Jeszcze nie czas na monarchię
- 1 lutego, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Współczesna Rosja jeszcze nie jest gotowa, by stać się monarchią — uważa metropolita Cyryl, odpowiedzialnyw Patriarchacie Moskiewskim za stosunki zagraniczne.- Każda forma rządów odpowiadać musi moralnemu poziomowi społeczeństwa. Gdybyśmy teraz odbudowali monarchię, to we władcę, jak w każdego innego polityka poleciałyby pomidory. Nie powstrzymalibyśmy się przed krytyką monarchy, przed protestami przeciwko niemu, a nawet przed zniszczeniem monarchii, jeśli nie dałaby nam ona tego, czego się domagamy — dodał metropolita. […]
Współczesna Rosja jeszcze nie jest gotowa, by stać się monarchią — uważa metropolita Cyryl, odpowiedzialnyw Patriarchacie Moskiewskim za stosunki zagraniczne.
- Każda forma rządów odpowiadać musi moralnemu poziomowi społeczeństwa. Gdybyśmy teraz odbudowali monarchię, to we władcę, jak w każdego innego polityka poleciałyby pomidory. Nie powstrzymalibyśmy się przed krytyką monarchy, przed protestami przeciwko niemu, a nawet przed zniszczeniem monarchii, jeśli nie dałaby nam ona tego, czego się domagamy — dodał metropolita.
Według Cyryla przywrócenie monarchii we współczesnej Rosji byłoby profanacją. A w cara rzucano by kamieniami, choć — z punktu widzenia religii — byłby to czyn niedopuszczalny, jako że cesarz jest Bożym pomazańcem.
Hierarcha zaznaczył, że najlepszą formą rządów jest teokracja, jednak gdy ludzie nie reprezentują odpowiednio wysokiego poziomu moralnego, wtedy powstaje monarchia. Gdy upadek duchowo-moralny pogłębia się jeszcze bardziej, wtedy pojawiają się inne ustroje, w tym demokracja.
Dlatego, dla odbudowy monarchii nie wystarczy odtworzenie pewnych instytucji, ale konieczne jest wychowywanie i formowanie samych siebie i swoich dzieci czy wnuków. — Gdy naród osiągnie już odpowiedni poziom moralny, wtedy po uczynieniu znaku krzyża wybierzemy Bożego Pomazańca — wyjaśnił Cyryl.