Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Effatha — otwórz się!


Wiel­kim ape­lem o otwar­cie się na głos Boga było kaza­nie, jakie wygło­sił Bene­dykt XVI w Mona­chium 10 wrze­śnia. Bez takie­go otwar­cia nie będzie moż­na mówić ani o praw­dzi­wej tole­ran­cji, ani nawet o rze­czy­wi­stej pomo­cy innym ludziom. Papież pod­kre­ślił w kaza­niu nie­zwy­kle moc­no, że współ­cze­sność cier­pi na brak “wsłu­cha­nia w Boga”. — Z nie­do­sły­sze­niem, lub wręcz z głu­cho­tą wobec Boga zani­ka rów­nież nasza zdol­ność roz­mo­wy z Nim i do Nie­go. W ten spo­sób brak­nie […]


Wiel­kim ape­lem o otwar­cie się na głos Boga było kaza­nie, jakie wygło­sił Bene­dykt XVI w Mona­chium 10 wrze­śnia. Bez takie­go otwar­cia nie będzie moż­na mówić ani o praw­dzi­wej tole­ran­cji, ani nawet o rze­czy­wi­stej pomo­cy innym ludziom.

Papież pod­kre­ślił w kaza­niu nie­zwy­kle moc­no, że współ­cze­sność cier­pi na brak “wsłu­cha­nia w Boga”. — Z nie­do­sły­sze­niem, lub wręcz z głu­cho­tą wobec Boga zani­ka rów­nież nasza zdol­ność roz­mo­wy z Nim i do Nie­go. W ten spo­sób brak­nie nam decy­du­ją­cej per­cep­cji. Nasze wewnętrz­ne zmy­sły gro­żą obumar­ciem. Wraz z tą utra­tą per­cep­cji w dra­stycz­ny i groź­ny spo­sób zosta­nie zre­du­ko­wa­ny kąt nasze­go sto­sun­ku do rze­czy­wi­sto­ści. W groź­ny spo­sób będzie zre­du­ko­wa­na prze­strzeń nasze­go życia — mówił Bene­dykt XVI.


Papież zadał rów­nież fun­da­men­tal­ne pyta­nie: “czy rze­czy­wi­ście wszyst­ko toczy się dalej, jeśli Bóg wypad­nie z nasze­go życia, z nasze­go świa­ta?” i odpo­wie­dział na nie: “Nie moż­na oddzie­lić spraw socjal­nych i Ewan­ge­lii. Samo tyl­ko wno­sze­nie przez ludzi wie­dzy, bie­gło­ści, zna­jo­mo­ści tech­ni­ki i apa­ra­tu­ry ozna­cza, że wno­si­my za mało. Wte­dy bar­dzo szyb­ko na plan pierw­szy wysu­wa­ją się tech­ni­ki prze­mo­cy, a zdol­ność nisz­cze­nia i zabi­ja­nia sta­je się naj­wyż­szą zdol­no­ścią słu­żą­cą do osią­gnię­cia wła­dzy, któ­ra kie­dyś powin­na usta­no­wić pra­wo, ale nie będzie potra­fi­ła tego zro­bić. W ten spo­sób będzie­my się coraz bar­dziej odda­la­li od pojed­na­nia, od wspól­ne­go zaan­ga­żo­wa­nia na rzecz spra­wie­dli­wo­ści i miło­ści. Zatra­ca się wymiar, jaki mają róż­ne tech­ni­ki w służ­bie pra­wa i miło­ści, ale od nie­go zale­ży wszyst­ko: mia­ry, któ­re nie są tyl­ko teo­ria­mi, lecz oświe­ca­ją ser­ce, pro­wa­dząc rozum i czy­ny na wła­ści­wą dro­gę”.


