Atak czy pomyłka — sporu o list do abp Williamsa ciąg dalszy
- 22 listopada, 2005
- przeczytasz w 2 minuty
Arcybiskup Peter Akinola, pomysłodawca listu ostro krytykującego arcybiskupa Williamsa za jego stanowisko w sprawie homoseksualizmu, odrzuca oskarżenia niektórych biskupów anglikańskich o nieuprawnione opublikowanie tekstu. Przypomnijmy w ubiegłym tygodniu czternastu arcybiskupów anglikańskich prezentujących tradycyjne stanowisko w kwestiach moralnych miało przypuścić zdecydowany atak na arcybiskupa Rowana Williamsa. Ich zdaniem to on odpowiada za kryzys w łonie Wspólnoty Anglikańskiej. W liście opublikowanym w dniu rozpoczęcia Synodu Kościoła Anglii prymasi Kościołów […]
Arcybiskup Peter Akinola, pomysłodawca listu ostro krytykującego arcybiskupa Williamsa za jego stanowisko w sprawie homoseksualizmu, odrzuca oskarżenia niektórych biskupów anglikańskich o nieuprawnione opublikowanie tekstu.
Przypomnijmy w ubiegłym tygodniu czternastu arcybiskupów anglikańskich prezentujących tradycyjne stanowisko w kwestiach moralnych miało przypuścić zdecydowany atak na arcybiskupa Rowana Williamsa. Ich zdaniem to on odpowiada za kryzys w łonie Wspólnoty Anglikańskiej. W liście opublikowanym w dniu rozpoczęcia Synodu Kościoła Anglii prymasi Kościołów “globalnego Południa” na czele z arcybiskupem Nigerii Peterem Akinolą i arcybiskupem Zachodnich Indii Drexelem Gomezem potępili zdecydowanie Kościół Anglii, jako zły i wezwali arcybiskupa Williamsa do przemyślenia jego osobisych poglądów na temat homoseksualizmu.
Zdaniem konserwatywnych prymasów zdystansowanie się abpa Williamsa od powszechnego konsensusu w kwestii oceny moralnej homoseksualizmu (chodzi o fakt, że arcybiskup nie zgodził się z decyzją konferencji z Lambeth z 1998 roku, która uznała akty homoseksualne za nie do pogodzenia z nauczaniem Pisma Świętego) uniemożliwia mu zdecydowane działania w kwestii Kościołów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
Kolejnego dnia wybuchła jednak bomba. Część z podpisanych pod listem hierarchów odcięło się od niego. Abp Gregory Venables z Ameryki Południowej, wyraził oburzenie z powodu opublikowania prywatnego listu. Anglikański biskup Jerozolimy Clive Handford w specjalnym oświadczeniu odciął się od treści, a dwóch innych konserwatywnych hierarchów wyraziło oburzenie z powodu umieszczenia ich na liście sygnatariuszy bez ich wiedzy i zgody.
Odpowiedzialny za zamieszanie miał być pomysłodawca listu, lider tradycyjnie nastawionych anglikanów abp Peter Akinola z Kościoła Nigerii. W wydanym oświadczeniu odrzucił on jednak oskarżenia o brak zgody na treść listu. — Nikt przeciwko niej nie protestował — podkreślił. — Wszyscy, którzy byli podpisani pod tekstem widzieli jego ostateczną treść — dodał.