Kapłan i wierni mają patrzeć na krzyż
- 25 października, 2008
- przeczytasz w 1 minutę
W przedmowie do pierwszego tomu swoich Dzieł Zebranych papież Benedykt XVI napisał, że nie chce, aby powstało wrażenie, że zamierza znów wprowadzić „msze odprawiane tyłem do wiernych.” – Najnowsze badania jasno wykazały, że sytuacja, w której kapłan i lud patrzą na siebie nawzajem, jest produktem współczesności. Jest ona obca starożytnemu chrześcijaństwu. Kapłan i wierni nie modlą się w końcu do siebie, ale do jednego Pana – przypomina papież, podkreślając jednocześnie, że nie proponuje […]
W przedmowie do pierwszego tomu swoich Dzieł Zebranych papież Benedykt XVI napisał, że nie chce, aby powstało wrażenie, że zamierza znów wprowadzić „msze odprawiane tyłem do wiernych.”
– Najnowsze badania jasno wykazały, że sytuacja, w której kapłan i lud patrzą na siebie nawzajem, jest produktem współczesności. Jest ona obca starożytnemu chrześcijaństwu. Kapłan i wierni nie modlą się w końcu do siebie, ale do jednego Pana – przypomina papież, podkreślając jednocześnie, że nie proponuje nowego przebudowywania kościołów, ale postawienia krzyża na środku ołtarza.
Benedykt dodał, że nie chodzi o małostki, taką czy inną formę, ale o wielki związek chrześcijańskiej liturgii ze starotestamentowym dziedzictwem oraz kosmiczny charakter liturgii.