Benedykt XVI w USA — Chrystus naszą nadzieją
- 16 kwietnia, 2008
- przeczytasz w 6 minut
15 kwietnia Benedykt XVI rozpoczyna tygodniową pielgrzymkę do USA pod hasłem: Chrystus naszą nadzieją. Papież odwiedzi Waszyngton i Nowy York, odprawi msze święte na Stadionie Narodowym w Waszyngtonie, a także na Stadionie Jankesów i w katedrze św. Patryka w Nowym Yorku. Benedykt wygłosi 11 przemówień, w tym przed forum ONZ. Spotka się z prezydentem USA oraz pomodli się przy Strefie Zero, gdzie niegdyś stało WTC. Korespondenci watykańscy oraz znawcy amerykańskiego katolicyzmu […]
15 kwietnia Benedykt XVI rozpoczyna tygodniową pielgrzymkę do USA pod hasłem: Chrystus naszą nadzieją. Papież odwiedzi Waszyngton i Nowy York, odprawi msze święte na Stadionie Narodowym w Waszyngtonie, a także na Stadionie Jankesów i w katedrze św. Patryka w Nowym Yorku. Benedykt wygłosi 11 przemówień, w tym przed forum ONZ. Spotka się z prezydentem USA oraz pomodli się przy Strefie Zero, gdzie niegdyś stało WTC.
Korespondenci watykańscy oraz znawcy amerykańskiego katolicyzmu są zgodni, że priorytetem papieskiej pielgrzymki jest zasianie nowej nadziei wśród amerykańskich katolików oraz zachęcenie tamtejszego Kościoła do bezkompromisowego głoszenia Ewangelii. A z pewnością nie będzie to zadanie łatwe biorąc pod uwagę nie tylko image papieża Niemca w USA, ale i gorący okres kampanii wyborczej, kiedy to każde słowo Benedykta będzie dokładnie analizowane przez demokratyczne i republikańskie sztaby wyborcze.
Kościół rzymskokatolicki w Stanach Zjednoczonych stanowi najliczniejszą denominację chrześcijańską. 1/4 Amerykanów to katolicy, jednak z badań opublikowanych niedawno przez renomowane Pew Research Center wynika, że wielu katolików porzuca Kościół – świadczy o tym fakt, że 1/3 Amerykanów przyznaje się do rzymskokatolickich korzeni. Amerykański katolicyzm, ogromnie zróżnicowany pod względem narodowościowym, daleki jest jednak od zapaści. 41% amerykańskich katolików regularnie uczęszcza na niedzielne msze święte, co wobec 38 % praktykujących chrześcijan w USA jest dość dobrym wynikiem. Jednak są i inne dane, które bez wątpienia nie ucieszą Benedykta XVI – aż 51% katolików opowiada się za liberalizacją stanowiska Kościoła ws. ochrony życia nienarodzonego, kwestii, która “nie podlega żadnym negocjacjom, ani kompromisom”, co nieustannie powtarza Benedykt XVI.
Po Brazylii i Meksyku, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej są trzecim państwem na świecie co do liczebności katolików. Benedykt XVI jest trzecim papieżem, który postawi nogę na amerykańskiej ziemi. W 1965 roku uczynił to Paweł VI, a w 1979 oraz 1995 roku Jan Paweł II. Jeśli jednak wziąć pod uwagę prawo międzynarodowe, uznające za obszar eksterytorialne okręty wojenne, to wówczas pierwszym papieżem, który wkroczył na teren USA był… Pius IX, gdy w 1849 roku wszedł na pokład amerykańskiego statku USS Constitution w Neapolu.
Pielgrzymka w cieniu skandali
Zainteresowanie amerykańskich mediów pielgrzymką papieża jest ogromne. Prasa, również lokalna, dostarcza wielu informacji nt. papieża, jego znaczenia dla Kościoła rzymskokatolickiego, a także o osobie Josepha Ratzingera. John Allen, jeden z najbardziej znanych korespondentów watykańskich w USA, powiedział jednej z gazet, że pielgrzymka, podczas której papież nie powie raczej nic, czego by już wcześniej nie mówił, będzie jednak dla większości Amerykanów pewnym novum. Przeciętni obywatele USA pytani o Benedykta XVI identyfikują go zazwyczaj z obliczem srogiego teologa, który miał poważne problemy z muzułmanami i który nosi buty od Prady (co zresztą się nie zgadza).
John Allen i George Weigel, jeden z najznamienitszych teologów katolickich w USA, wzięli udział w dyskusji panelowej zorganizowanej przez Pew Research Center, podczas której zgodnie stwierdzili, że zawiedzeni będą ci, którzy oczekują od papieża przełomowych deklaracji w sprawach nawet najbardziej delikatnych, a taką bez wątpienia jest kwestia nadużyć seksualnych popełnionych przez księży rzymskokatolickich. Skandal, który z wielkim impetem wybuchł w 2001 roku, doprowadził dotychczas do bankructwa pięciu diecezji oraz ponad dwóch miliardów dolarów zasądzonych odszkodowań. Afery na tle obyczajowym położyły się cieniem na wizerunku i autorytecie amerykańskiego Kościoła. Benedykt XVI pokazał jednak swoimi niedawnymi decyzjami kadrowymi — jak w przypadku archidiecezji waszyngtońskiej, którą odwiedzi — że ten problem jest dla niego kluczowym sprawdzianem dla wiarygodności Kościoła w amerykańskim społeczeństwie.
