Ewangelikalni i liberałowie chcą dialogu
- 14 października, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Przedstawiciele środowisk ewangelikalnych oraz liberalni chrześcijanie są przekonani o konieczności zakończenia “wojny domowej” i chcą zająć się dzielącymi ich kwestiami w zupełnie inny sposób. – Myślę, że styl, w jakim zajmowaliśmy się różnicami, jest bezowocny – powiedział Associated Press ks. dr Joel C. Hunter, kierujący ewangelikalną wspólnotą Northern Church na Florydzie. Pastor Hunter podkreślił, że kłótnie między liberałami a ewangelikalnym zniechęciły tych ewangelikalnych do Kościoła, którzy szukali rozsądnego […]
Przedstawiciele środowisk ewangelikalnych oraz liberalni chrześcijanie są przekonani o konieczności zakończenia “wojny domowej” i chcą zająć się dzielącymi ich kwestiami w zupełnie inny sposób. – Myślę, że styl, w jakim zajmowaliśmy się różnicami, jest bezowocny – powiedział Associated Press ks. dr Joel C. Hunter, kierujący ewangelikalną wspólnotą Northern Church na Florydzie.
Pastor Hunter podkreślił, że kłótnie między liberałami a ewangelikalnym zniechęciły tych ewangelikalnych do Kościoła, którzy szukali rozsądnego przywództwa przy jednoczesnym zachowaniu wartości. Ewangelikalni i liberalni liderzy kościelni opublikowali wspólny manifest “Opamiętajmy się wspólnie: Świeże spojrzenie na wartości wyznawane wspólnie przez postępowych i ewangelikalnych chrześcijan.”
Uczestnicy dialogu przypominają, że zanim doszło do rozmów nt. manifestu, postępowi i ewangelikalni chrześcijanie współpracowali już przy takich zagadnieniach jak Darfur czy ochrona środowiska. Teraz chcą konstruktywnie dyskutować o różnym podejściu do zagadnień kulturowych i moralnych. Liberalni chrześcijanie przyznają, że dokument pokazuje, że środowiska ewangelikalne są bardziej zróżnicowane niż do tej pory przypuszczano.
Sygnatariusze dokumentu podkreślają, że żadna ze stron nie składa swoich przekonań na ołtarzu kompromisu, choćby w tak kontrowersyjnej kwestii jak homoseksualizm. Ewangelikalni i liberałowie podzielają stanowisko o godności każdego człowieka, wynikającej z fundamentalnej zasady, iż każda istota ludzka jest stworzona na obraz i podobieństwo Boże bez względu na to, jaki światopogląd wyznaje. Ochrona godności każdego człowieka jest naszym wspólnym, moralnym zadaniem – mówią zgodnie liberałowie i konserwatyści. Zgadzają się również, że żadne świeckie prawodawstwo nie powinno wymuszać na jakiejkolwiek wspólnocie religijnej działania sprzecznego z jej przekonaniami religijnymi i moralnymi.