Bene­dykt XVI pod­kre­ślił, że praw­dzi­wej miło­ści, miło­sier­dzia, ale i tole­ran­cji dla inno­ści nauczyć się moż­na tyl­ko przez powrót do głę­bo­kie­go odczu­wa­nia świę­to­ści. — Tole­ran­cja, jakiej pil­nie potrze­bu­je­my, zawie­ra w sobie głę­bo­ki sza­cu­nek wobec Boga — sza­cu­nek wobec tego, co dla innych jest rze­czą świę­tą. Ten głę­bo­ki sza­cu­nek wobec świę­to­ści dla innych zakła­da, że sami nauczy­my się na nowo sza­cun­ku wobec Boga. Odno­wie­nie tego głę­bo­kie­go sza­cun­ku w świe­cie Zachod­nim może nastą­pić tyl­ko wów­czas, gdy na nowo wro­śnie wia­ra w Boga, jeśli Bóg będzie zno­wu obec­ny dla nas i w nas — pod­kre­ślał papież, zazna­cza­jąc, że nie cho­dzi o pro­ze­li­tyzm, ale o wol­ne zwią­za­nie się z Bogiem. — Świat potrze­bu­je Boga. My potrze­bu­je­my Boga. Jakie­go Boga? W pierw­szym czy­ta­niu pro­rok mówi do uci­ska­ne­go ludu: przy­cho­dzi Boża odpła­ta. Łatwo moż­na przy­pusz­czać, jak ludzie to sobie wyobra­ża­li. Ale pro­rok sam mówi następ­nie, czym jest ta “odpła­ta”: że jest to zbaw­cza dobroć Boga. Osta­tecz­ne wytłu­ma­cze­nie sło­wa pro­ro­ka znaj­du­je­my w Tym, któ­ry umarł na krzy­żu — w Jezu­sie, czło­wie­czym Synu Boga. Jego “Odpła­tą” jest krzyż: “nie” wobec prze­mo­cy, “miłość aż do ostat­ka”. Tego Boga potrze­bu­je­my — pod­kre­ślał papież.


Na zakoń­cze­nie zaś wypo­wie­dział wiel­ką modli­twę do Boga. “Zgro­ma­dze­ni tutaj, z całe­go ser­ca pro­si­my Pana, aby wypo­wie­dział wobec nas swo­je “Effa­tha”, żeby uzdro­wił nasz brak słu­chu na Boga, na Jego dzia­ła­nie i Jego sło­wo i aby uczy­nił, byśmy sły­sze­li i widzie­li”.


Komen­tarz


Jeśli ktoś ocze­ki­wał, że w cza­sie piel­grzym­ki do Nie­miec Bene­dyk­ta XVI pad­ną sło­wa rów­nie istot­ne, jak te wypo­wie­dzia­ne pod­czas pierw­szej piel­grzym­ki Jana Paw­ła II do Pol­ski w 1979 roku — to nie zawiódł się. “Effa­tha — otwórz się” — wypo­wie­dzia­ne przez Bene­dyk­ta XVI porów­nać moż­na z “Niech zstą­pi Duch Twój, niech zstą­pi Duch Twój, i odno­si obli­cze zie­mi, tej zie­mi”.


Oba modli­tew­ne wezwa­nia trze­ba odczy­ty­wać na naj­głęb­szym teo­lo­gicz­nym pozio­mie, ale oba one mają tak­że bar­dzo kon­kret­ny — nie­mal poli­tycz­ny wymiar. Jan Paweł II pro­sząc o “odno­wę obli­cza tej zie­mi” wska­zy­wał na potrze­bę prze­zwy­cię­że­nia znie­wo­le­nia komu­ni­zmem, Bene­dykt XVI pro­sząc Boga, by wypo­wie­dział nad swym ludem “Effa­tha” — pro­si o prze­zwy­cię­że­nie ducho­wej śle­po­ty sobie współ­cze­snych. Śle­po­ty na Boga, któ­ra nie­uchron­nie pro­wa­dzi do śle­po­ty na czło­wie­ka, pozba­wia­jąc go naj­głęb­sze­go wymia­ru jego czło­wie­czeń­stwa.


Jak Jan Paweł II bła­gał Boga o koniec znie­wo­le­nia komu­ni­zmem, tak Bene­dykt XVI bła­ga Go o koniec znie­wo­le­nia mate­ria­li­zmem, któ­ry spro­wa­dza czło­wie­ka wyłącz­nie do jego potrzeb socjal­nych. Jak Jan Paweł II wal­czył z ate­izmem mate­ria­li­stycz­nym, tak Bene­dykt XVI pięt­nu­je mate­ria­lizm men­tal­ny, któ­ry po pro­stu nie jest zdol­ny do usły­sze­nia i zro­zu­mie­nia, że Bóg wciąż do nas prze­ma­wia. Ta głu­cho­ta na głos Boży — ma zaś — i to bar­dzo moc­no Bene­dykt XVI wska­zu­je — nie tyl­ko skut­ki ducho­we, ale też jak naj­bar­dziej poli­tycz­ne. Dla­te­go tak waż­ny jest nie tyl­ko powrót jed­no­stek do dia­lo­gu z Bogiem, ale tak­że powrót Boga do poli­ty­ki. Bez tego nie będzie Euro­py, a przy­naj­mniej nie będzie jej w for­mie jaką zna­my.


:: BENEDYKT XVI W NIEMCZECH

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.