Czarna liturgia
- 3 listopada, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Grupa liturgistów, podczas spotkania w Nashville pod koniec października, opracowała projekt nowej liturgii dla czarnych Kościołów na całym świecie. W spotkaniu zorganizowanym przez Zjednoczony Kościół Metodystyczny wzięli udział duchowni, teolodzy, wydawcy i uczeni. Zastanawiali się oni jak stworzyć liturgię, która byłaby odpowiednia dla ludzi należących do afrykańskiej tradycji kulturowej — w całej jej różnorodności. — Spotkanie było odpowiedzią na zapotrzebowanie czarnych metodystów na liturgię, która odpowiadałaby […]
Grupa liturgistów, podczas spotkania w Nashville pod koniec października, opracowała projekt nowej liturgii dla czarnych Kościołów na całym świecie.
W spotkaniu zorganizowanym przez Zjednoczony Kościół Metodystyczny wzięli udział duchowni, teolodzy, wydawcy i uczeni. Zastanawiali się oni jak stworzyć liturgię, która byłaby odpowiednia dla ludzi należących do afrykańskiej tradycji kulturowej — w całej jej różnorodności.
- Spotkanie było odpowiedzią na zapotrzebowanie czarnych metodystów na liturgię, która odpowiadałaby na ich specyficzne doświadczenia, ukształtowane w procesie historycznym - podkreśla jeden z organizatorów ks. Safiyah Fosua.
Nowa liturgia ma być bliska czarnym, ma przemawiać do nich ich własnym językiem i sprawić, że odnajdą oni w niej swoje problemy, choćby związane z zagrażającymi ich dzieciom gangami.
Sporym problemem dla badaczy jest fakt, że jak wskazuje ks. Valerie Bridgeman-Davis, wykładająca liturgikę w Memphis Theological Seminary nie istnieje nic takiego jak jedna tradycja afroamerykańska. — Nie istnieje nic takiego jak wspólnota afroamerykańska. Są wspólnoty, wiele różnych wspólnot - podkreśla.