Chrześcijaństwo jak sala koncertowa — czy Benedykt przekona Europę?
- 12 kwietnia, 2007
- przeczytasz w 3 minuty

Benedykt XVI ma rację, że Kościół katolicki stoi przed historyczną szansą, aby zmienić Europę i stać się alternatywą dla bezbożnego racjonalizmu i fundamentalizmu religijnego, jednak paradoksalnie papież przez lata, jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger, utrudniał sobie realizację tego celu – przekonuje na łamach New York Times (NYT) Russell Shorto. 16 kwietnia papież Benedykt XVI obchodzić będzie 80. urodziny, a 19 kwietnia rozpocznie trzeci rok swego pontyfikatu.
Benedykt XVI ma rację, że Kościół katolicki stoi przed historyczną szansą, aby zmienić Europę i stać się alternatywą dla bezbożnego racjonalizmu i fundamentalizmu religijnego, jednak paradoksalnie papież przez lata, jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger, utrudniał sobie realizację tego celu – przekonuje na łamach New York Times (NYT) Russell Shorto. 16 kwietnia papież Benedykt XVI obchodzić będzie 80. urodziny, a 19 kwietnia rozpocznie trzeci rok swego pontyfikatu.
W obszernym tekście poświęconym sytuacji Kościoła rzymskokatolickiego w państwach cywilizacji zachodniej oraz znaczenia obecnego pontyfikatu dla tożsamości Europy i zachodniego świata, Shorto ostrzega, że działania Josepha Ratzingera, który przez lata starał się ochraniać Kościół przed destrukcyjnymi wpływami postmodernizmu, mogą utrudnić realizację najważniejszego zadania, jakie postawił sobie Benedykt XVI: przypomnieć Europie o jej korzeniach w świetle zachodzących zmian. Na podstawie doświadczeń z ostatnich lat, informacji i raportów wiemy, że chrześcijaństwo w Europie wyrosło ze swoich starożytnych praktyk duchowych: splendor i majestat zachodniej tradycji został zredukowany do geriatrycznej, wypełnioną sztuką kameralnej sali koncertowej – uważa Shorto
Shorto powołuje się na słowa znanego teologa amerykańskiego, o. Thomasa Reese SJ, b. redaktor naczelny jezuickiego tygodnika America, który zrezygnował ze stanowiska w 2005 r. pod naciskiem Kongregacji Nauki Wiary, ponieważ czasopismo dopuszczało do głosu liberalne opinie, dotyczące m.in. celibatu i święceń kapłańskich dla kobiet. Jezuita stwierdził, że uciszanie teologów w ciągu ostatnich kilku dekad, uniemożliwianie dyskusji i debat w Kościele staje się szkodliwe dla papieskiego planu. Niektóre kwestie stają się papierkiem lakmusowym ortodoksji i lojalności, a to utrudnia realizację tego, co chce osiągnąć Benedykt – uważa o. Reese.
Jednak ten sam o. Reese podkreśla, że jeśli Benedyktowi XVI uda się przyprowadzić Europę z powrotem do jej korzeni, to wówczas dokona czegoś więcej niż Jan Paweł II, który pomógł obalić komunizm. Dobrze życzę Benedyktowi. Chcę, aby mu się powiodło, jednak to, co zrobił w przeszłości, może to znacznie utrudnić – dodaje Reese.
Inne utrudnienia
Poważnym problemem w przywróceniu Europie duszy, są również kwestie obyczajowe – przede wszystkim zaś skandale seksualne w Kościele. Tak przynajmniej twierdzi Colm O’Gorman, założyciel i kierownik irlandzkiego centrum doradztwa One in Four, pomagającemu ofiarom molestowania seksualnego. 40-letni O’Gorman jako chłopiec był ministrantem w jednej z wiejskich parafii diecezji Ferns, która w 2003 roku zgodziła się mu wypłacić 325 tys. dolarów odszkodowania za to, iż jeden z jej księży wielokrotnie zgwałcił O’Gormana, który ma zamiar startować nawet do parlamentu. O’Gorman twierdzi, że do dziś Watykan nie chce przyznać się do głównej odpowiedzialności za przypadki nadużyć seksualnych i mówi tylko o smutku lub szoku, gdy ujawniane są kolejne afery.
O’Gorman przypomina wypowiedź kardynała Ratzingera z 2002 roku, kiedy ten stwierdził, że medialne doniesienia o molestowaniu seksualnych nieletnich przez rzymskokatolickich księży w USA są częścią zaplanowanej kampanii. Z kolei Shorto przypomina, że mimo, iż w Irlandii 34 % tamtejszych katolików (dane z 2005 r.) uczestniczy w coniedzielnej mszy świętej (w 1973 roku aż 91 %), to jednak duchownym trudno być wiarygodnymi w głoszeniu nauki społecznej Kościoła i krytykowaniu postępującego zeświecczenia.
Powrót do Soboru?
NYT poświęca sporo uwagi duszpasterskiemu charakterowi pontyfikatu i, co powszechnie sugerują media, przemianie, jaką przeszedł “pancerny kardynał” po wyborze na papieża. Shorto zwraca uwagę na fakt, że papież coraz więcej uwagi poświęca sprawom społecznym, wolności religijnej i zwalczaniu biedy. Być może dlatego, że Benedykt XVI jest wciąż tą samą osobą, co kardynał Joseph Ratzinger, który wywarł ogromny wpływ na nauczanie Jana Pawła II, a być może dlatego, że jest w głębi serca tym samym teologiem, który nadawał kształt postępowym rozwiązaniom podczas Soboru Watykańskiego II. Być może papież ponownie odkrywa część tej wolności – powiedział NYT ks. Keith Pecklers, profesor historii liturgii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriana w Rzymie.
:: Ekumenizm.pl: Czekają na papieża, którego nie znają