Bp Werth: Kościół w Rosji nie jest uprzywilejowany, ale wolny
- 24 października, 2003
- przeczytasz w 1 minutę
Przebywający z wizytą w Niemczech rzymskokatolicki biskup Nowosybirska ks. Joseph Werth powiedział, że Kościół katolicki w Rosji nie jest wprawdzie uprzywilejowany, ale za to wolny, co w porównaniu do czasów ZSRR, kiedy to Kościół został zepchnięty do podziemia, stanowi wielki postęp. Biskup Werth wspomniał o pozytywnych wydarzeniach w swojej diecezji, największej obszarowo diecezji rzymskokatolickiej na terenie Federacji Rosyjskiej, w której żyje około pół miliona katolików. Według danych biskupa diecezja ma co roku do 28 powołań kapłańskich. […]
Przebywający z wizytą w Niemczech rzymskokatolicki biskup Nowosybirska ks. Joseph Werth powiedział, że Kościół katolicki w Rosji nie jest wprawdzie uprzywilejowany, ale za to wolny, co w porównaniu do czasów ZSRR, kiedy to Kościół został zepchnięty do podziemia, stanowi wielki postęp.
Biskup Werth wspomniał o pozytywnych wydarzeniach w swojej diecezji, największej obszarowo diecezji rzymskokatolickiej na terenie Federacji Rosyjskiej, w której żyje około pół miliona katolików. Według danych biskupa diecezja ma co roku do 28 powołań kapłańskich. Kiedy dane te zestawi się z liczbą katolików w Rosji, to liczba kandydatów do święceń kapłańskich jest wyższa niż w Polsce.
W diecezji Nowosybirsk pracuje 48 duchownych, z których tylko pięciu posiada obywatelstwo rosyjskie. Biskup Werth powiedział, że liczba 100 księży byłaby optymalna dla podległej mu diecezji.
W ciągu minionych 12 lat w diecezji powstały 24 ośrodki katolickie z kościołami, w których regularnie odprawiane są msze święte i aktywnie prowadzone życie parafialne. Oprócz tego diecezja posiada ok. 40 stacji kaznodziejskich, do których kapłan dojeżdża dwa razy w miesiącu.
(kna)