Początkowo planowano wizytę papieża w archidiecezji Boston, jednym z kluczowych miejsc dla amerykańskiego katolicyzmu, oraz areną najbardziej dramatycznych wydarzeń podczas skandalu seksualnego. Rodziny poszkodowanych domagały się spotkania z papieżem, jednak Watykan nie zgodził się na nie. Allen i Weigel są zgodni, iż była to rozsądna decyzja – nie tylko ze względu na potencjalne problemy logistyczne (z kim miałby się konkretnie spotkać papież?), ale przede wszystkim z obawy przed przeakcentowaniem tej sprawy podczas całej pielgrzymki przez media.
Nie oznacza to jednak, że Benedykt XVI będzie unikał tematu. Wprost przeciwnie. Z niemal stuprocentową pewnością można stwierdzić, że mocne słowa popłyną we wszystkich homiliach wygłaszanych w Nowym Yorku i Waszyngtonie. Padną również słowa podziękowania wobec katolików, którzy mimo kryzysu Kościoła, nie porzucili go, a uczynili wszystko, aby popełnione błędy naprawić bez szkody dla jedności. W tym temacie najbardziej uważnie będą analizowane słowa papieża podczas jego spotkania z amerykańskim episkopatem i kapłanami w Narodowym Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie. Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie tam i przed takim audytorium papież miał przemilczeć temat kryzysu amerykańskiego Kościoła w ciągu kilku ostatnich lat.
Kraj bez religijnej depresji
Publicyści katoliccy są zgodni, że pod pewnymi względami pielgrzymka Benedykta XVI będzie łatwiejsza od jego poprzednich wizyt duszpasterskich, które odbywał po Europie zarażonej „wirusem sekularyzmu”. W Stanach słowa papieża, podkreślającego chrześcijańskie filary zachodniej cywilizacji nie będą brzmiały tak dramatycznie, jak np. w zeświecczonych Niemczech, czy jak mogłyby zabrzmieć na Uniwersytecie La Sapienza. Największą różnicą między USA a Europą, w tym szczególnie jej zachodnią częścią jest to, że Ameryka nie tkwi w postchrześcijańskiej depresji, a religia wciąż odgrywa tam ogromną rolę – uważa George Weigel. Czy to oznacza, że Ameryka może liczyć na garść pochwał z ust papieża?
Z pewnością papież pochwali USA za udział w niezliczonych akcjach humanitarnych, za finansowanie wielu projektów w krajach Trzeciego Świata, ale poprzez przypomnienie zasad katolickiej nauki społecznej, norm moralnych, obowiązujących każdego katolika, zwróci uwagę na znaczenie ochrony życia poczętego i przestrzegania niezbywalnych wartości w codziennym życiu chrześcijan, szczególnie polityków. W tym kontekście pojawi się również temat katolickich uniwersytetów, które podczas toczącej się kampanii prezydenckiej, nie raz wciągane były w orbitę politycznych przepychanek i nie raz wystawiały na próbę wiarygodność i autorytet lokalnego Kościoła.
Wizyta w cieniu wielkiej polityki
Ze słów Benedykta XVI dotyczących norm etycznych i moralnych cieszyć się będą konserwatywni republikanie, jednak i demokraci będą mogli odnaleźć w papieskich wystąpieniach, m.in. na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, słowa, które z pewnością wywołają lawinę debat, choćby w kwestii walki ze światowym terroryzmem, w tym inwazji na Irak, a także w tak kluczowych zagadnieniach jak przestrzeganie praw człowieka. Katolicy stanowią dość pokaźny elektorat, a poprzednie wybory pokazały, że nie jest to zbyt zdyscyplinowana grupa wyborców, podatna na impulsy, w tym na podpowiedzi wpływowych hierarchów, stąd też – czego obawiają się katoliccy publicyści – najważniejsze może nie być to, co powie papież, ale jak jego stanowisko przedstawią media i polityczne think tanki.
Podczas pielgrzymki Benedykta XVI mniej będzie akcentów ekumenicznych, choć przewidziane jest spotkanie z reprezentantami innych denominacji chrześcijańskich oraz przedstawicielami innych religii. Ważnym symbolem papieskiej pielgrzymki będzie z pewnością spotkanie z wyznawcami judaizmu.
+++
Czytelników Ekumenizm.pl zachęcamy do śledzenia bieżących relacji i komentarzy z papieskiej pielgrzymki do USA.
:: Ekumenizm.pl: Benedykt będzie chciał naprawić szkody w Kościele USA
:: Ekumenizm.pl: Katolicy zadowoleni z papieża
:: Ekumenizm.pl: Za mało, za późno…
:: Ekumenizm.pl: Bush widzi Boga w oczach papieża
OPINIE:: Ekumenizm.pl: Warto słuchać papieża