Iwan Groźny świętym nie będzie
- 2 stycznia, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Do dzikich wykwitów chorej religijności w Rosji zaliczył metropolita Smoleńska Kiriłł pojawiający się w kręgach nacjonalistycznych kult cara Iwana IV zwanego Groźnym. W ostatnim czasie pojawiły się w Rosji ikony z carem Iwanem. Metropolita Kiriłł, który odpowiedzialny w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej odpowiedzialny jest za stosunki zagraniczne, powiedział, że w rosyjskim prawosławiu zawsze istniało niebezpieczeństwo „prawicowej schizmy”. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksji II. powiedział, że Cerkiew nie może jednocześnie […]
Do dzikich wykwitów chorej religijności w Rosji zaliczył metropolita Smoleńska Kiriłł pojawiający się w kręgach nacjonalistycznych kult cara Iwana IV zwanego Groźnym. W ostatnim czasie pojawiły się w Rosji ikony z carem Iwanem.
Metropolita Kiriłł, który odpowiedzialny w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej odpowiedzialny jest za stosunki zagraniczne, powiedział, że w rosyjskim prawosławiu zawsze istniało niebezpieczeństwo „prawicowej schizmy”.
Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksji II. powiedział, że Cerkiew nie może jednocześnie czcić mordercę oraz jego ofiar.
Iwan IV (1533–1584) przeszedł do historii jako jeden z najbardziej krwawych władców Rosji. Wymordował tysiące ofiar z rosyjskiej szlachty i postrzegał siebie jako ramię Bożej sprawiedliwości na ziemi. W napadzie szału Iwan IV zamordował własnego syna.
Zobacz także:
Ekumenizm.pl: Święty Iwan Groźny?