Duchowa reforma zaczyna się od zakonów
- 18 lutego, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Duchowa reforma Koscioła musi rozpocząć się od światowych zakonów męskich i żeńskich — uważa arcybiskup Frank Rode, prefekt Kongregacji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Zakony i zgromadzenia zakonne powinny zatem odnaleźć swój “apostolski dynamizm” i powściągać agresywny sekularyzm okresu po Soborze Watykańskim II. 71-letni Słoweniec, członek zgromadzenia księży misjonarzy podkreślił w wywiadzie dla Catholic News Service, że witalność zgromadzeń zakonnych była zawsze kluczowa […]
Duchowa reforma Koscioła musi rozpocząć się od światowych zakonów męskich i żeńskich — uważa arcybiskup Frank Rode, prefekt Kongregacji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Zakony i zgromadzenia zakonne powinny zatem odnaleźć swój “apostolski dynamizm” i powściągać agresywny sekularyzm okresu po Soborze Watykańskim II.
71-letni Słoweniec, członek zgromadzenia księży misjonarzy podkreślił w wywiadzie dla Catholic News Service, że witalność zgromadzeń zakonnych była zawsze kluczowa dla reform duchowych w Kościele. — Przez całą historię zakony i zgromadzenia zakonne zawsze parły do przodu, rodząc dynamizm i wzywając do świętości. One były zawsze na linii frontu — zaznaczył. Z tego właśnie powodu głęboka reforma życia zakonnego pozostaje jednym z głównych celów Benedykta XVI, tak jak była nim dla Jana Pawła II.
Dla niektórych zgromadzeń odnowa ta będzie oznaczała przede wszystkim powrót do swojego oryginalnego charyzmatu. — Po Soborze Watykańskim II część z zakonów zrezygnowała ze swojego tradycyjnego charyzmatu i poświęciła się zajęciom bezwartościowym z punktu widzenia duchowego. Rezultatem jest stagnacja, którą trzeba przezwyciężyć — mówił abp Rode.
Jednocześnie hierarcha zaznaczył, że Kościół odpowiada na to wyzwanie poprzez wciąż nowe formy życia wspólnotowego. Podczas styczniowego spotkania z papieżem miał on przedstawić do papieskiej aprobaty aż 25 nowych zgromadzeń i instytutów świeckich. Wśród nich są również takie, w których członkami mogą być zarówno księża, osoby konsekrowane obu płci, jak i małżeństwa.
Mówiąc o dynamice powołaniowej arcybiskup wskazał, że np. w Kanadzie jeśli sytuacja się nie zmieni to w 2040 roku trzeba będzie zlikwidować niemal wszystkie zgromadzenia i zakony. Równie źle jest w Stanach Zjednoczonych, ale za to w Afryce i Azji powołań wciąż przybywa, i to one są przyszłością Kościoła.