Jan Kalwin — krzepki 500-latek
- 4 lipca, 2009
- przeczytasz w 5 minut
10 lipca mija 500 lat od urodzin Jana Kalwina, obok ks. Marcina Lutra, jednego z najbardziej wpływowych reformatorów Kościoła Zachodniego. Jednak tytułów i zasług przypisywanych Kalwinowi jest o wiele więcej. Większa jest tylko ilość nieporozumień związanych z osobą reformatora, także ocen, które nie tylko oskarżają go o obyczajową tyranię, ale i o dzisiejszy kryzys gospodarczy. Na całym świecie z okazji Roku Jana Kalwina zbierają się duchowi spadkobiercy dziedzictwa Kalwina […]
10 lipca mija 500 lat od urodzin Jana Kalwina, obok ks. Marcina Lutra, jednego z najbardziej wpływowych reformatorów Kościoła Zachodniego. Jednak tytułów i zasług przypisywanych Kalwinowi jest o wiele więcej. Większa jest tylko ilość nieporozumień związanych z osobą reformatora, także ocen, które nie tylko oskarżają go o obyczajową tyranię, ale i o dzisiejszy kryzys gospodarczy.
Na całym świecie z okazji Roku Jana Kalwina zbierają się duchowi spadkobiercy dziedzictwa Kalwina i wspominają genewskiego reformatora, nieraz ku zniesmaczeniu wielu reformowanych chrześcijan, którzy dopatrują się w jubileuszowych obchodach zamachu na nauczanie samego Kalwina.
O wpływie Kalwina nie tylko na teologię chrześcijańską, lecz także na rozwój demokracji parlamentarnej, gospodarki i kultury szczegółowo informuje strona jubileuszowa przygotowana przez Światowy Alians Kościołów Reformowanych, który jakby dla uczczenia urodzin Kalwina finalizuje właśnie proces zjednoczeniowy z Reformowaną Radą Ekumeniczną. Wpływ Kalwina na różne obszary życia społecznego, często bardzo zaskakujące, przypominany jest podczas okolicznościowych spotkań. I tak w Niemczech Fakultetu Teologii Ewangelickiej w Heidelbergu wraz z Badeńskim Kościołem Ewangelickim zorganizowały spotkanie, podczas którego eksponowano znaczenie Jana Kalwina dla protestantyzmu w XXI wieku.
Kalwin socjalista?
Przy tej okazji światowej sławy teolog reformowany Jurgen Moltmann podkreślił w wywiadzie dla Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa), że myśl Jana Kalwina była po prostu niezrozumiała w kluczowych kontrowersyjnych kwestiach, takich jak predestynacja i jego rzekomy wpływ na kapitalizm, za co teolog obwinia głównie Maxa Webera. — Historycy udowodnili, że Weber się mylił. Kalwin trzykrotnie uniemożliwił otwarcie włoskiego banku w Genewie, sprzeciwiał się lichwie, opowiadał się za ochroną biednych i uciekinierów. Równie dobrze można byłoby udowadniać, że kalwinizm jest duchem socjalizmu. Dopiero w XVIII i XIX wieku ludzie zaczęli wpatrywać się w swoje konto bankowe i odcyztywac z niego czy są wybrani przez Boga czy nie – podkreślił Moltmann. — Kalwin zawsze mówił, że Duch Święty rozlany jest na całe Stworzenie i we wszystkim ma udział. Myślę, że dziś należałby do partii zielonych. Kalwin został zinstrumentalizowany przez kapitalistów – dodał.
Co z predestynacją?
