Episkopalianie bronią ordynacji homoseksualisty
- 22 czerwca, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Kościół Episkopalny w Stanach Zjednoczonych broni swojej decyzji ordynowania homoseksualisty, żyjącego w związku jednopłciowym, na biskupa. Ruch ten doprowadził do schizmy w łonie Wspólnoty Anglikańskiej. Anglikańska Rada Konsultacyjna dyskutowała problemy związane z ordynacją Gene Robinsona podczas spotkania w Nottingham. Biskup Catherine Roskam z Nowego Jorku podkreślała, że nie ma nic złego w tym, że homoseksualista stoi na czele diecezji. Jej zdaniem Wspólnota Anglikańska musi się nauczyć żyć z różnymi stanowiskami […]
Kościół Episkopalny w Stanach Zjednoczonych broni swojej decyzji ordynowania homoseksualisty, żyjącego w związku jednopłciowym, na biskupa. Ruch ten doprowadził do schizmy w łonie Wspólnoty Anglikańskiej.
Anglikańska Rada Konsultacyjna dyskutowała problemy związane z ordynacją Gene Robinsona podczas spotkania w Nottingham.
Biskup Catherine Roskam z Nowego Jorku podkreślała, że nie ma nic złego w tym, że homoseksualista stoi na czele diecezji. Jej zdaniem Wspólnota Anglikańska musi się nauczyć żyć z różnymi stanowiskami w kwestii etyki seksualnej. — Nie liczę na zmianę stanowiska tradycjonalistów, którzy w aktach homoseksualnych dostrzegają grzech, ale mam nadzieję, że Wspólnota nauczy się żyć z takimi różnicami — dodała biskup.
W tym samym czasie Kościół Episkopalny przedstawił raport “To Set Our Hope on Christ: A Response to the Invitation of Windsor Report Paragraph 135″, w którym odpowiadając na wezwanie Komisji z Windsor przedstawia teologiczne uzasadnienie ordynacji aktywnych homoseksualistów oraz błogosławienia związków jednopłciowych. — Wierzymy, że Bóg otwiera nasze oczy na kwestie, których wcześniej nie dostrzegaliśmy — wyjaśniają autorzy dokumentu.
Konserwatywni anglikanie zarzucają im jednak, że ignorują opinię części wiernych.