Klonowanie oznaką moralnego upadku
- 14 lutego, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Informacje o tym, że południowokoreańscy naukowcy sklonowali kilkanaście ludzkich embrionów jest “znakiem moralnego regresu” — podkreślił kard. William Keeler. Zdaniem amerykańskiego hierarchy tworzenie ludzkiego życia, tylko po to, by je potem zniszczyć jest ostatecznym złamaniem jakiejkolwiek etyki badawczej. Jego zdaniem, jeśli naukowcy sami nie potrafią powstrzymać się przed przemocą w nauce, konieczne są narodowe i międzynarodowe zakazy. — Setki ludzkich embrionów zostało stworzonych i zlikwidowanych tylko po to, […]
Informacje o tym, że południowokoreańscy naukowcy sklonowali kilkanaście ludzkich embrionów jest “znakiem moralnego regresu” — podkreślił kard. William Keeler.
Zdaniem amerykańskiego hierarchy tworzenie ludzkiego życia, tylko po to, by je potem zniszczyć jest ostatecznym złamaniem jakiejkolwiek etyki badawczej. Jego zdaniem, jeśli naukowcy sami nie potrafią powstrzymać się przed przemocą w nauce, konieczne są narodowe i międzynarodowe zakazy.
- Setki ludzkich embrionów zostało stworzonych i zlikwidowanych tylko po to, by stworzyć pojedynczą linię komórkową dla przyszłych badań — podkreślił kardynał. — Niepokojące jest również potraktowanie 16 kobiet jako fabryk komórek jajowych — dodał.
Równie zaniepokojony eksperymentami naukowców jest bp Elio Sgreccia, wiceprzewodniczący Papieskiej Akademii dla Życia. Jego zdaniem klonowanie terapeutyczne dokonane przez koreańskich uczonych dowodzi, że istota ludzka stała się materiałem przemysłowym. — Klonowanie terapeutyczne jest podwójnie złe. Po pierwsze dlatego, że jest sprzeczne z naturą, po drugie dlatego, że prowadzi do likwidacji istot ludzkich — podkreślił biskup.
Jego zdaniem absolutnie niemoralne jest również pragnienie naukowców, by całkowicie kontrolować proces powstawania życia.