Czy Jezus znalazłby miejsce w Australii?
- 2 grudnia, 2003
- przeczytasz w 1 minutę
Choć Australijczycy uważają, że Bóg czułby się u nich jak w domu (swój kraj nazywają nawet “God’s own country”) to anglikański arcybiskup Sydney krytykując antyimigracyjną politykę australijskich władz ostrzegł, że wątpliwe jest, czy Jezus wraz z rodziną znalazłby obecnie miejsce w Australii. Abp Peter Jensen w posłaniu na święta Bożego Narodzenia przypomniał, że Maryja Matka Pana, też była wypędzona ze swojej ojczyzny, jak współcześni uchodźcy uciekający przed prześladowaniami. […]
Choć Australijczycy uważają, że Bóg czułby się u nich jak w domu (swój kraj nazywają nawet “God’s own country”) to anglikański arcybiskup Sydney krytykując antyimigracyjną politykę australijskich władz ostrzegł, że wątpliwe jest, czy Jezus wraz z rodziną znalazłby obecnie miejsce w Australii.
Abp Peter Jensen w posłaniu na święta Bożego Narodzenia przypomniał, że Maryja Matka Pana, też była wypędzona ze swojej ojczyzny, jak współcześni uchodźcy uciekający przed prześladowaniami. Apelował również do społeczeństwa, by nie odwracało się od najsłabszej części społeczeństwa.
- Jezus Chrystus, jako uciekinier mógłby stać się ofiarą społeczeństwa — napisał arcybiskup — Rodzina Jezusa niemal na pewno nie zostałaby obecnie wpuszczona do Australii.
Cała ta krytyka odnosi się do walki wydanej przez rząd australijski nielegalnym emigrantom.