństwo nie wymaga bezżeństwa. Po rozmowie z “Der Spiegel” hierarcha prostował swoje wypowiedzi w innej gazecie, podkreślając, że celibat sprawdził się w Kościele, a jego zniesienie byłoby rewolucją w Kościele.
Według abpa Zollitscha zniesienie obligatoryjnego bezżeństwa dla kapłanów rzymskokatolickich wymagałoby zwołania soboru, ponieważ zmiana ta wkraczałaby w życie całego Kościoła. Z ironią Zollitsch zauważył, że pytanie o celibat jest „typowo niemieckie”, ponieważ biskupi z innych krajów, gdzie katolicyzm ma się całkiem dobrze, nie chcą w ogóle nic słyszeć o jakichkolwiek zmianach w dyscyplinie kościelnej związanej z celibatem. Arcybiskup przyznał również, że nieobce jest mu pragnienie ojcostwa, jednak musiał zrezygnować z posiadania własnych dzieci, aby być dostępnym dla wielu.
Inny typ Kościoła
Niemałe zainteresowanie w środowiskach ekumenicznych wywołały również słowa arcybiskupa, o tym, że Kościół ewangelicki jest Kościołem, ale innego rodzaju niż Kościół rzymskokatolicki. Arcybiskup przyznał, że Kościół rzymskokatolicki, a konkretnie Kuria Rzymska, nie zwraca czasami wystarczającej uwagi na wrażliwość ekumenicznych partnerów.
Wypowiedzi abp. Zollitscha nt. Kościołów innego typu nie są nowe. Po serii ekumenicznych rozczarowań związanych z ogłoszeniem deklaracji Dominus Iesus w 2000 r. i po zeszłorocznej notyfikacji Kongregacji Nauki Wiary nt. niektórych aspektów rozumienia Kościoła, część teologów katolickich, w tym kardynał Walter Kasper, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, optował za bardziej inkluzyjnym językiem, który rozpozna w Kościołach ewangelickich rzeczywistość Kościoła, jednak innego typu niż Kościół rzymskokatolicki.
Według wielu teologów mówienie o Kościele różnych typów otwiera drogę do znacznego zbliżenia w kwestii uznania urzędów, a co za tym idzie, wspólnoty eucharystycznej między katolikami i ewangelikami tradycji luterańskiej i nie tylko. Z kolei tradycjonaliści rzymskokatoliccy argumentują, że takie stawianie sprawy jest złym odczytywaniem dokumentów posoborowych i relatywizacją katolickiej eklezjologii.