Co z nauką o predestynacji? Przyjęło się mówić, że dopiero Karl Barth dokonał radykalnej reinterpretacji nauki o predestynacji, oczyszczając ją z wulgarnej czarno-białej osnowy wybrania i potępienia. Moltmann jednak, podobnie jak wielu innych teologów reformowanych, przekonują, że zasługa Bartha polegała głównie na tym, że dokonał on właściwej interpretacji Jana Kalwina. W końcu myśl Kalwina polega głównie na tym, że wiara nie jest tylko decyzją człowieka, ale przede wszystkim jest decyzją Boga – twierdzi ks. prof. Moltmann. Kto jest wybrany, temu Bóg nie pozwala upaść. Kalwin zadawał sobie pytanie, dlaczego Słowo Boże u jednych wywołuje wiarę, a u innych niewiarę i wysnuł wniosek, że ma to związek z wybraniem i potępieniem, jednak nie poszedł dalej i podkreślał, że wszyscy są wybrani, aby słuchać Słowa Bożego – dodaje. W tym właśnie kontekście należy odczytywać stwierdzenie Karla Bartha: Chrystus jest tym Potępionym, to on przeznaczył ludzkość na zbawienie, a siebie na potępienie, aby ofiarować ludziom łaskę. Barth nie jest osamotniony w tej wierze. Na długo przed nim wierzyli tak starożytni Ojcowie Kościoła, średniowieczni mistycy, a także Marcin Luter, który w słynnym komentarzu do Listu do Galatów nazwał Chrystusa największym grzesznikiem, jaki chodził po ziemi, gdyż wziął na siebie jako Baranek Boży cały grzech tego świata.
Kalwin – prawdziwy Ojciec Ameryki?
Dziedzictwo Kalwina bardziej niż w Europie (może poza Szkocją i Holandią) widoczne jest głównie w Ameryce Północnej. Także i tam odbywały się i wciąż planowane są uroczystości wspominające genewskiego reformatora. Do Bostonu na zaproszenie Vision Forum Ministries (VFM), reformowanej organizacji prorodzinnej, zjechały się setki chrześcijan, aby mówić o Kalwinie, ale i świętować renesans myśli Kalwina właśnie w Ameryce. – Biblijny obraz świata reprezentowany przez Kalwina szczególnie zakorzenił się w Nowym Świecie, dlatego też Kalwina można uznać za prawdziwego założyciela Ameryki. Jego dziedzictwo to także ochrona życia, obrona rodziny, a także rządy prawa posłusznego Bogu – uważają organizatorzy spotkania.
Organizatorzy amerykańskich obchodów 500. urodzin Kalwina podkreślają, że jubileusz Reformatora kontrastuje z innym jubileuszem hucznie obchodzonym na całym świecie – 200. rocznicą urodzin Karola Darwina. – Dziedzictwo Kalwina stoi w jaskrawej opozycji do XIX-wiecznego naturalistycznego światopoglądu Darwina. W ciągu ostatniego milenium nie było dwóch bardziej znaczących osób, które wpłynęłyby na polityczny i społeczny rozwój narodów niż właśnie Kalwin i Darwin. Ale to dziedzictwem Darwina jest marksizm, totalitaryzm i eugenika – uważa Doug Philips, prezydent VFM.
Zabawną ilustracją historycznego sporu jest animacja komputerowa na stronach VFM przedstawiająca mecz bokserski między Kalwinem a Darwinem…
O renesansie myśli Kalwina w USA, szczególnie wśród młodych chrześcijan, informowaliśmy już na ekumenizm.pl. Wielką popularnością cieszą się charyzmatyczni kaznodzieje, tacy jak pastor Mark Discroll, którzy nie tylko zdobywają coraz więcej zwolenników w sowich mega-Kościołach, ale i przyczyniają się do promowania zapomnianych dzieł Kalwina wśród młodych. Z pewnością Kalwin nie wygra z produktami pop kultury, królami i królowymi muzyki pop lub sezonowymi gwiazdami estrady, jednak z całą pewnością kalwinizm, jakkolwiek sami reformowani nie lubią tego określenia, coraz mocniej odbija swoje piętno w amerykańskich Kościołach protestanckich, nie tylko tych tradycyjnie reformowanych, ale i w baptystycznych i zielonoświątkowych. Jedno jest pewne: 500 lat od swoich urodzin Kalwin trzyma się wciąż bardzo dobrze!
Więcej na ten temat: