Benedykt XVI — papież środka i dialogu
- 1 sierpnia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Joseph Ratzinger ma większe pole działania jako papież Benedykt XVI niż w swojej wcześniejszej funkcji jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Nie sadzę jednak, aby można było oczekiwać, iż w sprawach wiary nastąpi liberalizacja – powiedział niedzielnemu wydaniu Frankfurter Allgemeine Zeitungkardynał Karl Lehmann z Moguncji, przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich (DBK). Moguncki ordynariusz odniósł się także do problemu fundamentalizmu religijnego, wyrażając przekonanie, że Benedykt […]
Joseph Ratzinger ma większe pole działania jako papież Benedykt XVI niż w swojej wcześniejszej funkcji jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Nie sadzę jednak, aby można było oczekiwać, iż w sprawach wiary nastąpi liberalizacja – powiedział niedzielnemu wydaniu Frankfurter Allgemeine Zeitungkardynał Karl Lehmann z Moguncji, przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich (DBK). Moguncki ordynariusz odniósł się także do problemu fundamentalizmu religijnego, wyrażając przekonanie, że Benedykt XVI nie ulegnie pokusie polaryzacji doświadczenia religijnego.
To ogromne zadanie, aby przy podkreślaniu zdecydowania wiary chronić ją przed popadnięciem w fanatyzm i fundamentalizm. Istnieje zawsze pokusa, aby nie uchodzić za mięczaka i dlatego prezentować przesadne konserwatywne ugruntowanie. Tej pokusie Benedykt XVI na pewno nie ulegnie – dodał kardynał Lehmann.
Hierarcha wyraził ponadto przekonanie, że pontyfikat Benedykta XVI doprowadzi do polepszenia stosunków między Kościołem Rzymskokatolickim a Patriarchatem Moskiewskim, a także z komunistycznym reżimem w Chinach. Są nawet bardzo duże szanse na podróż papieża do Moskwy – dodał.