Brońmy kosowskich kościołów
- 29 lutego, 2008
- przeczytasz w 1 minutę
Niepokój o losy kosowskich cerkwi i monasterów wyraził metropolita Cyryl, odpowiedzialny w patriarchacie moskiewskim za stosunki ekumeniczne i międzyreligijne.Pytany o to, czy niepodległość Kosowa może rodzić zagrożenie dla kosowskich świątyń prawosławnych metropolita Cyryl odpowiedział: “takie niebezpieczeństwo, oczywiście, istnieje”. Hierarcha podkreślił, że trudno nawet policzyć świątynie, które istnieją obecnie na terenie Kosowa, a które UNESCO włączyło na listy światowego dziedzictwa kulturowego. Wielu z nich wciąż grozi zniszczenie. Według […]
Niepokój o losy kosowskich cerkwi i monasterów wyraził metropolita Cyryl, odpowiedzialny w patriarchacie moskiewskim za stosunki ekumeniczne i międzyreligijne.
Pytany o to, czy niepodległość Kosowa może rodzić zagrożenie dla kosowskich świątyń prawosławnych metropolita Cyryl odpowiedział: “takie niebezpieczeństwo, oczywiście, istnieje”. Hierarcha podkreślił, że trudno nawet policzyć świątynie, które istnieją obecnie na terenie Kosowa, a które UNESCO włączyło na listy światowego dziedzictwa kulturowego. Wielu z nich wciąż grozi zniszczenie. Według danych Serbskiej Cerkwi Prawosławnej w ciągu ostatnich sześciu lat zdewastowano ponad 150 cerkwi i monasterów.
Zdaniem metropolity dopuszczenie do dewastacji kolejnych, pochodzących z XIV, XV czy XVI wieku zabytków byłoby jednoznacznym dowodem na to, że dla Europy i Stanów Zjednoczonych zasady w polityce międzynarodowej nie mają najmniejszego znaczenia. — Jeśli to światowe dziedzictwo zostanie zniszczone w centrum Europy w XXI wieku, to o czym w ogóle mamy mówić? O jakich kryteriach polityki międzynarodowej, o o jakich kryteriach budowania europejskiego społeczeństwa można mówić, jeśli tak wielkie zabytki zostaną zniszczone — pytał dramatycznie metropolita Cyryl.