Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Jak Niemiec został staroobrzędowcem


Redak­cja Eku­me­nicz­ne­go Ser­wi­su Infor­ma­cyj­ne­go kosciol.pl pre­zen­tu­je frag­men­ty opu­bli­ko­wa­ne­go na łamach “Nie­za­wi­si­moj Gazie­ty” wywia­du z bp augs­bur­skim, cva­łych Nie­miec i kra­jów nad­bał­tyc­kich Ambro­żym (Micha­elem Herzo­giem) prze­ło­żo­nym nie­miec­kiej wspól­no­ty sta­ro­obrzę­dow­ców, nale­żą­cej do Rosyj­skiej Sta­ro­obrzę­do­wej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej. Bp Ambro­ży uro­dził się w 1949 roku w Austrii, w rodzi­nie kato­lic­kiej. W 1975 roku został pro­te­stan­tem i po dwóch latach został ordy­no­wa­ny w jed­nej z nie­miec­kich wspól­not ewan­ge­li­kal­nych. W poło­wie lat 80-tych zaczął inte­re­so­wać się […]


Redak­cja Eku­me­nicz­ne­go Ser­wi­su Infor­ma­cyj­ne­go kosciol.pl pre­zen­tu­je frag­men­ty opu­bli­ko­wa­ne­go na łamach “Nie­za­wi­si­moj Gazie­ty” wywia­du z bp augs­bur­skim, cva­łych Nie­miec i kra­jów nad­bał­tyc­kich Ambro­żym (Micha­elem Herzo­giem) prze­ło­żo­nym nie­miec­kiej wspól­no­ty sta­ro­obrzę­dow­ców, nale­żą­cej do Rosyj­skiej Sta­ro­obrzę­do­wej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej.

Bp Ambro­ży uro­dził się w 1949 roku w Austrii, w rodzi­nie kato­lic­kiej. W 1975 roku został pro­te­stan­tem i po dwóch latach został ordy­no­wa­ny w jed­nej z nie­miec­kich wspól­not ewan­ge­li­kal­nych. W poło­wie lat 80-tych zaczął inte­re­so­wać się pra­wo­sła­wiem, a w 1993 został przy­ję­ty do Grec­kiej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej Sta­re­go Kalen­da­rza. Dość szyb­ko grec­cy sta­ro­ka­len­da­rzow­cy wyświę­ci­li go na księ­dza, a w 2000 roku na bisku­pa. W 2002 biskup Anto­nii (bo takie imię przy­jął) zde­cy­do­wał się zostać sta­ro­obrzę­dow­cem, i został przy­ję­ty do tej wspól­no­ty przez chrzest i spo­wiedź. Po dwóch tygo­dniach od chrztu — biskup Ambro­ży (nowe imię zakon­ne) przy­jął wszyst­kie stop­nie świę­ceń, aż do bisku­pich.

Obec­nie biskup Ambro­ży jest zwierzch­ni­kiem dwóch wspól­not — liczą­cych ok. 30 wier­nych.

Wasza Wie­leb­ność, co skło­ni­ło Was do przej­ścia z pro­te­stan­ty­zmu na pra­wo­sła­wie, a póź­niej do sta­ro­obrzę­dow­ców?

Pismo Świę­te, któ­re jest fun­da­men­tem pro­te­stan­ty­zmu — jest waż­nym, ale nie jedy­nym fun­da­men­tem naszej wia­ry. Chrze­ści­ja­nin powi­nien mieć kie­row­nic­two w lek­tu­rze Pisma Świę­te­go, a to nie­moż­li­we jest bez sta­rej cer­kiew­nej tra­dy­cji, opie­ra­ją­cej się na Świę­tej Tra­dy­cji. Jeśli zga­dza­my się z tym, że Pismo i Tra­dy­cja sta­no­wią fun­da­men­ty Kościo­ła, to trze­ba sobie zadać pyta­nie, kto i dla­cze­go Tra­dy­cję zmie­nił, a kto zacho­wał ją w cało­ści. Ja dosze­dłem do wnio­sku, że w naj­czyst­szej i naj­ja­śniej­szej for­mie zosta­ła ona zacho­wa­na w Rosyj­skiej Sta­ro­obrzę­do­wej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej.

(…)

Jak wie­lu para­fian liczy Wasza para­fia w Niem­czech?

O liczeb­no­ści swo­ich wspól­not sta­ro­obrzę­dow­cy mówią nie­czę­sto, albo w ogó­le. Mogę powie­dzieć, że pod­le­ga­ją mi dwie świą­ty­nie, jed­na z nich w Augs­bur­gu. Przy­cho­dzą do nas etnicz­ni Niem­cy, Rosja­nie i ludzie innych naro­do­wo­ści.

A czy utrzy­mu­je­cie jakie­kol­wiek kon­tak­ty z inny­mi kościo­ła­mi chrze­ści­jań­ski­mi w Niem­czech?

Nie. Rzecz w tym, że poli­ty­ka kościel­na sta­ro­obrzę­dow­ców jest na Zacho­dzie dla wie­lu ludzi nie­zro­zu­mia­ła. My roz­wi­ja­my kon­tak­ty wewnątrz nasze­go Kościo­ła, trosz­czy­my się o nasze rodzi­ny, ochra­nia­my tra­dy­cje. Poza tym, mamy dobre rela­cje ze wszyst­ki­mi, któ­rzy inte­re­su­ją się naszą wia­rą. Nie widzi­my nato­miast sen­su i nie mamy cza­su na roz­wi­ja­nie współ­pra­cy z inny­mi kościo­ła­mi.

Pro­wa­dzi­cie jakąś dzia­łal­ność misyj­ną?

Cho­ciaż żyje­my na Zacho­dzie, to dzia­łal­ność misyj­ną rozu­mie­my ina­czej, niż to przy­ję­te jest w zachod­nim chrze­ści­jań­stwie. Nasz wspól­no­ta otwar­ta jest dla wszyst­kich, któ­rzy potrze­bu­ją pora­dy, któ­rzy cier­pią, któ­rzy potrze­bu­ją pomo­cy. Każ­dy kto do nas przyj­dzie znaj­dzie miłość i zro­zu­mie­nie. Ale nie cho­dzi­my z ulot­ka­mi czy rekla­mów­ka­mi. Duch Świę­ty sam dopro­wa­dza do nas ludzi, któ­rych do tego wybrał.

(…)

Kie­dy dowie­dział się ksiądz biskup, że ist­nie­je sta­ro­obrzę­dow­stwo?

Kil­ka­na­ście lat temu zapo­zna­łem się z pra­cą nie­miec­kie­go pasto­ra o sta­ro­obrzę­dow­cach w kra­jach nad­bał­tyc­kiech. Póź­niej prze­czy­ta­łem bio­gra­fię pro­to­po­pa Awwa­ku­ma. (…)

Jaki wpływ miał na księ­dza bisku­pa pro­to­pop i jego oso­bo­wość?

To czło­wiek, któ­ry jest przy­kła­dem tego, jak moż­na pozo­stać wier­nym sta­rej wie­rze, pomi­mo wszyst­kich prze­śla­do­wań. On udo­wod­nił, że nawet śmierć nie jest darem­na, jeśli pozwa­la ochro­nić czy­stość i nie­zmien­ność Kościo­ła.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.