Biskupi europejscy nie odmawiają komunii
- 23 kwietnia, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Nie będziemy publicznie obwieszczać, że polityk katolik, który publicznie opowiada się za aborcją czy głosuje za ustawą ułatwiającą dostęp do niej, nie może przystępować do komunii świętej — zadeklarowało kilku katolickich biskupów z Europy w rozmowie z amerykańską agencją CNS. W ten sposób odnieśli się oni do amerykańskich sporów o pozbawienie kandydata na prezydenta Johna Kerry’ego prawa do Eucharystii. Biskupi Wielkiej Brytanii zdecydowanie odrzucili możliwość publicznego informowania o odmówieniu komunii katolickim politykom. — […]
Nie będziemy publicznie obwieszczać, że polityk katolik, który publicznie opowiada się za aborcją czy głosuje za ustawą ułatwiającą dostęp do niej, nie może przystępować do komunii świętej — zadeklarowało kilku katolickich biskupów z Europy w rozmowie z amerykańską agencją CNS.
W ten sposób odnieśli się oni do amerykańskich sporów o pozbawienie kandydata na prezydenta Johna Kerry’ego prawa do Eucharystii.
Biskupi Wielkiej Brytanii zdecydowanie odrzucili możliwość publicznego informowania o odmówieniu komunii katolickim politykom. — Biskupi powinni zachowywać ogromną ostrożność w publicznych wypowiedziach na temat jednostek — podkreślił abp Peter Smith z Cardiff, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. społecznych.
Arcybiskup zaznaczył, że Kościół podejmuje rozmowy z katolickimi członkami parlamentu, gdy głosowane są kwestie moralne. — Nie wierzymy, że naszym zadaniem jest powiedzeniem parlamentarzystom jak mają głosować, jednak mamy nadzieję, że będą oni brali pod uwagę swoją wiarę podczas decyzji moralnych — podkreślił hierarcha.
Zdaniem abp Smitha nawet, gdy polityk popiera zabójstwo jakim jest aborcja, nie należy odmawiać mu Eucharystii. — Naszym zadaniem jako biskupów jest jasne głoszenie Ewangelii, ale nie mówienie politykom jak mają głosować — dodał.
Włoski biskup Vincenzo Paglia z Terni, Narni i Amelia dodał, że we Włoszech pomysł wyłączenia polityka ze wspólnoty komunijnej by nie przeszedł. — Ludzie u nas nie zrozumieliby dlaczego biskup robi taką rzecz - powiedział bp Paglia. Jego zdaniem księża powinni się skupić na formowaniu wiernych, w tym polityków; nie mogą jednak zapominać, że “wiara jest jedną sprawą, a prawodawstwo inną”.
Ustalanie prawa zawsze łączy się z kompromisami. Politycy stają czasem przed wyborem czy sprzeciwić się nauce Kościoła, czy stracić jakikolwiek wpływ na ustalane prawo — dodał biskup.
Włoski hierarcha zaznaczył, że nigdy nie stawał przed takimi decyzjami, ale … nie chciałby używaćż sakramentu jako metody osądzania. — Może gdyby katolicki polityk promował aborcje i rozwód to powiedziałbym mu by powstrzymał się od Komunii, ale zrobiłbym to w rozmowie prywatnej, a nie publicznie.
Holenderski kardynał Adrianus Simonis z Utrechtu zaznaczył, że polityk, który głosuje za aborcją nie jest dobrym katolikiem. — Jestem szczęśliwy, że nigdy nie stałem wobec sytuacji, gdy miałbym odmówić komuś Eucharystii — powiedział kardynał.
Przeciwnego zdania jest bp Tadeusz Pieronek. Jego zdaniem jeśli polityk osobiście popiera aborcję biskup ma prawo nałożyć na niego sankcje, również kanoniczne. — W takiej sytuacji pozbawienie go prawa do Eucharystii może być metodą pokazania mu, że nie jest w jedności z Kościołem — uznał bp Pieronek.