Czy lefebryści podadzą biskupa do sądu?
- 28 października, 2006
- przeczytasz w 3 minuty
Doniesienia o rychłym wprowadzeniu indultu generalnego dla mszy trydenckiej wzmogły zainteresowanie środków masowego przekazu Bractwem Kapłańskim św. Piusa X — na marginesie warto zaznaczyć, że wielu tradycjonalistów niepokoi się tym, że kojarzenie lefebrystów z mszą przedsoborową zaszkodzi całej sprawie. Lefebryści chętnie korzystają z mediów i równie chętnie za ich pośrednictwem spierają się z hierarchami, a nawet zapowiadają podanie biskupa do świeckiego sądu. Nic tak nie irytuje lefebrystów jak mówienie, iż ich bractwo […]
Doniesienia o rychłym wprowadzeniu indultu generalnego dla mszy trydenckiej wzmogły zainteresowanie środków masowego przekazu Bractwem Kapłańskim św. Piusa X — na marginesie warto zaznaczyć, że wielu tradycjonalistów niepokoi się tym, że kojarzenie lefebrystów z mszą przedsoborową zaszkodzi całej sprawie. Lefebryści chętnie korzystają z mediów i równie chętnie za ich pośrednictwem spierają się z hierarchami, a nawet zapowiadają podanie biskupa do świeckiego sądu.
Nic tak nie irytuje lefebrystów jak mówienie, iż ich bractwo znajduje się poza Kościołem rzymskokatolickim. Przekonać się o tym mógł konserwatywny ordynariusz Diecezji Trewiru bp Reinhard (nomen omen!) Marx — na zdj. W wywiadzie udzielonym pod koniec września br. lokalnej gazecie Trierischer Volksfreund bp Marx powiedział, że lefebryści działają poza Kościołem.
Zwierzchnik niemieckiego dystryktu bractwa, ks. Franz Schmidberger, w wywiadzie dla tego samego dziennika zaprzeczył słowom biskupa i podkreślił, że jego bractwo jest częścią Kościoła, a hierarcha rozpowszechnia “obiektywną nieprawdę.” Schmidberger nie wykluczył wystąpienia na drogę sądową przeciwko bp. Marxowi lub przedsięwzięcie innych kroków, o których nie chciał powiedzieć. Fałszywe wypowiedzi nie mogą po prostu wisieć w powietrzu. Trzeba z nimi walczyć środkami prawnymi – zaznaczył lefebrysta.
W odpowiedzi wikariusz generalny Diecezji Trewiru, ks. dr Georg Holkenbrink, wydał oświadczenie, w którym stwierdził, iż spostrzeżenia biskupa “nie były kompletnym i systematycznym przedstawieniem teologicznej i kanonicznej sytuacji bractwa”, adotyczyły one jego stosunku do autorytetu Kościoła, a zatem wobec papieża i lokalnego biskupa. Duchowny powołał się na kanon 205 Kodeksu Prawa Kanonicznego, który stanowi: “W pełnej wspólnocie Kościoła katolickiego pozostają tutaj na ziemi ci ochrzczeni, którzy w jego widzialnym organizmie łączą się z Chrystusem więzami wyznawania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego.” W przypadku bractwa naruszony jest ostatni warunek. Lefebryści uznają wprawdzie papieża za głowę Koscioła, ale nie są gotowi okazać jemu i stojącymi wraz z nim w jedności biskupom posłuszeństwa. Tym samym bractwo nie znajduje się w pełnej wspólnocie z Kościołem – podkreślił ks. Holkenbrink.
Oświadczenie diecezji stwierdza ponadto, że biskupi wyświęceni przez abp. Marcela Lefebvra są ekskomunikowani, a księża bractwa suspendowani, a zatem wykonywanie obowiązków kapłana jest im zabronione. Mimo nałożonych kar członkowie bractwa w nieposłuszeństwie wobec papieża nadal odprawiają msze, które są wprawdzie ważne, ale niedozwolone – napisał ks. Holkenbrink. Według diecezji nieposłuszeństwo wobec papieża i biskupów lokalnych skłoniło bpa Marxa do wypowiedzi, że bractwo stoi poza Kościołem i że jego członkowie nie znajdują się pod jego władzą, dlatego nie ponosi on żadnej odpowiedzialności za ich działanie.
W wywiadzie dla Trierischer Volksfreund ks. Schmidberger stwierdził, że konserwatywni hierarchowie dystansują się od bractwa i próbują zepchnąć je na margines, ponieważ boją się, że może paść na nich cień podejrzeń. Lefebryści wielokrotnie deklarowali, iż mają wielu zwolenników wśród biskupów i niektórych kardynałów, którzy jednak w obawie przed Watykanem, nie ujawniają swoich sympatii wobec bractwa.
Konflikt w Trewirze nie jest pierwszym, ani chyba ostatnim starciem między lefebrystami a przedstawicielami Kościoła. W zeszłym roku Archidiecezji Bamberg, która obchodzi właśnie 1000-lecie istnienia, wydała oświadczenie, w którym wyraźnie stwierdza, że lefebryści nie są katolikami, a wiernych ostrzegła przed aktywnym uczestnictwem w mszach celebrowanych przez kapłanów bractwa.