Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Jedności nie będzie?


Ogło­szo­ny w ponie­dzia­łek doku­ment doty­czą­cy zacho­wa­nia jed­no­ści Wspól­no­ty Angli­kań­skiej nie zado­wo­lił żad­nej ze stron. Kon­ser­wa­ty­ści są obu­rze­ni fak­tem, że nie potę­pio­no zde­cy­do­wa­nie zacho­wa­nia tych bisku­pów angli­kań­skich, któ­rzy zde­cy­do­wa­li się na bło­go­sła­wie­nie par homo­sek­su­al­nych i wyświę­ca­nie aktyw­nych homo­sek­su­ali­stów. Libe­ra­ło­wie już zapo­wia­da­ją, że nie prze­sta­ną bło­go­sła­wić par homo­sek­su­al­nych. Kon­ser­wa­ty­ści od daw­na jasno twier­dzi­li, że jedy­ną sen­sow­ną decy­zją wyda­je się im wyrzu­ce­nie Kościo­ła Epi­sko­pal­ne­go ze Wspól­no­ty Angli­kań­skiej i przy­ję­cie na jego miej­sce wspól­not tra­dy­cjo­na­li­stycz­nych. […]


Ogło­szo­ny w ponie­dzia­łek doku­ment doty­czą­cy zacho­wa­nia jed­no­ści Wspól­no­ty Angli­kań­skiej nie zado­wo­lił żad­nej ze stron. Kon­ser­wa­ty­ści są obu­rze­ni fak­tem, że nie potę­pio­no zde­cy­do­wa­nie zacho­wa­nia tych bisku­pów angli­kań­skich, któ­rzy zde­cy­do­wa­li się na bło­go­sła­wie­nie par homo­sek­su­al­nych i wyświę­ca­nie aktyw­nych homo­sek­su­ali­stów. Libe­ra­ło­wie już zapo­wia­da­ją, że nie prze­sta­ną bło­go­sła­wić par homo­sek­su­al­nych.

Kon­ser­wa­ty­ści od daw­na jasno twier­dzi­li, że jedy­ną sen­sow­ną decy­zją wyda­je się im wyrzu­ce­nie Kościo­ła Epi­sko­pal­ne­go ze Wspól­no­ty Angli­kań­skiej i przy­ję­cie na jego miej­sce wspól­not tra­dy­cjo­na­li­stycz­nych. Decy­zją wzy­wa­ją­ca do wyra­że­nia skru­chy przez odrzu­ca­ją­cych tra­dy­cyj­ną chrze­ści­jań­ską moral­ność bisku­pów, wyda­je się im więc zde­cy­do­wa­nie nie­do­sta­tecz­na. — Jeste­śmy zdzi­wie­ni, że oni wezwa­li Kościół epi­sko­pal­ny tyl­ko do wyra­że­nia skru­chy — jed­nym gło­sem pod­kre­śla­ją tra­dy­cjo­na­li­ści sku­pie­ni w Angli­can Com­mu­nion Network i Ame­ri­can Angli­can Coun­cil.

Libe­ra­ło­wie pod­kre­śla­ją jed­nak, że choć raport nie jest bar­dzo ostry to i tak sta­wia ich w sytu­acji jasne­go wybo­ru: czy chcą nadal pozo­sta­wać we Wspól­no­cie Angli­kań­skiej czy też wybie­ra­ją bło­go­sła­wie­nie par homo­sek­su­al­nych i wyświę­ca­nie aktyw­nych homo­sek­su­ali­stów. — Nadal będzie­my musie­li gło­sić, że Bóg stwo­rzył dru­gą kla­sę ludzi i zmu­szać homo­sek­su­ali­stów do celi­ba­tu, jeśli chcą być w peł­ni chrze­ści­ja­na­mi — ubo­le­wa rzecz­nik pra­so­wy angli­kań­skiej die­ce­zji Utah ks. Dan Webster.

Libe­ral­ny biskup John Cha­ne z Waszyng­to­nu — wyra­ził już wpraw­dzie żal z powo­du nara­że­nia jed­no­ści komu­nii angli­kań­skiej, ale wska­zał też, że choć sam nie będzie bło­go­sła­wił związ­ków jed­no­pł­cio­wych to nie zaka­że robić tego swo­im duchow­nym. Uznał też, że sprze­ciw wobec bło­go­sła­wie­nia związ­ków jed­no­pł­cio­wych jest prze­sa­dzo­ny.

Osta­tecz­nie jed­nak wca­le tak nie jest. Jak wska­zu­je komen­ta­tor dzien­ni­ka “Daily Tele­graph” spór nie doty­czy bowiem tyl­ko sto­sun­ku do osób homo­sek­su­al­nych, ale przede wszyst­kim tego, co i kto ma być auto­ry­te­tem w angli­ka­ni­zmie: Pismo Świę­te i Tra­dy­cja czy ludz­ki rozum.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.