Gospoda przy grzesznym seminarium i tajne dokumenty
- 25 sierpnia, 2004
- przeczytasz w 3 minuty
W zeszłą niedzielę pierwszy program telewizji niemieckiej ARD wyemitował reportaż o skandalu seksualnym w austriackiej Diecezji St Pölten. Już na samym początku programu okazuje się, że interes można zrobić nawet na “sztubackich wybrykach” seminarzystów. Sąsiadująca z seminarium restauracja zmieniła swoją nazwę na “gospoda przy grzesznym seminarium”, a nawet jadłospis. Specjalność zakładu: potrawka kapłańska, grzeszny gulasz itp. Pomijając kulinarne ciekawostki reportaż ujawnił kilka istotnych faktów, […]
W zeszłą niedzielę pierwszy program telewizji niemieckiej ARD wyemitował reportaż o skandalu seksualnym w austriackiej Diecezji St Pölten. Już na samym początku programu okazuje się, że interes można zrobić nawet na “sztubackich wybrykach” seminarzystów. Sąsiadująca z seminarium restauracja zmieniła swoją nazwę na “gospoda przy grzesznym seminarium”, a nawet jadłospis. Specjalność zakładu: potrawka kapłańska, grzeszny gulasz itp. Pomijając kulinarne ciekawostki reportaż ujawnił kilka istotnych faktów, które wywołały protest bp. Klausa Künga, apostolskiego wizytatora w St Pölten.
Twórcy reportażu pokazali wnętrze zamkniętego już seminarium oraz pokoje na trzecim piętrze, gdzie odbywały się “świąteczne pocałunki” seminarzystów z ich zwierzchnikami. Dziennikarzom udało się przekonać jednego z seminarzystów, aby wystąpił przed kamerą i opowiedział o zajściach w seminarium. Naoczny świadek wydarzeń (nie pokazano jego twarzy i zmieniono mu głos) opowiadał o istnieniu homoseksualnej kasty w seminarium oraz nocnych libacjach z zabarwieniem erotycznym. Seminarzysta przyznał, że homoseksualiści byli faworyzowani przez ojców duchownych seminarium oraz bez zastrzeżeń dopuszczani do święceń kapłańskich.
Autorzy reportażu stwierdzają, że biskup Kurt Krenn oraz Watykan wiedzieli o wybrykach seminarzystów już od dwóch lat. Stanowczy sprzeciw wobec takiej wersji wydarzeń wyraził bp Klaus Küng, jeszcze przed emisją programu. Według Künga pierwsze ślady skandalu ujawniły się w listopadzie 2003 roku, gdy podczas poszukiwania wirusów w seminaryjnych komputerach odkryto pornografię homoseksualną i dziecięcą.
Co robić z homoseksualnymi księżmi?
Jak Kościół Rzymskokatolicki powinien postępować z homoseksualnymi seminarzystami? Kto jest winien zaistniałego skandalu? Na to pytanie odpowiadali terapeuci, pracujący dla niemieckich diecezji rzymskokatolickich oraz teologowie, w tym znany profesor teologii dogmatycznej z Wiednia Paul Zulehner. Według Zulehnera winę za skandal ponosi nie tylko biskup Krenn, lecz także austriacki episkopat oraz Watykan, którzy od dawna wiedzieli o skandalu i nie uczynili nic, aby sprawę zdecydowanie rozwiązać.
Dziennikarze ARD postanowili zbadać sytuację niemieckich seminariów duchownych i odkryli, że w niektórych diecezjach, podobnie jak w St Pölten, przyjmowani są kandydaci z innych diecezji bez wymaganej konsultacji z ordynariuszem diecezji, z której przyszedł nowy seminarzysta.
Niepokojący jest fakt, że homoseksualizm jest tematem tabu, co rodzi obłudę i kłamstwo wśród seminarzystów – mówili przed kamerą chcący zachować anonimowość duchowni. W wielu diecezjach istnieją nieformalne organizacje księży homoseksualistów oraz księży znajdujących się w czynych związkach heteroseksualnych. Organizacje te domagają się otwartej dyskusji w Kościele nad seksualnością oraz kapłaństwem.
Dziennikarze ujawnili ponadto fragmenty tajnego dokumentu rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich (DBK), która opracowała raport na temat homoseksualizmu duchownych. Niewiadomo, kiedy dokument z adnotacją vertraulich (poufne) zostanie ujawniony opinii publicznej. Jego autor, kardynał Karl Lehmann, stwierdza w nim m.in., że seminarzystom o orientacji homoseksualnej, którzy są obiecującymi kandydatami na duchownych, nie powinno się utrudniać drogi do kapłaństwa. Warunkiem jest zdolność do życia w celibacie.
Według terapeutów oraz teologów absurdalne byłoby usunicie wszystkich homoseksualnych księży ze służby w Kościele, gdyż wówczas Kościół straciłby ok. 35% duchownych, co stwarzałoby pastoralny kryzys w Kościele, któremu i tak już brakuje duchownych. W reportażu nie zabrakło również polskiego akcentu: pokazano fragment rozprawy przeciw polskiemu duchownemu, któremu udowodniono posiadanie ponad 15 tys. fotografii z pornografią dziecięcą. Dziennikarze ARD pokazali twarz Polaka.
:: Ekumenizm.pl: Biskup Krenn – biskup sportowy