Czy sprawa o. Rydzyka wreszcie się zakończy?
- 13 lipca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Ojciec Rydzyk ma zostać odsunięty od prowadzenia Radia Maryja. Decyzje będą ogłoszone w ciągu kilku dni — donosi portal wiadomosci24.pl, powołując się na źródła w Watykanie.Według portalu możliwe są dwa rozwiązania. “Pierwszy polegałby na administracyjnym (przez władze zgromadzenia) odsunięciu zakonnika od mediów i toruńskiej szkoły. Najprawdopodobniej też na jakiś czas zostałby przeniesiony do domu zakonnego za granicą. I drugi, bardziej zdecydowany, polegający na usunięciu o. Rydzyka z zakonu” — informuje gazeta. Decyzje te, […]
Ojciec Rydzyk ma zostać odsunięty od prowadzenia Radia Maryja. Decyzje będą ogłoszone w ciągu kilku dni — donosi portal wiadomosci24.pl, powołując się na źródła w Watykanie.
Według portalu możliwe są dwa rozwiązania. “Pierwszy polegałby na administracyjnym (przez władze zgromadzenia) odsunięciu zakonnika od mediów i toruńskiej szkoły. Najprawdopodobniej też na jakiś czas zostałby przeniesiony do domu zakonnego za granicą. I drugi, bardziej zdecydowany, polegający na usunięciu o. Rydzyka z zakonu” — informuje gazeta.
Decyzje te, podjęte w Watykanie, są odpowiedzią na skandal jaki wywołał ojciec Rydzyk swoim wykładem, poświęconym “mentalności talmudycznej”, ocenie prezydenta (ulegającego lobby żydowskiemu) i prezydentowej (“czarownicy”) oraz propagującym “kłamstwo jedwabieńskie”. Źródłem niezadowolenia Stolicy Apostolskiej ma być również nieustające podważanie decyzji Benedykta XVI odnośnie abp Stanisława Wielgusa i nowego metropolity warszawskiego, a także nieustające zaangażowanie polityczne RM.
Komentarz
Nie wiadomo jeszcze, czy doniesienia te są prawdziwe. Ale jeśli tak — to trzeba nie tylko podziękować Panu Bogu za to, że Watykan znów rozwiązuje za nas problemy, z którymi polski Kościół nie radzi sobie od 15 lat, ale też modlić się gorąco za słuchaczy Radia Maryja. To oni bowiem będą musieli poradzić sobie z decyzjami Stolicy Apostolskiej, to oni będą musieli je przyswoić i zrozumieć, że wiara w Boga, nie wymaga ślepej wiary w ojca dyrektora. To oni wreszcie stracą kogoś niezwykle istotnego, kto dawał im poczucie wspólnoty, wysłuchania, zrozumienia. Trzeba nam też teraz szczególnego pochylenia się nad problemami, których kanalizowanie było szczególną siłą mediów ojca Tadeusza Rydzyka i jego samego. Potrzeba będzie wytrwała katecheza dorosłych, także w kwestii antysemityzmu oraz — co nie mniej ważne — próba szerszego dialogu społecznego i kościelnego.
A może wszystko to są refleksje przedwczesne, bo nawet jeśli ojciec Rydzyk zostanie odwołany, to i tak, jak obecnie abp Stanisław Wielgus, pozostanie on duchowym przywódcą swoich słuchaczy, którzy jak teraz w taśmy, po prostu “nie uwierzą” w winę redemptorysty, albo uznają, że Benedykt XVI nie tyle odwołał ojca Rydzyka, ile został do tego zmuszony przez wrogich Polske i Kościołowi łże-Polaków. Ojciec Rydzyk przekształci się więc w męczennika, który cierpi za naród i chrześcijaństwo, a jego słuchacze (ci najbardziej wytrwali) zgromadzą się wokół niego jak wokół prześladowanego guru. Jeśli tak się stanie, to modlitwa jest tym ważniejsza.