Dialog rosyjskich prawosławnych z rosyjskimi prawosławnymi rozpoczęty
- 18 listopada, 2003
- przeczytasz w 1 minutę
Spotkanie delegacji Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Poza Granicami Rosji z patriarchą Moskwy i Wszechrusi odbywa się dziś w roboczej rezydencji Aleksieja II (na zdjęciu). Obserwatorzy zakładają, że obie strony spróbują wypracować jakiś wstępny kompromis umożliwiający zbliżenie obu rosyjskich wspólnot prawosławnych. Aleksiej II od 12 lat wielokrotnie apelował o jak najszybsze zjednoczenie obu Kościołów, przypominając, że obecnie nie ma już powodów do podziału, jakim przez lata była lojalność Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej […]
Spotkanie delegacji Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Poza Granicami Rosji z patriarchą Moskwy i Wszechrusi odbywa się dziś w roboczej rezydencji Aleksieja II (na zdjęciu).
Obserwatorzy zakładają, że obie strony spróbują wypracować jakiś wstępny kompromis umożliwiający zbliżenie obu rosyjskich wspólnot prawosławnych.
Aleksiej II od 12 lat wielokrotnie apelował o jak najszybsze zjednoczenie obu Kościołów, przypominając, że obecnie nie ma już powodów do podziału, jakim przez lata była lojalność Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wobec komunizmu. W opublikowanym niedawno oświadczeniu hierarcha podkreślił nawet, że jest gotów do rozpoczęcia rozmów, bez najmniejszych wstępnych warunków.
Zwierzchnik delegacji Cerkwi emigracyjnej arcybiskup berliński i niemiecki Marek uznał, że chwila obecna zdaje się odpowiednia dla rozpoczęcia dialogu. Jego zdaniem będzie on jednak trudny.
Przedstawiciele Cerkwi emigracyjnej przypominają, że warunkiem pojednania jest potępienie deklaracji o lojalności wobec władzy sowieckiej, jaką podpisał metropolita (późniejszy patriarcha) Sergiusz, a która stała się podstawą postway Cerkwi, którą emigranci określają herezją sergianizmu. Drugim warunkiem, który musiałby spełnić Patriarchat moskiewski jest wycofanie się z ruchu ekumenicznego, który teolodzy konserwatywnej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Poza Granicami Rosji określają mianem “pan-herezji”.
Dialog utrudnia również fakt, że wielu hierarchów, duchownych i wiernych Cerkwi emigracyjnej już zagroziło schizmą w wypadku pojednania z patriarchatem.