Dyskusja o aborcji na Synodzie EKD
- 9 listopada, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Obradujący w Magdeburgu Synod Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD) odbywa się pod hasłem „Nikt nie żyje dla siebie.“ Na podstawie dyskusji synodalnych powstać ma deklaracja Synodu, odnosząca się do zagadnienia demografii, jednak już teraz sformułowanie, że w Niemczech błogosławieństwo rodzących się dzieci jest znikome wywołało ostrą krytykę niektórych członków synodu. Przeciwko takiemu sformułowaniu Synodu EKD wypowiedziała się m.in. Gudrun Lindner, prezes synodu Ewangelickiego Kościoła Saksonii […]
Obradujący w Magdeburgu Synod Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD) odbywa się pod hasłem „Nikt nie żyje dla siebie.“ Na podstawie dyskusji synodalnych powstać ma deklaracja Synodu, odnosząca się do zagadnienia demografii, jednak już teraz sformułowanie, że w Niemczech błogosławieństwo rodzących się dzieci jest znikome wywołało ostrą krytykę niektórych członków synodu.
Przeciwko takiemu sformułowaniu Synodu EKD wypowiedziała się m.in. Gudrun Lindner, prezes synodu Ewangelickiego Kościoła Saksonii oraz członkini Rady EKD, wskazując na przykry fakt, że rocznie dokonuje się w Niemczech 130 tys. zabiegów aborcyjnych. Bóg chce nas błogosławić dziećmi, ale my odrzucamy to błogosławieństwo i w najgorszym przypadku zabijamy je – powiedziała pani prezes.
Gudrun Lindner porównała aborcję do zabijania niewinnych ludzi w komorach gazowych w Trzeciej Rzeszy, stwierdzając, że tak jak EKD w Stuttgardzkim Wyznaniu Winy wyznał swój błąd w okresie drugiej wojny światowej tak i dzisiaj powinno dojść do wyznania winy Kościoła w mało skutecznej walce o życie nienarodzonych dzieci.
Zobacz także:
Ekumenizm.pl: Synod EKD w Magdeburgu — Nikt nie żyje dla siebie