Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Benedykt XVI: Nie realizować własnej woli


Kościół żyje! — nie­zwy­kle moc­no powie­dział pod­czas swo­jej intro­ni­za­cji Bene­dykt XVI. W prze­mó­wie­niu, któ­re okre­śla zwy­kle spo­sób spra­wo­wa­nia posłu­gi Pio­tro­wej, papież pod­kre­ślił, że jego praw­dzi­wym pro­gra­mem jest to “by nie reali­zo­wać swo­jej wła­snej woli, nie kie­ro­wać się swo­imi ide­ami, ale wsłu­chi­wać się z całym Kościo­łem w sło­wo i w wolę Pana oraz pozwo­lić się Jemu kie­ro­wać, aby On sam pro­wa­dził Kościół w tej godzi­nie naszej histo­rii”.Bene­dykt XVI zazna­czył, że jako posterz […]


Kościół żyje! — nie­zwy­kle moc­no powie­dział pod­czas swo­jej intro­ni­za­cji Bene­dykt XVI. W prze­mó­wie­niu, któ­re okre­śla zwy­kle spo­sób spra­wo­wa­nia posłu­gi Pio­tro­wej, papież pod­kre­ślił, że jego praw­dzi­wym pro­gra­mem jest to “by nie reali­zo­wać swo­jej wła­snej woli, nie kie­ro­wać się swo­imi ide­ami, ale wsłu­chi­wać się z całym Kościo­łem w sło­wo i w wolę Pana oraz pozwo­lić się Jemu kie­ro­wać, aby On sam pro­wa­dził Kościół w tej godzi­nie naszej histo­rii”.

Bene­dykt XVI zazna­czył, że jako posterz nie ma pra­wa być obo­jęt­ny na to, że wie­le osób żyje na pusty­ni. — Pusty­nia posia­da wie­le form. Ist­nie­je pusty­nia nędzy, pusty­nia gło­du i pra­gnie­nia, pusty­nia porzu­ce­nia, samot­no­ści i znisz­czo­nej miło­ści. Ist­nie­je pusty­nia ciem­no­ści Boga, wypa­le­nia duszy, gdzie zani­ka świa­do­mość god­no­ści i dro­gi czło­wie­ka. Ponie­waż tak roz­le­głe sta­ły się pusty­nie wewnętrz­ne, na świe­cie mno­żą się zewnętrz­ne pusty­nie. Dla­te­go bogac­twa zie­mi nie słu­żą już budo­wa­niu Boże­go ogro­du, w któ­rym wszy­scy by mogli żyć, lecz wyko­rzy­sty­wa­ne są przez moce wyzy­sku i znisz­cze­nia — mówił i doda­wał, że Cały Kościół, a w nim jego paste­rze, tak jak Chry­stus, win­ni wyru­szyć w dro­gę, aby wypro­wa­dzić ludzi z pusty­ni, ku życiu, ku przy­jaź­ni z Synem Bożym, ku temu, któ­ry daje nam życie i to życie w peł­ni.


- Jed­ną z pod­sta­wo­wych cech paste­rza powin­na być zdol­ność miło­wa­nia powie­rzo­nych mu ludzi tak, jak kocha Chry­stus, któ­re­mu słu­ży — pod­kre­ślał Bene­dykt XVI. — “Paś owce moje” — mówi Chry­stus do Pio­tra, a w tej chwi­li i do mnie. Paść — zna­czy kochać. A miło­wa­nie ozna­cza tak­że goto­wość do cier­pie­nia. Kochać — zna­czy dawać owcom praw­dzi­we dobro, pokarm praw­dy Bożej, Boże­go sło­wa, pokarm Jego obec­no­ści, któ­ry Bóg daje w Naj­święt­szym Sakra­men­cie — dodał i pro­sił o modli­twę o to, by potra­fił się bar­dziej miło­wać Pana oraz wszyst­kich wier­nych Kościo­ła.


Papież przy­po­mniał też zde­cy­do­wa­ła­nie, że dopie­ro w Chry­stu­sie czło­wiek w peł­ni doświad­cza tego, czym jest życie. — Nie jeste­śmy przy­pad­ko­wym i pozba­wio­nym zna­cze­nia pro­duk­tem ewo­lu­cji. Każ­dy z nas jest owo­cem zamy­słu Boże­go. Każ­dy z nas jest chcia­ny, każ­dy miło­wa­ny, każ­dy nie­zbęd­ny — zazna­czył.


Mówiąc zaś o swo­jej posłu­dze przy­po­mniał, że jak Jan Paweł II nie był samot­ny w swo­im umie­ra­niu, tak i on nie jest samot­ny w swo­jej posłu­dze, któ­ra prze­kra­cza ludz­kie siły. — W jaki spo­sób będę temu w sta­nie spro­stać? Wy wszy­scy, dro­dzy przy­ja­cie­le, dopie­ro co przy­wo­ła­li­ście cały zastęp świę­tych, uobec­nio­ny w wiel­kich imio­nach histo­rii Boga z ludź­mi. W ten spo­sób rów­nież we mnie oży­wa owa świa­do­mość: nie jestem sam. To widzi­my i to sły­szy­my. Nie muszę samot­nie nieść tego, cze­go w rze­czy­wi­sto­ści i tak samot­nie nie mógł­bym nieść. Wspie­ra mnie zastęp świę­tych Boga, pod­trzy­mu­je mnie i mnie pro­wa­dzi. I towa­rzy­szą mi, dro­dzy przy­ja­cie­le, wasza modli­twa, wasze ofia­ro­wa­ne za mnie odpu­sty, wasza miłość, wasza wia­ra i wasza nadzie­ja — powie­dział.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.