Czy dziekan homoseksualista ustąpi?
- 28 kwietnia, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Dziekan katedry St Albans ks. Jeffrey John, który w ostatnich dniach ostro zaatakował przywiązanych do tradycyjnej moralności chrześcijańskiej anglikanów ewangelikalnych, porównując ich do zwolenników niewolnictwa, może zostać zmuszony do ustąpienia. Domagają się tego środowiska konserwatywne w Kościele Anglii. Ks. John, który jest jawnym homoseksualistą, żyjącym w związku partnerskim (od wielu lat zachowującym jednak celibat) w ubiegłym roku pod wpływem nacisku konserwatystów został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska biskupa […]
Dziekan katedry St Albans ks. Jeffrey John, który w ostatnich dniach ostro zaatakował przywiązanych do tradycyjnej moralności chrześcijańskiej anglikanów ewangelikalnych, porównując ich do zwolenników niewolnictwa, może zostać zmuszony do ustąpienia. Domagają się tego środowiska konserwatywne w Kościele Anglii.
Ks. John, który jest jawnym homoseksualistą, żyjącym w związku partnerskim (od wielu lat zachowującym jednak celibat) w ubiegłym roku pod wpływem nacisku konserwatystów został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska biskupa Reading. Obecnie sytuacja może się powtórzyć i ks. John ustąpić może ze stanowiska dziekana katedry diecezji St Albans.
Powód jest ten sam, co poprzednio — ostre protesty ewangelikalnych konserwatystów anglikańskich. Grupa 40 duchownych i świeckich anglikanów z diecezji St Albans już wyraziło sprzeciw wobec decyzji Downing Street, która na dziekana katedry powołała osobę kwestionującą zasady chrześcijańskiej moralności.
Wśród protestujących są honorowi kanonicy katedry St Albans: ks. Philip Lovegrove (odpowiadający za finanse diecezji) oraz ks. Nicholas Bell, którzy rozważają ustąpienie ze swoich stanowisk.
W oświadczeniu konserwatyści anglikańscy wyrazili żal, że biskup diecezji St Albans nie skonsultował powołania ks. Johna na stanowisko dziekana z wiernymi i duchownymi swojej diecezji, przyczyniając się do “powstania podziałów”. Na zakończenie ewangelikałowie jasno domagają się odwołania ks. Johna ze stanowiska dziekana.
Liczni konserwatywni proboszczowie zapowiedziali, że jeśli decyzja nie zostanie cofnięta oni rozpoczną protest nie płacąc składek na rzecz diecezji. To zaś może doprowadzić diecezję do ruiny.