Bp Jin: Trudna sytuacja Kościoła w Chinach
- 14 października, 2003
- przeczytasz w 2 minuty
Sytuacja Kościoła w Chinach jest bardzo ciężka – powiedział ks. bp Aloysius Jin Luxian z Szanghaju, należący do wiernego reżimowi Chińskiego Patriotycznego Kościoła Katolickiego, któremu nie wolno utrzymywać oficjalnych kontaktów z Watykanem. Wierny papieżowi Kościół rzymskokatolicki, działający w podziemiu, traktowany jest przez autorytarny reżim komunistyczny w Chinach jako organizacja wywrotowa. Wielu biskupów i księży, uważanych przez władze za wrogie państwu elementy sterowane z zagranicy, zesłanych zostało na przymusowe roboty do obozów […]
Sytuacja Kościoła w Chinach jest bardzo ciężka – powiedział ks. bp Aloysius Jin Luxian z Szanghaju, należący do wiernego reżimowi Chińskiego Patriotycznego Kościoła Katolickiego, któremu nie wolno utrzymywać oficjalnych kontaktów z Watykanem.
Wierny papieżowi Kościół rzymskokatolicki, działający w podziemiu, traktowany jest przez autorytarny reżim komunistyczny w Chinach jako organizacja wywrotowa. Wielu biskupów i księży, uważanych przez władze za wrogie państwu elementy sterowane z zagranicy, zesłanych zostało na przymusowe roboty do obozów pracy.
„Patriotyczny” kler został w 1957 roku ekskomunikowany przez papieża Piusa XII jako schizmatycki. W 1999 roku Watykan po raz pierwszy wyraził zgodę na „patriotycznego” biskupa. Oficjalny Kościół liczy według państwowych statystyk ok. 4 miliony wiernych, natomiast wierny papieżowi Kościół kilkakrotnie więcej wyznawców.
Przebywający z wizytą w Austrii biskup Jin powiedział, że pod koniec marca rząd chiński przyjął kilka dokumentów, które dotyczą stosunku państwa do Kościoła. Obowiązujące do tej pory dyrektywy dla Pekinu i miasta Hebei, gdzie żyje wielu większość, zostały teraz rozszerzone na cały kraj. Powyższa decyzjaoznacza przede wszystkim zwiększoną kontrolę państwa nad Kościołem patriotycznym, biskupami i seminariami duchownymi.
„Reżim nie życzy sobie, aby biskupi spotykali się” powiedział bp Jin, odnosząc się tym samym do faktu, iż w ciągu minionych 5 lat biskupom zezwolono tylko na dwa spotkania. Zaaprobowani przez Rzym kandydaci na urząd biskupa odrzucani są przez władze i na odwrót.
Sytuacja ta doprowadziła do tego, że 25 chińskich diecezji jest bez biskupa. Zapytany o podziemny Kościół Chinach bp Jin powiedział, że jest on mniej prześladowany od „patriotycznego” ze względu na swoją ukrytą działalność.
(orf.at)